Jak Głos Koszaliński po mieście wędrował.
Pierwsza siedziba naszej lokalnej gazety.
Tu było wszystko: od korekty po drukarnię,pokoje dziennikarzy i zecernię. Drażniący zapach farby drukarskiej.Takie cuda techniki jak dalekopis i telefax którym przesyłano zdjęcia. Dla mnie wtedy to był zaczarowany świat.
Potem redakcję przeniesiono do baraku na ul.H Modrzejewskiej (barak istnieje do dnia dzisiejszego jako siedziba Tarnowski Beta).
Następną siedzibą był wieżowiec przy ulicy Zwycięstwa, gdzie redakcja zajmowała dwa piętra.Trwało to krótko i następną siedzibą zostal budynek przy ulicy dawnej Armi Czerwonej. Potem była ulica Sportowa i przeprowadzka do nowej siedziby na ulicę Mickiewicza.
Dzisiaj nie zobaczymy platformy z belami papieru, nie poczujemy zapachu farby. Cuda techniki z lat 60 zastąpiły komputery.
Egzemplarze Kaczuszki leżą gdzieś w domowym archiwum zakurzone, czekające na ponowne odkrycie.
Medale okolicznościowe nabierają blasku przy otwarciu szuflady.



























Kontakt:
Jak Głos Koszaliński ...
Dawna ulica Alfreda Lampego nazywa się "Ulica Władysława Andersa" chociaż zgodnie z zasadami przyjętymi w Polsce powinien być przy nazwie stopień wojskowy - ktoś nie dopatrzył/jest więcej takich niedoróbek w mieście/. Obecnie Redakcja Głosu mieści się przy Ulicy Adama Mickiewicza, a nie Adama Asnyka.
poprawione
Poprawiłem tego "chochlika", użytkownikowi oldspais zapewne chodziło o ulicę Mickiewicza, dzięki za spostrzegawczość.
Pozdrawiam
Chochlik
@mateusz:Dzięki za korektę.
Pozdrawiam.
Uzupełnienie
Warto dodać, że liczne przeprowadzki Głosu Koszalińskiego nie były przeprowadzkami tej samej gazety. "Głos Koszaliński - dziennik Polskiej Zjednoczone Partii Robotniczej", wydawany był w latach 1950 - 1975, kiedy to z dniem 01.07.1975 r. po reformie administracyjnej zmienił nazwę na "Głos Pomorza". W 1991 roku z redakcji mieszczącej się w Związkowcu odeszła część dziennikarzy, która założyła trzeci wówczas (prócz Głosu Pomorza i Gońca Pomorskiego) lokalny dziennik, dając mu niezastrzeżony (sic!) tytuł "Głos Koszaliński". Redakcja tego "nowego" Głosu Koszalińskiego mieściła się właśnie przy ul. Piłsudskiego, a następnie przy ul. Sportowej. W wyniku różnych transakcji kupna-sprzedaży, właścicielem Głosu Koszalińskiego został ostatecznie koncern, który był również właścicielem Głosu Pomorza. Historia zatoczyła koło - Głos Pomorza zniknął, a jego dziennikarze pracują w jego dotychczasowej siedzibie przy ul. Mickiewicza jako redaktorzy Głosu Koszalińskiego.
spostrzeżenie
Dobre uzupełnienie, trochę tych zawiłości i "transakcji" było. Ogólnie udany temat artykułu co potwierdza fakt, że jego zajawkę wypuściłem na gk24.pl