Historii kociej puszki ciąg dalszy
Nie spodziewałem się tak szybkiej reakcji producenta pechowej puszki. A tymczasem...
Dostałem maila od producenta słynnej puszki z karmą dla kotów.
Przedstawiciel firmy przeprasza i tłumaczy, jak mogło dojśc do wyprodukowania wadliwego towaru.Mało tego!! Firma zaproponowała, że w ramach przeprosin, przyśle mojemu kotu cały zapas wspomnianej karmy!
Ponieważ jednak mojemu kociakowi niczego nie brak, pomyślałem o kotach z naszego schroniska i zaproponowałem przesłanie karmy właśnie tam podając w odpowiedzi adres i telefon na ulicę Topolową. Jaka będzie reakcja firmy Pupil Foods? Zobaczymy.
Cieszy mnie to, że producent podszedł do sprawy profesjonalnie i nie schował glowy w piasek. To się chwali!



























Kontakt:
Z ostatniej chwili.
Przed chwilą otrzymałem mail od producenta.
Zapas puszek trafi do Koszalińskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt.
Są jednak porządne firmy :)
Piękny finał historii, gratuluję Panu bystrości umysłu i tego, że pomyślał Pan o kociakach w schronisku. Brawo!
Ale jedno mnie interesuje: skąd Pupil Foods dowiedziało się o tej historii? Wysłał Pan do nich maila?
PUPIL FOODS
@zabson:1.Artykuł został wrzucony na Wykop.
2.Został wysłany mail do producenta.
...i żyli długo i szczęśliwie!:)
Kończy się bajka o kociej puszce i jak to w bajkach bywa, kończy się szczęśliwie. Producent nieszczęsnej wybrakowanej puszki z kocią karmą stanął na wysokości zadania, co bardzo mu się chwali. To znak, że jest dojrzałym i odpowiedzialnym uczestnikiem rynkowej gry o swoich kocich klientów.
Nie mniej pięknie zachował się też "oldspais", który pomyślał w tym momencie o losie bezpańskich kotów ze schroniska. Jak widać nasz świat nie jest aż tak zły, jak niektórzy politycy próbują nam wmówić. Zdecydowanie - NIE JEST!:)