drukuj

Czy pamiętasz

Kategorie: Tagi:
Mały rys historyczny. Na tle szabelki, którą lubimy wygrażać i walczyć. A skutki? Głodne dzieci w szkole i porozrzucane na świecie za pracą

Czy pamiętasz bracie Polaku
Jak nasz dziad i ojciec
na wezwanie stanęli
Nie ulękli się nawale
wrogiej stali
Swą krew i życie
z dumą Polsce oddali

Czy pamiętasz bracie szanowny
Gdyśmy w pochodzie szli z Solidarnością
wołaliśmy „Pracy i chleba"
Nie zatrzymały nas
milicji kordony
WOLNOŚĆ
błyszczała na sztandarach
gdy już ją wywalczyliśmy
gdy już dla wszystkich
Ona nastała
naprawdę zabrakło pracy i chleba

To dla Twych dzieci
w Polsce pracy zabrakło
Poszukały ich
na Paryskim bruku
Syn błaga o pracę - przy Notre-Dame
Córka handluje ciałem - na Montrouge

A Ty
chylisz swe czoło mój bracie
srebrną siwizną
skronie pokryte
oczy
ci zaszły zmęczeniem
Bo teraz
choć masz nadmiar wolności
Brakuje w Polsce dla dzieci chleba

Leszek K.

Leszek K.
Autor:Leszek K.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
rrekin
rrekin pon., 2011-03-28 19:10

Analiza wiersza

Podmiot liryczny rozczarowany demokratyczną Polską dokonuje gorzkiego rozrachunku z przeszłością. Z wiersza bije defetyzm i ogólna beznadzieja. Publikowanie takich utworów powinno być zakazane, bo u wrażliwego czytelnika mogą wywołać myśli samobójcze.

Elektrolat
Elektrolat wt., 2011-03-29 00:10

Mała improwizacja ;-)

Leszek twierdzi, że w pochodzie
maszerował o głodzie
wołając "Chleba i pracy"
jak inni dzielni Polacy.

Tęsknił również za wolnością,
a gdy przyszła, to z przykrością
zobaczył, jak nagle znika
chleb i praca dla bojownika.

Dylemat to stary jak świat:
czy lepiej być sytym zza krat,
czy cieszyć się z wolności,
gryząc w śmietniku kości?

.................................................................................................................................

ps. Autor pisze, że w czasach walki o wolność domagał się pracy i chleba, a po uzyskaniu wolności "NAPRAWDĘ zabrakło pracy i chleba".

To oznacza, że wcześniej chleba i pracy brakowało na niby. Po co więc wołał „pracy i chleba" idąc w pochodzie z Solidarnością?

rrekin
rrekin wt., 2011-03-29 08:42

:)) Rozczarowany!

Podejrzewam, że w wołaniu o "pracę i chleb" autor zakamuflował inne znaczenie. Wydaje się, że jest to metafora odnosząca się do używanego w latach osiemdziesiatych hasła o "jednakowych żołądkach", które miało oznaczać dążenie do podziału dochodu naropdowego na zasadzie "wszystkim po równo".
Nawiasem mówiąc to populistyczne hasło przetrwało i nadal jest wykorzystywane dla podgrzania nastrojów społecznych w okresach przedwyborczych (czytaj: dla uwiedzenia, zdobycia, następnie zdradzenia i w końcu porzucenia elektoratu). Retoryka nieco się zmieniła ale oczekiwania i znaczenie pozostały takie same.
Ale wracając do rzeczy...paradoks polegał na tym, że w żądaniach zmiany systemu komunistycznego głosiciele hasła o pracy i chlebie de facto oczekiwali socjalistycznej równości.
Autor rozczarowany tym, że jednak są tacy, którzy mają więcej, być może podświadomie, wyraża tęsknotę za minionymi czasami.
Zapewne wolałby, jak to zgrabnie Elektrolacie ująłeś "być sytym zza krat".
:)

Leszek K.
Leszek K. pt., 2011-04-01 15:59

Naprawdę nic nie rozumiecie?

Pokazałem rys bohaterski Polaków. Pierwsi jesteśmy z szabelką. Obaliliśmy komunę i...
Młodzież wyjechała do pracy na zachód. Wielu już nie wróci. O mieszkania trudno. Zarobki też młodych małe. Więc nie rodzą się dzieci. Wiele dzieci szczególnie z terenów po PGR-owskich chodzi głodnych do szkoły. Kto inteligentniejszy pryska za granicę. Podatków nie ma kto płacić. A dla rządu sprawa miejsc pracy jest ostatnia w kolejce do załatwienia. Nie chwalę tam komuny. Nie ma tam słowa o niej. Ale krzyczę że źle się dzieje. Przeraza mnie to zadowolenie odpowiedzialnych ludzi. Trzeba porzucić w końcu szabelkę. Rozpatrywać Co było. A zabrać się za miejsca pracy.

Leszek K.
rrekin
rrekin pt., 2011-04-01 21:21

Rozumiemy, ale...

Szanowny Leszku!
Rozumiemy, bo przesłanie Twojego wiersza jest proste, zrozumiałe i oczywiste. Zastanawiam się nawet czy nie za bardzo oczywiste (no wiesz; oczywista oczywistość!;) Rzecz w tym, że wiersz jest baaardzo defetystyczny. Mocno zadąłeś w surmy na trwogę. Aż dziw bierze, że nie zakończyłeś zawołaniem przeora Kordeckiego: "Na mury bracia kochani!!!".
Mam wrażenie czytając Twój wiersz, że pisał go ...Jarosław K.
To jasne, że "są w Ojczyźnie rachunki krzywd", ale przecież nie wszystko jest takie czarne jak to malujesz. Nawet jeśli Twoje osobiste doświadczenia temu przeczą!
Trochę optymizmu!:)

Leszek K.
Leszek K. śr., 2011-04-20 14:26

Nie chodzi o moje osobiste

@rrekin:

Nie chodzi o moje osobiste doświadczenia. Nie pisałem o sobie. To nie jest mój życiorys. Zgłaszam do zastanowienia problem. Nic więcej.

Leszek K.
Leszek K.
Leszek K. pt., 2011-04-22 17:50

Poeta ma prawo przejaskrawiać

@rrekin:

Poeta ma prawo przejaskrawiać problem. Właśnie po to by wzruszyć. Ja nie muszę się prawdy trzymać. Dzieci chodzą głodne, wprawdzie nie wszystkie ale...
To nie wstyd???
Emeryci nie mają na lekarstwa, też nie wszyscy, czy to nie wstyd?
Przy tym niektórzy zarabiają krocie. To nie że wypominam, ale przy tej przerażającej biedzie.

Leszek K.