drukuj

Bal Manekinów czyli Atrium Photo Night

Nie ma materii martwej - nauczał - martwota jest jedynie pozorem, za którym ukrywają się nieznane formy życia.

Bruno Schulz „Traktat o manekinach”

Bohaterami moich zdjęć piątkowego Photo Day w Atrium Koszalin uczyniłem stojące w tamtejszych witrynach manekiny.

Jest w manekinach coś metafizycznego; coś, co sprawia, że patrząc na ich zastygłe, jakże ludzkie figury i pozy możemy czuć podświadomy niepokój. Ich łudzące podobieństwo do ludzi, a jednocześnie sztuczność inspirowała malarzy i pisarzy: manekiny były tematem m. in. obrazów surrealisty Giorgio de Chirico i dzieł literackich pochodzących z tego samego okresu: „Traktatu o manekinach" pochodzącego z książki „Sklepy cynamonowe" Brunona Schulza oraz sztuki „Bal manekinów" Brunona Jasieńskiego.

Zdjęcia, które prezentuję opatrzyłem fragmentami tekstów pochodzącymi właśnie z tych utworów.

Zdjęcia

  • Nie ma materii martwej - nauczał - martwota jest jedynie pozorem, za którym ukrywają się nieznane formy życia.
  • Nasze kreatury nie będą bohaterami romansów w wielu tomach.
  • Ich role będą krótkie, lapidarne, ich charaktery - bez dalszych planów.
  • Przyznajemy otwarcie: nie będziemy kładli nacisku na trwałość ani solidność wykonania, twory nasze będą jak gdyby prowizoryczne, na jeden raz zrobione.
  • Naszą ambicję pokładać będziemy w tej dumnej dewizie: dla każdego gestu inny aktor.
  • Do obsługi każdego słowa, każdego czynu powołamy do życia innego człowieka.
  • Dziewczęta siedziały nieruchomo z szklanymi oczyma.
  • Twarze ich były wyciągnięte i zgłupiałe zasłuchaniem, policzki podmalowane wypiekami, trudno było w tej chwili ocenić, czy należą do pierwszej, czy do drugiej generacji stworzenia.
  • - Słowem - konkludował mój ojciec - chcemy stworzyć po raz wtóry człowieka, na obraz i podobieństwo manekinu.
  • Jeśli będą to ludzie, to damy im na przykład tylko jedną stronę twarzy, jedną rękę, jedną nogę, tę mianowicie, która im będzie w ich roli potrzebna.
  • Przecież nas, manekinów z rękami i nogami, jest niewiele, z każdym rokiem coraz mniej. Z witryn eleganckich magazynów dawno już nas uprzątnięto, trzymają jeszcze tylko w sklepach  z taniochą.
  • Wy, męskie manekiny, jesteście pod tym względem szczęśliwsze od nas – wasza moda zmienia się rzadziej, żyjecie dłużej. Dożyje pan z pewnością do następnego balu…
  • Nie, nie chcę myśleć o tym, że ta noc przejdzie i o świcie znów trzeba będzie się zmienić w nieruchomą kukłę. Na samą myśl o tym wydaje mi się, że oszaleję.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
rrekin
rrekin pon., 2011-12-05 15:30

Magia postaci i twarzy

Jest rzeczywiście w manekinach coś niepokojącego. Ja dostrzegam w ich pozach jakiś niepojęty smutek. W sklepie pełnym ludzi tego niepokoju się nie odczuwa, ale na wystawie sklepu, który jest zamknięty, kiedy przechodzi się obok, czasami ma się wrażenie, że manekiny nas obserwują. Tak jak napisał autor zdjęć, jest w nich "coś metafizycznego".
Kiedy obejrzałem te zdjęcia i przeczytałem ich opisy przypomniała mi się piosenka "Laleczka z saskiej porcelany". Pasuje do tego klimatu. Pamiętacie? Jeśli nie to dla przypomnienia:

Odkąd pamięta zawsze stała
Na toaletce obok lustra
W białych baletkach wychylona
W powietrzu uniesiona nóżka
Nudziła się wśród bibelotów
Kurz wyłapując w suknie złotą
I tylko z dołu perski dywan
Czasem jej puszczał perskie oko.

Ref. Laleczka z saskiej porcelany
Twarz miała bladą jak pergamin
Nie miała taty ani mamy
I nie tęskniła ani, ani.....

Aż dnia pewnego na komodzie
prześliczny książę nagle stanął
Kapelusz miał w zastygłej dłoni
I piękny uśmiech z porcelany
A w niej zabiło małe serce
Co nie jest taką prostą sprawą
I śniła, że dla niego tańczy
A on ukradkiem bije brawo

Ref. Laleczka z saskiej porcelany....

Jej siostrą była dumna waza
A bratem zabytkowy lichtarz
Laleczka z saskiej porcelany
Maleńka śliczna pozytywka.

Lecz jakże kruche bywa szczęście
W nietrwałym świecie z porcelany
Złośliwy wiatr zatrzasnął okno
I książę rozbił się "na amen"
I znowu stoi obok lustra
Na toaletce całkiem sama
I tylko jedna mała kropla
Spłynęła w dół po porcelanie

Laleczka z saskiej porcelany
twarz miała bladą jak pergamin
na zawsze odszedł ukochany
a ona wciąż tęskniła za nim
Jej siostrą była dumna waza
A bratem zabytkowy lichtarz
Laleczka z saskiej porcelany
Maleńka smutna pozytywka...

MJAS
MJAS pon., 2011-12-12 12:38

Gratulacje!

Gratulacje!