drukuj

Czas pomóc zwierzętom

Weterynarz Szymon Teliński

Zima w tym roku dokucza nie tylko nam, ludziom, ale również zwierzętom. I tym dziko żyjącym, i domowym pupilom. Jednym i drugim możemy pomóc, tylko musimy wiedzieć, jak. Czasem dobre chęci nie wystarczają, a nawet mogą się źle skończyć.

Przy niskich temperaturach i śniegu małym ptakom bardzo trudno znaleźć pożywienie, przygotowane przez nas karmniki mogą być jedyną szansa na przetrwanie zimy.

- Musimy pamiętać o dwóch zasadach: nie wolno karmić ptaków pieczywem, a jedzenie, które pozostawimy, nie może być zapleśniałe - przestrzega Szymon Teliński, lekarz weterynarii z Gabinetu Weterynaryjnego Telvet. - Najlepsze są ziarna zbóż, słonecznika, dyni, świetnym pomysłem jest też słonina. W sklepach zoologicznych są dostępne specjalnie przygotowane kolby, które po prostu możemy wywiesić za oknem. Myślę jednak, że wspólne zrobienie karmnika czy kolby z ziarnami przez rodziców i dzieci, może być dobrą zabawą.

O ile stworzenie drewnianego karmnika może nam zająć dłuższą chwilę, o tyle wystarczy kilka minut na zrobienie domowej kolby z ziaren i słoniny. Do plastikowego kubka wsypujemy mieszankę ziaren, następnie zalewamy roztopioną słoniną. Do tego wkładamy kawałek drucika, na którym zawiesimy potem nasza kolbę. Po zastygnięciu wystarczy zdjąć plastikowy kubek i gotowe.

- Należy pamiętać, że jeśli decydujemy się dokarmiać zwierzęta, powinniśmy to robić regularnie. Ptaki przyzwyczajają się do tego, że czeka na nich jedzenie w określony miejscu, jeśli go nie ma, często nie potrafią sobie poradzić i giną. Karmnik powinien się też znajdować w miejscu niedostępnym dla kotów, żeby nie stał się dla nich dodatkową stołówką - podpowiada weterynarz.

O ile rzadko zdarza się, aby sąsiedzi mieli coś przeciwko dokarmianiu ptaków, o tyle z kotami bywa już różnie.

- Jeśli ktoś z czytelników zdecyduje się pomagać bezpańskim kotom, często stają się wrogami sąsiadów. Ich argumenty to, chociażby to, że koty załatwiają się w piwnicach. I jest to jedna strona medalu. Inna, to fakt, że przy tak dużych mrozach muszą one mieć jakieś schronienie - dodaje Teliński.

Dokarmianie powinno odbywać się w jednym miejscu, w miarę o jednej porze i wtedy ma to sens. Trzeba też znać umiar w pomocy i nie przekarmiać zwierząt.

Co do domowych pupili, też cierpią ze względu na mróz. - Chodniki pokryte są warstwą piasku, soli, do tego są bardzo zimne. My zakładamy czapki, buty, rękawiczki i szalki. Nasze psy najczęściej nie są niczym chronione. Mocno cierpią poduszeczki pod łapami, mogą pękać, boleć, wdać może się infekcja. Łatwym sposobem jest po prostu posmarowanie łap wazeliną kosmetyczną. W sklepach dostępne są też ubranka, niektórzy robią je własnoręcznie. Każdy sposób jest dobry - radzi weterynarz.

10
zł kosztuje kolba ziaren dla ptaków w sklepie zoologicznym

5
zł zapłacisz za słonecznik, pestki dyni i słoninę, które są potrzebne do przygotowania kolby dla ptaków sposobem domowym. 

Zdjęcia

  • Weterynarz Szymon Teliński

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać