drukuj

Amatorzy czy profesjonaliści? Festiwal Integracja Ty i Ja

Amator - dyletant, laik. Antonim amatora - profesjonalista, zawodowiec. Kto jest kim na Europejskim Festiwalu Integracja Ty i Ja, po raz kolejny odbywającym się w Koszalinie?

Na pewno nie jest amatorką pani Katarina Smaczna Fajesowa. W swoim dorobku ma między innymi montaż do produkcji telewizyjnej.
Wystarczy "wyguglać" to nazwisko, by nie popaść w amatorstwo.
Na jakiejś podstawie jednak dokument profesjonalistki, pani Katarinymacznej Fajesovej  został zaliczony przez organizatorów Europejskiego Festiwalu Ty i Ja do kategorii filmów amatorskich.
Brak profesjonalizmu?
Tak dobry, czy tak zły materiał dokumentalny pod tytułem "To my"?

Ja Martyna
Autor:Ja Martyna

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Adam Wolski
Adam Wolski sob., 2010-09-11 21:33

Nikt

Próbowałem "wyguglać" nazwisko pani, która nazywa się wg autorki tekstu: Katarina Smaczna Fajesowa (a może Katarinymacznej Fajesovej??) i jedyna strona, na której wspomniano o tej osobie, to powyższy tekst:
http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&q=Katarina+Smaczna+Fajesowa&aq=f&a...

Jest jedynie JEDNA wzmianka o osobie, która nazywa się Katrina Smaczna Fajesova. Znajduje się na stronie "integracji": http://www.integracjatyija.pl/index.php?id=163

W związku z tym trudno powiedzieć, czy jest amatorką, czy profesjonalistką.

Ja Martyna
Ja Martyna ndz., 2010-09-12 07:51

Film polski

Proszę sprawdzić na portalu Film Polski
A może i tu;
http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35233,8184858,Alpi_integruje_prze...
Na koniec wszyscy obejrzeli projekcję filmu "To My", który nakręciła Katarina Smaczna Fejesova, prowadząca z kolei warsztaty filmowe. Ula była narratorką i opowiadała, czym są dla uczestników spotkania w klubie, jak bardzo są ze sobą zżyci, o czym marzą. Jeden z nich powiedział "To, że jesteśmy tacy, to nie znaczy, że nie myślimy".

- Ten film nie był reżyserowany, to po prostu dokumentacja, dopisałam tylko do niego "offy", z tego, co usłyszałam od uczestników zajęć. Mogę powiedzieć o nich jedno - kiedy po całym dniu pracy, zmęczona przychodzę do klubu i się spotykamy wszystko mija. Ktoś powie dowcip, ktoś inny się uśmiechnie. Ci ludzie są po prostu "czyści" - podkreśla Katarina.

Więcej... http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35233,8184858,Alpi_integruje_prze...

Resztę porszę sobie uważniej "doguglać"

Ja Martyna
Ja Martyna
Ja Martyna śr., 2010-09-22 08:39

Amatorzy, rzecz jasna

Amatorzy, rzecz jasna - jeśli chodzi o organizatorów. Do dzisiaj mi nie odpowiedzieli, jakim sposobem film profesjonalistów został zakwalifikowany do kategorii "filmy amatorskie" - kto jest temu winien?

Nie wylewam żółci, ja po prostu chcę wiedzieć.

I mam do tego prawo.

Więc kto odpowiada za złą klasyfikację filmów?

Nikt?

Ja Martyna
Ja Martyna
Ja Martyna czw., 2010-09-23 14:31

Jeden z filmów, którego jurorzy nie oglądali

jestem tym filmem szczerze oczarowana. Jak się dowiedziałam, że autorki to nastolatki, kibicowałam mu na festiwalu w Koszalinie, ale nikt z jurorów go nie oglądał, a na dodatek był puszczony bez początku, tak aby tylko pozycje się zgadzały. Przykro musiało być młodziutkim twórczyniom. Będę śledziła losy trzech sióstr, a o Małgosi z zespołem Downa można poczytać na MM Warszawa:
http://www.mmwarszawa.pl/9839/2010/9/23/bohaterka-krotkiego-filmu-o-malg...

Ja Martyna
rIfIfI
rIfIfI pt., 2010-10-29 18:18

Kto tu jest amatorem?

""""Na pewno nie jest amatorką pani Katarina Smaczna Fajesowa. W swoim dorobku ma między innymi montaż do produkcji telewizyjnej.
Wystarczy "wyguglać" to nazwisko, by nie popaść w amatorstwo.
Na jakiejś podstawie jednak dokument profesjonalistki, pani Katarinymacznej Fajesovej został zaliczony przez organizatorów Europejskiego Festiwalu Ty i Ja do kategorii filmów amatorskich.
Brak profesjonalizmu?
Tak dobry, czy tak zły materiał dokumentalny pod tytułem "To my"?"""""

Film To my - reż. Katarina Smaczna Fejesova – jest zgłoszony na festiwal "Filmowe Podlasie Atakuje".
http://www.bok.bialystok.pl/temat.php?wpisyID=343
http://www.mmbialystok.pl/artykul/filmowe-podlasie-atakuje-vol-8-pokaz-f...

Organizatorzy FPA są jednak profesjonalistami w swojej dziedzinie i film zakwalifikowali w dobrej kategorii, czyli w kategorii "filmy profesjonalne".

Pozwoli to uniknąć nieporozumień, oskarżeń, skarg na niekompetencję organizatorów.
No ale trzeba przyznać, że autorzy filmu dobrze wykorzystali niekompetencję organizatorów festiwalu koszalińskiego.
W informacji prasowej:
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100913/KULTURA01/8314...
czytamy, że film "To my" zdobył II nagrodę na koszalińskim festiwalu, ale nawet słowa nie ma o tym, że w kategorii amatorzy.
Choć film jest ciepły i dobrze zrobiony, trzeba uczciwie przyznać, że we właściwej kategorii (profesjonaliści) , w zestawieniu z prawdziwymi perełkami z Polski i spoza Polski - ten film nie miał żadnych szans.
Najbardziej zagadkowe jest milczenie w tej sprawie organizatorów festiwalu.
Błędy popelnia każdy z nas - ważne jest, by umieć się do nich przyznać. I przeprosić, jeśli z powodu takiego błędu doszo do poważnego naruszenia regulaminu konkursu, ale też i nagrodzenia kogoś, kto nie powinien startować w danej kategorii.
W sporcie zawodnik nie ze swojej kategorii zostałby zdyskwalifikowany.
A w tej sytuacji? Czy organizatorzy nie powinni filmu zdyskwalifikować? Powinni, by przywrócić wiarygodność następnym festiwalom.
A co zrobią? Nadal będą trzymali głowę w piasku????? Nawet w tym nadmorskim - top nie jest dobre rozwiązywanie jakichkolwiek problemów.
Cóż, ktoś musi wypić to skwaśniałe piwo.

śledzący śledź