Dziurawe ulice Koszalina
Mam wrażenie, że idealnie obrazuje on nie tylko nawierzchnię na ulicy Kosynierów , po której wszyscy jeżdżą slalomem, ale też nawierzchnie innych koszalińskich ulic.
Ominięcie wszystkich dziur to prawdziwa sztuka i niejednokrotnie mają z tym problem nawet doświadczeni „slalomiarze".
Wprawdzie osoby, których samochód ucierpiał z powodu ubytków w drogach, mogą się starać o odszkodowanie jednak czas oczekiwania na wypłatę za uszkodzenie od ubezpieczyciela może potrwać kilka a nawet kilkanaście miesięcy.
Pocieszający może się wydawać jedynie fakt, że po pierwsze rozpoczął się już remont części ulicy Kosynierów (od ulicy Sienkiewicza do ulicy Spokojnej) i może kiedyś przyjdzie kolej także na pozostałą część tej ulicy. A po drugie to, że prawdziwymi rekordzistami w tym „dziurawym szaleństwie" są mieszkańcy Grodkowa w województwie opolskim, którzy na jednym kilometrze drogi wojewódzkiej naliczyli aż 671 dziur.





























Kontakt: