Czas na deptak, czyli obciach po koszalińsku
Wszystko pasuje do takiego obrazu, a czas w Koszalinie zatrzymał się w tamtej epoce.
Od dłuższego czasu przyglądam się temu nietrafionemu pomysłowi, zainicjowanemu przez kogoś, kto postanowił za wszelką cenę zaistnieć w naszym mieście.
Bo kto wcześniej słyszał o Gallu Podlaszewskim? Chyba nikt, poza najbliższymi sąsiadami i kolegami ze szkoły. Dlatego nasz młodzieniec postanowił zaistnieć, tworząc Warsztat Koszalin. W swoich artystycznych wizjach widział deptak taki, jak w Poznaniu czy innych miastach mających wieloletnie deptakowe doświadczenie i tradycje. Najpierw odbyła się kilkudniowa próba generalna, gdzie wszyscy zainteresowani pomysłem piali z zachwytu, a większość koszalinian pukała się w głowę.
Nasz pomysłodawca wraz z urzędnikami ratusza, wpadłwszy w samozachwyt, postanowił na siłę uszczęśliwić mieszkańców i od lipca ruszył Deptak II. Usytuowanie jest w sumie dobre bo i do kościoła blisko, i kredyt można szybko załatwić, ponieważ agencji bankowych tam dostatek. Sklepy też są, więc i zakupy można zrobić. Przychodzą mi na myśl słowa bohatera Trylogii Onufrego Zagłoby ,,Kończ waść, wstydu oszczędź "
Co to za deptak, gdzie w smrodzie spalin amatorzy kawy, lodów czy piwa spożywają to, co kupili siedząc dumnie pod parasolami i licząc przejeżdżające samochody? Jakimi atrakcjami chce się przyciągnąc koszalinian? Ulicą Smaków, gdzie większość ludzi ustawiła się po darmową zupę, a może szydełkowaniem? Deptak koszaliński to śmiech i obciach na całą Polskę. Jeszcze trochę, a o Koszalinie będą opowiadać kawały tak, jak o Wąchocku.
Dlatego apeluję do prezydenta Koszalina słowami pana Zagłoby: Kończ waść, wstydu oszczędź sobie i miastu. Deptak należy usunąć, bo nie przynosi on chluby ani Koszalinowi ani jego włodarzom...


























Kontakt:
Kawał o Koszalinie!
Oldspais to chyba jakiś jasnowidz!? Krakał, krakał i wykrakał, bo właśnie usłyszałem dowcip o Koszalinie:
Przychodzi baba do okulisty w Warszawie i mówi:
- Panie doktorze, nie widzę z bliska.
- A z daleka?
- Z Koszalina!
:)
"Kończ waść, wstydu oszczędź..."
... to słowa Andrzeja Kmicica podczas pojedynku z panem Wołodyjowskim (w pierwszej części "Potopu"). Na co ów odpowiedział krótko "Dobrze", po czym:
"dał się słyszeć świst krótki, straszny, potem stłumiony krzyk... jednocześnie Kmicic rozłożył ręce, szabla wypadła mu z nich na ziemię... i runął do nóg pułkownika."
Zaczem leżał tam bez życia niczym koszaliński deptak, bezwładnie blokujący swobodny przejazd przez centrum miasta ;)
Deptakowi można by dedykować inne słowa - tym razem rzeczywiście imć Onufrego Zagłoby: "Ruszyło martwe cielę ogonem, wielkie rzeczy!" ;-)
Tekst Oldspaisa to kolejny głos przeciwko pomysłowi, który już dziś może spokojnie oczekiwać zwycięstwa w konkursie na Koszalińską Bzdurę Roku.
Inne ciekawe o deptaku
Takich ciekawych treści można znaleźć jeszcze kilka w sieci:
http://sbart.pl/koszalinski-deptak/#comment-847
http://www.artykuly.net.pl/index.php/srodmiejski-deptak-w-koszalinie/
http://e-czytelnicy.pl/deptak-w-koszalinie/
Polecam lekturę.
Ostatnie cyrki z "deptakiem" mnie natchnęły
szuka się rozwiązania na siłę, gdy tymczasem trzeba:
1. zagospodarować lewą stronę placu (patrząc na ratusz od frontu, aż się prosi! - nie mylić z niewinnymi tutaj świnkami ;-)))), gdzie jest jakas galeria/sklep plastyki (to może zostać), serwis tel. komórkowych, bank(!), itp. Deptak i miejsce na ogródki wyśmienite, tylko od lat chyba nikt go nie zauważa...
2. Merkury... - ogrom miejsca pięknie wybrukowanego. Po jaką ch....ę blokuje się ulice skoro można było "wyciągnąć" kawiarniany klimat Fenicji przed front tego DH... bruk, wiele miejsca, itp. Poza tym gdyby rozsądnie pomysleć, to i może coś z miejscem przed Saturnem dałoby się zrobić. Zapłacić Saturnowi za część DH (np box z walizkami) i zrobić tam kolejny lokal z wyjściem na stronę Fenicji, ew. ul. Zwycięstwa. Saturn, dalej mógłby mieć wejście od ulicy!!!
3. Okolice ulic za ratuszem - innym zazdrościmy a sami nic tam nie robimy!
Może wystarczyłoby trochę popisać rozporządzeń, coś pokombinować, wykupić (na pewno taniej niż projekt centrum za grube miliony) i temat "wycinania" ulic centrum stałby się zupełnie niepotrzebny!?
Ale po, co?
U nas jak z ekipą remontową - najpierw wszystko rozp..., potem coś zrobi a na koniec biedny człowiek musi to posprzątać, a z samym zadowoleniem z efektów to już różnie bywa...
Cała Polska...
Tyle mam do powiedzenia w tej sprawie - może "wielmożom" z ratusza to podesłać???
Czy deptak czy ulica.
Ciągle czytam niepochlebne opinie o Gallu "anonimie" i nie zgadzam się z nimi.
Dlaczego??ponieważ nikt z piszących nie wziął pod uwagę jaki wpływ ma "anonim" na prezydenta miasta który nie licząc się z mieszkańcami zadecydował tak a nie inaczej.Myślę ,że "anonim się dopiero rozkręca i należało by poprzeć jego pomysły.
Drogi Gallu gratuluję pomysłów i poparcia prezydenta miasta.Tak na szybko
podpowiem Ci ,że jest do zagospodarowania dach ratusza i dwa duże ronda.
Na rondach parasole i hostessy które nie tylko będą serwować napoje bezalkoholowe ale także informować przyjezdnych jak ominąć korki i dziury na ulicach miasta.Myślę ,że dzięki Tobie Koszalin zaistnieje nie tylko w kraju .