drukuj

Drzewo Czarownic

Drzewo Czarownic po wichurze

Runęło Drzewo Czarownic, zachowajmy je.

Runęło w parku Książąt Pomorskich Drzewo Czarownic, ubolewam, bo ginie kilkusetletni kawałek historii Koszalina, a nie doszły mnie wieści czy to, co pozostało, odrodzi się kiedyś.

Na pewno przydałoby się jakoś to upamiętnić (może tablicą?) i poczekać, żeby urosło lub odrosło coś nowego w tym miejscu.

To co pozostało i smętnie zalega w parku, powinno być jakiś sposób zachowane. Część do muzeum z fotografią drzewa w kwiecie rozwoju (a są takowe), a z pozostałości może wymyślić jakieś oryginalne, ekskluzywne odznaczenie - pamiątkę nadawaną przez Prezydenta Koszalina, może za działania proekologiczne?

Inaczej skończy jako paliwo w kominku lub kompost na miejskich trawnikach, a szkoda by było. Zachowujmy i twórzmy historię Koszalina.

AdamS

Zdjęcia

  • Drzewo Czarownic po wichurze
AdamS
Autor:AdamS

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Agnieszka Gontar
Agnieszka Gontar wt., 2011-03-22 15:17

Co wy na to?

Zapraszam do dyskusji :)

Maciej
Maciej wt., 2011-03-22 20:53

Klon-jawor

Pomysł bardzo dobry. Z Panią inż. Zuzanną Sugier przygotowujemy fotografie drzewa z różnych lat i taka gablota będzie. Specjalista-dendrolog nie wyklucza iż drzewo żyje i być może odrodzi się jak feniks z popiołów. Kilka fotografii umieszczam na stronie www.przyjaciele.koszalin.pl Galeria "Koszalin po 1945r." foto 928.
Dodam iż w tym miejscu w latach 1812 do 1817 był cmentarz.

Maciej
rrekin
rrekin śr., 2011-03-23 09:31

Krokodyle łzy!

Współczesna dendrologia zna sposoby ratowania cennych starych drzew przed działaniem nieubłaganego zębu czasu. "Drzewo Czarownic" było takim właśnie cennym drzewem, z ciekawą historią i narosłymi wokół niej legendami. W tym znaczeniu było jedyne, wyjatkowe i jako takie, powinno być specjalnie traktowane. Stało się niestety ofiarą zaniedbania i zaniechania. Winowajcy nie powinni teraz ustawiać się w chórze żałobników, bo to czysta hipokryzja.
A jeśli chodzi o upamiętnienie...moim zdaniem w bezpośrednim sąsiedztwie byłego "Drzewa Czarownic" należałoby posadzić nowe drzewo tego samego gatunku, jako swoisty symbol i znak ciągłości historyczno-przyrodniczej tago magicznego miejsca. Kto wie, może, jesli magia zadziała, w konarach następcy też zamieszkają czarownice? Dla ich przywołanie i ku pamięci obok można umieścić tablicę z opisem co tu się wydarzyło.