drukuj

Co z tą koleją? Podróż do Słupska i z powrotem

Podróż ze Stargardu do Słupska

Użytkownik mmstargard o loginie martuha napisał parę słów o kolei: Już planując podróż modliłam się, by w wagonie było ciepło, by lód nie wdzierał się przez szyby. By nie stanąć gdzieś w polu. Naczytałam się ostatnio o naszych pociągach. Jednak zaskoczyło mnie coś innego.


Do Słupska miałam jechać TLK. - To ci lepsi, od Intercity - tłumaczył mi znajomy. Spokojniejsza kupiłam bilet i czekam na peronie. Przyjechał. Spóźniony tylko 3 minuty. Luz. Wsiadłam, znalazłam miejsce siedzące, oczywiście w środku, przecież mieszkam w Stargardzie, miejsce przy oknie, czy nawet przy drzwiach jest nieosiągalne. Ruszył.

Było ciepło, nikt nie marudził, wrzuciłam sobie muzę na uszy i podziwiam widoki. Są piękne, bo zima poza miastem to coś innego niż w mieście, gdzie przejść nie można normalnie, bo władze Stargardu odśnieżają tylko jezdnie, a chodniki mają gdzieś.

Ale jeszcze przed Runowem mój spokój zmącił smród. Skąd ten smród? - myślę sobie. Towarzystwo z przedziału wyglądało na czyste. Wyszłam na korytarz i zdębiałam. Za moim przedziałem, czwartym od drzwi, był przedział dla palących! I oczywiście kilka osób paliło sobie papierosy w najlepsze przy otwartych drzwiach, tak, że smrodliwy dym leciał na cały wagon. Po twarzach widziałam, że jakiekolwiek prośby by zamknęli swój przedział nie zostaną spełnione. Zdruzgotana pomyślałam tylko, jak wielkim trzeba być głupkiem, by w jednym wagonie wydzielić miejsca dla palących i niepalących. Czekam na restrykcyjną ustawę zabraniającą palenia w miejscach publicznych.

Wracałam do Stargardu pociągiem InterRegio. - To te gorsze, jak mówił mój znajomy. Nieco tańszy. Faktycznie. Przyjechał żółtek. Jeden z pasażerów zdradził mi, że teraz takie jeżdżą nawet ze Szczecina do Krakowa! Ale postęp w naszym kraju, pomyślałam. Taniej, więc zimno. Sopli nie było, ale hulało po żółtku zimno, bo drzwi się co chwilę otwierały po każdym lekkim przechyle pociągu. Po za tym hałas ogromny. Jak byśmy co sekundę dosłownie mijali jakąś zwrotnicę! Nie wytrzymałabym takiej jazdy do Krakowa. Po ponad trzech godzinach kiedy byłam już w Stargardzie, głowę miałam jak Tesco. Na szczęście nikt nie smrodził papierosami.

Zdjęcia

  • Podróż ze Stargardu do Słupska
Al
Autor:Algg: GG19521389

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać