Człowiek renesansu
Tomasz Kuiński, z wykształcenia technik metaloplastyk i pedagog resocjalizator, na co dzień prowadzi internetową firmę Netius - zajmuje się tworzeniem stron www, a jego produkt flagowy to sklepy internetowe Max Shop. Praca i komputery stały się miłością jego życia, ale nie jedyną.
Głęboko, głębiej ...
Od wielu lat pan Tomek jest zapalonym nurkiem. - Nurkowanie odkryłem wraz z żoną na jednym z urlopów. Złapaliśmy bakcyla i stało się to naszą wspólną pasją - wspomina. - Nurkowaliśmy już w różnych miejscach, między innymi w Chorwacji i Egipcie, ale najbardziej lubię nurkowanie ... w Bałtyku.
Zdaniem Tomasz Kuińskiego, nasze rodzime morze jest trudne technicznie, panują na nim nieprzewidywalne warunki atmosferyczne, a przejrzystość wody (tzw. wizura) jest kapryśna. - Ale kiedy uda się trafić na sprzyjającą wizurę, sięga ona nawet 20 - 25 metrów - twierdzi koszalinianin. - Można wówczas podziwiać liczne wraki okrętów z czasów drugiej wojny, spoczywające na dnie morza, a przy nich często można spotkać ławice ogromnych dorszy. Wrażenia są niesamowite - zapewnia.
Pan Tomek jednak nie ogranicza się do "zwykłego" nurkowania. Od pewnego czasu nurkuje z kamerą i nagrywa przepiękne podwodne obrazy. - Pamiętam moje pierwsze nurkowanie z kamerą - wspomina. - Schodziliśmy wtedy na głębokość 33 metrów w poszukiwaniu wraku "siarkowca", okrętu przewożącego rudę siarki. Byłem tak zachwycony widokami i skupiony na filmowaniu, że zupełnie zapomniałem o kontrolowaniu ilości powietrza w butlach. Przypomniało mi się o tym dopiero, gdy nie mogłem nabrać powietrza. Życie wówczas uratowało mi to, że zawsze nurkuję z zapasową butlą - uśmiecha się nasz rozmówca.
"Motocykle - one są niezwykłe"
Nurkowanie to nie jedyna pasja pana Tomasza. Jest również miłośnikiem motoryzacji i to nie tylko tej tradycyjnej, czterokołowej. - Od pewnego czasu wraz z małżonka i grupą przyjaciół jeżdżę na motocyklu - wyjaśnia. - Jeździmy na ciężkim japońskim sprzęcie, robionym na wzór legendarnego harleya. Często zbieramy się całą grupą i jedziemy zwiedzać różne urocze miejsca w okolicy Koszalina.
Oprócz takich spontanicznych wyjazdów, organizują sobie również długie wyprawy motocyklowe, na przykład w polskie góry lub za granicę, choćby nad Balaton. - Niestety, w takich wyprawach nie możemy uczestniczyć, ponieważ mamy małe dzieci. Ale i one kiedyś podrosną i będziemy mogli razem wyruszyć w świat - pociesza się koszalinianin.
Po bezdrożach
Kolejną pasją pana Tomasza jest off-road, czyli podróżowanie po bezdrożach samochodem terenowym. - W tym roku na wyprawę off-roadową pojechaliśmy po raz pierwszy. Zaletą tego rodzaju turystyki jest to, że można jechać z dziećmi - wyjaśnia pan. - Przez jedenaście dni podróżowaliśmy po Rumunii - ja, żona, nasza pięcioletnia córka i grupa podobnych nam zapaleńców. Większość tego czasu spędziliśmy odcięci od cywilizacji, wśród gór i owiec pasących się na halach - opowiada.
Taki wyjazd wymaga wielu przygotowań i doświadczenia. - Auto przygotowywałem do wyprawy około dwóch lat, a i tak inni uczestnicy śmiali się, że przyjechałem samochodem seryjnym. Dlatego na kolejny wyjazd muszę go "dozbroić" - wyjaśnia Kuiński. - Zamierzam wymienić zawieszenie, podnieść je nieco i usztywnić. W planach jest też zamontowanie wyciągarki i snorkela, dzięki któremu autem będzie można wjechać do głębokiej wody.
Tego typu wyprawa niesie ze sobą również walor edukacyjny. - Nauczyłem się tam wielu ciekawych rzeczy. Na przykład, że części podwozia da się pospawać na szczycie góry w towarzystwie zerkających owiec - zdradza koszalinianin. - Poznałem również nowatorskie zastosowanie niektórych sprzętów. Na przykład sprężarką, która zwykle służy do pompowania kół, można z powodzeniem przedmuchać zapiaszczone filtry, a hi-lift (rodzaj dużego lewarka - dop. red.) wykorzystać jako prasę przy zdejmowaniu zapieczonych elementów wahacza.
Rodzina państwa Kuińskich przygotowuje się już do kolejnej podróży, tym razem do Bułgarii i Albanii. - W pierwszej wycieczce towarzyszyła nam tylko córka, tym razem chcemy pojechać w komplecie, także z trzyletnim synkiem - informuje pan Tomek.
























Kontakt: