drukuj

I wreszcie... Mistrz i jego Ada

Kategorie: Tagi:
Dwie połówki :)

Mistrzem (bo tak sam o sobie w żartach mówi) jest Tomasz Ćwiklewski. Od sześciu lat jego Adą jest Adrianna Kloczkowska. Niebawem, bo 30 czerwca przyszłego roku, będzie jego już oficjalnie. Tego dnia przysięgną sobie miłość przed ołtarzem.

Poznali się ponad sześć lat temu przez wspólnych znajomych, Ada miała wówczas 16 lat, Tomek - 22. - Okłamała mnie wtedy, powiedziała, że ma lat 18. Ależ byłem zły, kiedy w końcu wyznała mi prawdę - śmieje się dziś Tomasz. - Ale cóż, serce nie sługa, musiałem się z jej młodością pogodzić. I poczekać, aż dorośnie - żartuje.

PATRONEM cyklu "Teraz ślub" jest:

Dwie połówki jabłka

Adrianna dziś ma 22 lata, jest zodiakalnym strzelcem z ukończoną europeistyką. Tomasz, lat 28, bliźniak, technik handlowy, pracujący na prasie na złomowisku. - Uzupełniamy się wzajemnie, jesteśmy do siebie podobni, a to, co nas różni, dodaje życiu smaczku - mówi Ada.

Adrianna jest spokojną tradycjonalistką. - Nie znoszę w życiu zmian, przyzwyczajam się do miejsc, ludzi i określonego rytmu dnia - mówi.

Tomek z kolei jest nerwusem z ogromnym poczuciem humoru i uwielbiającym wszystko planować. - Na początku tygodnia układam sobie w głowie, co, kiedy i gdzie mam zrobić - wyjaśnia. - Czasem bywa, że zaplanuję sobie zbyt dużo i wówczas pojawia się problem

A kłótnie? - Bywają, ale o drobiazgi, o przysłowiowego pilota - śmieje się Adrianna. - Może to dlatego, że nie mieszkamy razem? - Zobaczymy, jak to będzie po ślubie - dodaje Tomek.

Urodzinowe zaręczyny

Tomasz oświadczył się Adzie niespełna rok temu. - Myślałem o tym jakiś czas, kupiłem pierścionek, który Ada sobie upatrzyła, ale ciągle jakoś nie było okazji - opowiada. - Aż w końcu nadeszły jej urodziny

Jak zwykle przy tej okazji, wybrali się na romantyczną kolację do restauracji. - Tradycyjnie było pyszne jedzenie i wino, a ja, jak zawsze, gadałam jak nakręcona - wspomina Ada. - Tomek jakoś dziwnie się zachowywał: niby słuchał z uśmiechem, ale się kręcił, szukał czegoś w kieszeniach, pochylał i prostował. Nie zwracałam uwagi, na to, co robi, aż w pewnej chwili na stole zauważyłam małe czerwone pudełeczko. Otworzyłam je, znalazłam mój wymarzony pierścionek i usłyszałam: "Czy wyjdziesz za swojego Mistrza?". Zatkało mnie po prostu - śmieje się. - Ale cóż, na pytanie postawione w ten sposób, mogłam odpowiedzieć tylko "Tak". - Ojej, miałem zamiar paść na kolana i powiedzieć coś szczególnego, ale jakoś nie wyszło - rumieni się Tomek. - Grunt, że się zgodziła!

Ślub zaplanowali na czerwiec 2012 r. - Data celowo była tak odległa - tłumaczy Adrianna. - Chcemy sami za wszystko zapłacić, dlatego daliśmy sobie czas, aby zebrać odpowiednią sumę pieniędzy - dodaje.

Zdjęcia

  • Dwie połówki :)

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać