Dlaczego nie kupiłem parówek
Będąc na zakupach w jednym z dyskontów, na stoisku mięsnym wypatrzyłem całą gamę parówek. Cienkie, grube, krótkie, długie, wieprzowe, drobiowe, cielęce... Do wyboru, do koloru.
I nagle chęć na parówki mi odeszła. Zobaczyłem coś, co przypomniało historię sprzed roku. Sąd w Zielonej Górze skazał na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i grzywnę w wysokości 200 tys. zł. dyrektorkę zakładów mięsnych i kierowniczkę produkcji w tych zakładach - na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 50 tys. zł grzywny.
Kobiety oskarżone zostały o to, że od 2006 r. do maja 2008 r., mając wpływ na decyzje handlowe w zakresie produkcji wyrobów mięsnych, zafałszowywały składniki tych wyrobów. Prokuratorzy, analizując faktury, ustalili, że zakłady mięsne zakupiły łącznie ponad 500 ton mięsa wołowego. Nie stwierdzono jednak w fakturach zakupu mięsa cielęcego. W tym samym czasie jednak zakłady sprzedały 1215 ton cielęciny pieczonej i parówek cielęcych. Wartość wprowadzonych na rynek podróbek wędlin z cielęciny wyniosła ponad 1,4 mln zł.
W branży mięsnej ta historia musiała wywołać duże wrażenie, bo pokazała, że nie warto oszukiwać przy produkcji.
Dlaczego nie kupiłem parówek? Bo obok wieprzowych, drobiowych i cielęcych, zauważyłem "parówki dziecięce".
Henryk Sobolewski


























Kontakt:
Paróweczki
No cóż producenci robią wszystko żeby dogodzić podniebieniu klienta.
Producenci
Producenci robią wszystko, żeby przede wszystkim sprzedać swój towar. Ze dwa lata temu w Sano można było kupić produkt, którego nazwa odwoływała się do wspomnienia szczęśliwych lat PRL:
http://koszalineo.files.wordpress.com/2009/09/szynka-jak-za-gierka.jpg
Ale co chcieli przekazać nadając nazwę "parówki dziecięce"? Że dla dzieci? Wyszło trochę strasznie ;]
Dwa dni wstecz będąc w
Dwa dni wstecz będąc w dyskoncie, za 5.99 kupiłem kilogram parówek, tych delikatniejszych, bo cielęcych. Dzisiaj , na obiad żona przyrządziła je w towarzystwie wspaniałego kalafiora. Po przeczytaniu artykułu w okolicy żołądka coś mnie ścisnęło.
Czekamy na efekt. Nadzieją na zabicie zarazy w zarodku będą 2-3 kieliszki domowej nalewki jaką po obiedzie, przy kawie wspólnie z małżonką żeśmy się delektowali. A dziecięcych to chyba nigdy nie kupię.
no na pewno
@makarena:parówki cielęce za 5,99 :D cielęciny jest 2% czy też nie ma nic a parówki są o smaku cielęciny? Czytajmy skład! I nie bądzmy naiwni. Przy tej okazji polecam film "Grubsi nie głupsi". Leciał na tv Planete np.
Pasztet z zająca
@tomaszt81:Dowcip stary, ale jary. Znacie? To posłuchajcie, jak mawiał pan Jowialski:
Do wytwórni pasztetów przyjechała kontrola z SANEPID-u. Inspektor pyta:
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół... Jeden zając, jeden koń.
Czarny dowcip
Może to nie fałszerstwo tylko robią je z poronionych płodów. :)
ale dowcip
@Damien:Nie wierzę, że cię to śmieszy. A jeśli tak, to brrrr... , masz dziwne poczucie humoru.
dobre
ale i prawdziwe :)