Dęby Pamięci niemieckiego Köslina
Dąb Lutra
Dąb Lutra (Luther Eiche) zlokalizowałem stosunkowo łatwo: tak, jak 70 lat temu, rośnie na szczycie niewielkiego wzgórza przy stadionie Bałtyk i jest najstarszym rosnącym tam drzewem. Wg odnalezionych zapisów liczy sobie niemal 200 lat: zasadzono go uroczyście w 1817 roku, aby uczcić trzechsetletnią rocznicę wydarzenia z 31 października 1517 r., kiedy to Martin Luter ogłosił w Wittembergii swoje pamiętne tezy dające początek Reformacji.
Jednym z inicjatorów i organizatorów upamiętnienia tego wydarzenia był m. in. ówczesny burmistrz, Ernst August Braun, człowiek, który pełnił swoją funkcję najdłużej w historii Koszalina – rządził miastem nieprzerwanie przez 43 lata.
Od czasu zasadzenia symbolicznego dębu, protestanci z Koszalina i okolic rokrocznie, w dniu 31 października zbierali się przy nim z zapalonymi świecami, słuchali czytań biblijnych, śpiewali psalmy i wspólnie się modlili. Tradycje te przerwało dojście nazistów do władzy, którzy zakazali takich religijnych zgromadzeń, a po 1945 roku tradycja przestała istnieć wraz z wysiedleniem niemieckich mieszkańców i przybyciem Polaków, którzy przynieśli ze sobą jednocześnie wrogi protestantyzmowi katolicyzm i wrogą wszelkiej religii władzę komunistyczną
Na Pomorzu nie był to w owym czasie jedyny przypadek uczczenia w ten sposób człowieka, który dał początek Reformacji: również w niedalekim Rügenwalde (Darłowie), obok kościoła Mariackiego, po dziś dzień rośnie dąb „Marcin Luter", posadzony tam, jak notują kroniki, 1 listopada 1817 r. Dąb ten jest wpisany na listę pomników przyrody – koszaliński niestety nie jest, a szkoda, bo sporo przeszedł i jest w marnym stanie: na jego pniu widać ślady uderzenia pioruna, który trafił w to drzewo latem 1968 roku. Pień został wówczas w połowie „oskalpowany" z kory i zapalił się płomieniem, który szczęśliwie został ugaszony przez rzęsisty deszcz, ale ślady tego widać do dziś. Kilkakrotnie koszalińscy pracownicy Zieleni Miejskiej ratowali go prowadząc zabiegi pielęgnacyjne i prześwietlając koronę, jednak obecnie jego stan pozostawia wiele do życzenia: znaczna część pnia jest spróchniała i niewykluczone, że silna wichura, która w tym roku powaliła tzw. Drzewo Czarownic w koszalińskim parku, może spowodować również śmierć kolejnego „żywego zabytku".
Dziwi mnie, że liczące sobie tyle samo, co darłowski dąb koszalińskie drzewo nie znalazło się na liście pomników przyrody. Jak się dowiedziałem – aby tak się stało, należy złożyć wniosek w Urzędzie Miejskim na specjalnym formularzu (może to zrobić każdy) i liczyć na to, że koszalińscy radni przegłosują uchwałę, która włączyłaby Dąb Lutra do grona drzew objętych szczególną opieką.
Dąb Bismarcka
Najprawdopodobniej jest za późno, by objąć ochroną inne drzewo pamięci: Dąb Bismarcka (Bismarck Eiche) został posadzony w roku 1908, w dziesiątą rocznicę śmierci „żelaznego kanclerza", który zjednoczył Niemcy i doprowadził kraj do szczytu potęgi. Według mapy, dąb zasadzono przy budowanej właśnie wtedy, w latach 1906 – 1909 bitej drogi z Koszalina do Darłowa, na skrzyżowaniu do Kędzierzyna (d. Meyringen) i przy takim rozwidleniu widnieje na starej pocztówce z tego okresu.
Szukając jakichkolwiek informacji o losach tego dębu dowiedziałem się, że podczas budowy w latach osiemdziesiątych XX wieku nowej szosy Koszalin – Sianów (jej trasa odbiega trochę od tej budowanej 80 lat wcześniej Gohrbander Weg, czyli drogi do Gorzebądzia) drzewo najprawdopodobniej zostało ścięte, a jego korzenie znajdują się obecnie pod asfaltem. Być może nie powinniśmy zbytnio nad tym faktem ubolewać, gdyż jakkolwiek był Bismarck dla Niemców postacią zasłużoną, to do Polaków miał stosunek wrogi; znany jest jego cytat: "Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia. Współczuję sytuacji, w jakiej się znajdują. Jeżeli wszakże chcemy przetrwać, mamy tylko jedno wyjście - wytępić ich"
Szukając potwierdzenia faktu o wycięciu dębu Bismarcka znalazłem jednak tuż obok jego domniemanej lokalizacji niewielką (niczym na starej pocztówce) i otoczoną młodnikiem polankę z rosnącym na jej środku dębem w przybliżeniu odpowiadającym wiekiem temu, którego szukałem. Czy byłby to jednak ów Bismarck Eiche, wciąż rosnący i zapomniany przez wszystkich?
Dąb Pollaya
Dąb Pollaya był jednym ze 129 dębów zasadzonych na całym świecie przez złotych medalistów XI Olimpiady, która odbyła się w 1936 r. w Berlinie. Oberleutnant Heinz Pollay, oficer i kawalerzysta, urodzony w 1908 r. w Koszalinie, zdobył wówczas na koniu Kronos dwa złote medale w jeździectwie (indywidualnie i zespołowo w ujeżdżaniu). Przeżył wojnę, podczas olimpiady w 1952 r. w Helsinkach zdobył zespołowo brązowy medal, zaś podczas kolejnej olimpiady w Niemczech (w 1972 r. w Monachium) podczas ceremonii otwarcia dostąpił zaszczytu złożenia ślubowania olimpijskiego jako sędzia reprezentujący kraj - gospodarza igrzysk. Zmarł w roku 1979 w Monachium.
Dąb Pollaya został odnaleziony dzięki staraniom pewnego Niemca (Ruperta Kaisera), który kilka lat temu przysłał list do Biura Promocji i Współpracy Zagranicznej Urzędu Miejskiego z pytaniem, czy obok stadionu na Górze Chełmskiej rośnie jeszcze ów dąb. Ówczesny kierownik Biura Promocji, pan Jerzy Krauze odnalazł koszaliński „Dąb Olimpijski" i poinformował o tym służby zieleni, dzięki którym odratowano to już częściowo usychające drzewo.

































Kontakt:
Ten świetny artykuł
Ten świetny artykuł spowodował, że postanowiliśmy wraz z żoną, podczas częstych spacerów, baczniej obserwować bardzo piękną naturę Góry Chełmskiej. Pozdrawiam
Dęby
Mam bardzo znany plan miasta z 1939r. na którym drzewo na terenie dzisiejszego stadionu nosi nazwę "Jahn Eiche" - na cześć ojca gimnastyki niemieckiej. Sami Niemcy też się w tym gubili. Na innym planie dąb na stadionie leśnym na Górze Chełmskiej nosi też nazwę "Jahn Eiche". Jeszcze na innym planie dąb przy stadionie /dzisiaj Bałtyk/ nosi nazwę "Luther Eiche". Mój przyjaciel Józef Leitgeber potwierdzał iż ten dąb tak się nazywał. Natomiast Jerzy Grynkiewicz /znawca sportu i niemieckiego i polskiego/nie mógł odnaleźć dębu H. Pollaya.
Dziękuję bardzo za informacje.
Bardzo dobry artykuł.
O Dębie Lutra miałem tylko szczątkowe informacje, a o Dębie Pollaya wiedziałem tylko że był - masz może jakieś dokładniejsze dane które dokładnie to drzewo, choć chyba się domyślam.
Dąb Bismarcka - według mnie w miejscu gdzie znajdował się dąb znajduje się teraz droga. Ewentualnie w krzakach po którejś stronie drogi może się jeszcze gdzieś znajdować głaz zamieszczony na zdjęciu.
Gratuluję
Adam Wolski najjaśniejszą gwiazdą mmkoszalin.