drukuj

Aleja gwiazd w Koszalinie?

Jedna z propozycji gwiazd - Kuba Wojewódzki

Zdjęcie ze strony www.wikipedia.pl

Koszalińscy radni z ramienia Platformy Obywatelskiej marzą o sławieniu Koszalina. Chcą nam więc zafundować aleję gwiazd.

Radni urządzili sobie burzę mózgów i wytypowali już kilka nazwisk osób, które we wspomnianej alei miały by mieć swoje... No właśnie, co? Pomnik, tablicę, ławkę, a może płytę chodnikową? Tego jeszcze radni nie wymyślili.

Nie wymyślili również, gdzie, w którym punkcie Koszalina, miałaby się ta aleja znaleźć. Ten problem postanowili zostawić do rozwiązania mieszkańcom - utworzyli nawet stronę internetową www.koszalinskaalejaslaw.pl, na której można głosować na wskazane miejsca: deptak przy amfiteatrze lub ul. Dworcową.

W każdym razie, na liście sławnych koszalinian znaleźli się m.in.: Marek Kamiński, Kasia Cerekwicka, Kuba Wojewódzki i Marek Kruszyński.

Skromna ta lista, wielu nazwisk na niej zabrakło. Tymczasem pewien koszalinianin już dwa lata temu na łamach portalu www.mmkoszalin.eu stworzył podobną listę i zaprosił mieszkańców do jej uzupełniania.

Uważacie, że kogoś na liście barakuje? Chcecie ją uzupełnić? Zapraszamy do dyskusji.

Zdjęcia

  • Jedna z propozycji gwiazd - Kuba Wojewódzki

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
rrekin
rrekin czw., 2011-03-24 11:02

Kto jest Gwiazdą?

Inicjatorzy przedstawili surowy pomysł. Jeśli nie mają jasnej wizji jak miałby wyglądać w szczegółach, to niepotrzebnie się wyrywają. Równie dobrze można by rzucić ogólnikowe hasło budowy czegokolwiek (na przykład skrzyzowania dwupoziomowego). No a zestawienie określenia "Gwiazda" z osobami celebrytów jak Cerekwicka, czy Wojewódzki, to delikatnie mówiąc, nadużycie.

zabson
zabson czw., 2011-03-24 11:33

Bo kto jest gwiazdą?

Granice między gwiazdą a celebrytą są bardzo płynne. Kim trzeba być, żeby zostać gwiazdą? Czym trzeba się wykazać?
Taka Janda na przykład to kim jest? Gwiazdą? Zwykłą aktorką?

rrekin
rrekin czw., 2011-03-24 12:25

Celebryta to chwilowa,

Celebryta to chwilowa, ulotna, przemijająca popularność wynikajaca z aktualnej obecności w mediach. Kto za kilka czy kilkanaście lat będzie wiedział kim jest Wojewódzki? Kto będzie pamiętał K. Cerekwicką jeśli nie wejdzie na szczyty światowej sławy?
Gwiazda natomiast to trwałość dokonań! Zdobywcva Oskara Andrzej Wajda - TAK! Ale czy Krystyna Janda? Nie sądzę. Znana aktorka to jeszcze nie gwiazda.
Gwiazdami są też sportowcy legitymującymi się znaczącymi sukcesami - Adam Małysz, Justyna Kowalczyk - Zdecydowanie Tak!!
Czy jednak inicjatorzy koszalińskiej alei gwiazd uhonorują w niej mistrza świata, Europy i Polski, znanego sportowca Józefa Warchoła?

oak.leaf
oak.leaf czw., 2011-03-24 16:45

Multimedialne poczynania władz

Co i raz to nasza codzienność przypomina jakąś tam telenowelę. Co i raz w tej telenoweli pojawiają się nowe multimedialne skecze. Kolejnym takim epizodem jest "aleja gwiazd" w Koszalinie! A kto lub co decyduje o tym, kto jest gwiazdą a kto gwiazdą nie jest!? A kto lub co decyduje o tym, za co gwiazdą się zostaje!? Jako społeczeństwo, ze szczególnym wskazaniem na władze wszelkiej maści, lubimy przeginać. To w lewo, to w prawo (chociaż to nawet bardziej). Nigdy nie potrafimy stanąć równo na obu nogach. W centrum miasta postawiono pomnik papieża. Brudny ci on i obskurny, ale stoi. Postawiono pomnik Piłsudskiemu, choć w ocenie wielu jest on bardziej zbrodniarzem niż bohaterem. To tu, to tam rzuca się jakiś kamień "ku pamięci", to zmienia nazwy ulic, to robi się co i raz to dziwniejsze rzeczy. Tworzy multimedialną rzeczywistość. A może by tak, zamiast bezmyślnie wydawać publiczne pieniądze na byle co, pomyśleć i zainwestować w coś sensownego. Może zamiast przyciągać wszelkiej maści "gwiazdy" - czyli coś, co obiektywnie nie istnieje a jest wyłącznie wytworem medialnego oddziaływania - przyciągnąć inwestorów. Może warto by zainwestować w stok na Górze Chełmskiej, zrobić tor saneczkowy, narciarski, wyciąg, tor rowerowy, obok postawić aquapark i lodowisko. Może zamiast wywozić dzieciaki w góry, ściągać je do Koszalina. Nie każdy koszaliński narciarz od razu pojedzie w Dolomity. Może nad Jamnem (zamiast nieszczęsnego wopru) wybudować marinę, ośrodek sportów wodnych z prawdziwego zdarzenia. Latem żagle, zimą (a coraz lepsze są one) bojery. Bo jaki jest sens przyjazdu kogokolwiek na jeden, dwa dni. Przyciągnijcie ludzi na tydzień albo dłużej. A jak trzeba to i kasyna wybudujcie, a jak trzeba to i salony masażu tajskiego. Nie inwestujmy w chwilę. Inwestujmy w przyszłość!!!

zabson
zabson czw., 2011-03-24 17:38

O to, to!!

@oak.leaf:

Wszystkimi łapkami się podpisuję!

weronika
weronika czw., 2011-03-24 18:18

aleja gwiazd w koszalinie?nie stac go na to!

@zabson:

podpisuje sie pod logiczna wypowiedz porzednika ...
aleja gwiazd bedzie pasowala jak slon do porcelany w koszalinie!!!!!!!!!!!

Wyremontowac dworzec kolejowy ,zainwestowac w zbieracza zlomu ktory rosnie w koszalinie!!!!kosmos , blach reklamowyh (np na drogach ekspresowych) z ktorych kazda jest postawionna w innym kierunku, zardzewiala,zdechla syrenka pod dworcem ktora traci bieda tak jak wylaczony zegar dworca PKP ....a brudny pomnik papieza to juz totalna wiocha brak szacunku dla "wartosci duchowych "...i brak basenu

Adam Wolski
Adam Wolski czw., 2011-03-24 18:11

Niedowartościowanie?

Pomysłodawczyni projektu, radna Grygorcewicz jako jedną ze "sław" proponuje niejakiego Marka Kruszyńskiego; z całym szacunkiem do osoby tego pana: w życiu o nim nie słyszałem. Pani Grygorcewicz twierdzi, że jest on pierwszym skrzypkiem w Australian Opera, skończył liceum im. Broniewskiego i chodził z nią do jednej klasy. Oczywiście gratulujemy panu Kruszyńskiemu (gratulujemy kariery muzycznej, nie znajomości z obecną radną), ale do bycia gwiazdą, którą należy upamiętnić specjalną tablicą to raczej nie wystarczy.

Ten pomysł jest w moich oczach świadectwem małomiasteczkowej zaściankowości osób, które każde wybicie się kogoś, kto ma w swoim życiorysie bodaj epizod związany z Koszalinem uważają za dowód splendoru dla miasta. W skrajnej wersji kończy się to nadaniem tytułu honorowego obywatela np. Markowi Kamińskiemu, skądinąd wybitnemu podróżnikowi i prawdziwej sławie, ale związanemu z Koszalinem jedynie czteroletnim epizodem nauki w szkole średniej (urodził się w Połczynie-Zdroju). Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek fakt tego krótkiego pobytu w Koszalinie skutkował jego jakimkolwiek zaznaczaniem tego ani w czasie polarnych podróży, ani choćby w wywiadach. To, że niektórzy mieszkańcy Koszalina bardzo się chlubią tym jego przelotnym związkiem z naszym miastem świadczy niestety jedynie o kompleksie niedowartościowania.

Zresztą w ogóle cały ten pomysł jest wtórny: po raz pierwszy czytałem o nim już pięć lat temu: http://koszal.in/forum/viewtopic.php?f=58&t=845&p=10242&hilit#p10242