drukuj

Konkurs: Bilety na II Koszalińską Noc Kabaretową

Kabaret Młodych Panów

Fot. Materiały dystrybutora

17 maja w koszalińskim amfiteatrze odbędzie się II Koszalińska Noc Kabaretowa ph. Postrzyżyny, czyli jubileusz Kryszaka. Mamy dla was dwa podwójne zaproszenia.
Jerzy Kryszak, znany kabareciarz, obchodzi w tym roku jubileusze: 40-lecie na deskach zawodowego tetaru, 30-lecie goszczenia na scenach kabaretowych, co w sumie daje ... 70-lecie. Taki jubileusz trzeba obejść, a obchodzić go wraz z Kryszakiem w Koszalinie będą: Kabaret Moralnego Niepokoju, Kabaret Młodych Panów, Cezary Pazura, Artur Andrus oraz Mieczysław Szcześniak.

Mamy dla was 2 podwójne zaproszenia na tę imprezę. Jeśli chcecie je zdobyć, w komentarzach napiszcie, jaki rodzaj dowcipu bawi was najbardziej (czekamy dziś, 7 maja, do godz. 19). Autorów dwóch najciekawszych wpisów mailem poinformujemy o sposobie odbioru biletów.

Bilety w cenie 49 zł kupić można w kasach hali widowiskowo-sportowej, w sklepach media Markt i Empik, w biurze podróży Wolski Travel przy ul. Dworcowej 15, a także na stronach: www.biletynakabarety.pl, www.kupbilecik.pl, www.bilety.koszalin.pl oraz www.eventim.pl. 

Zdjęcia

  • Kabaret Młodych Panów
redakcja
Autor:redakcja

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
saper
saper wt., 2013-05-07 11:14

Komizm sytuacyjny

           Najbardziej zabawny moim zdaniem jest dowcip sytuacyjny. Z natury jesteśmy narodem, który lubi i potrafi się śmiać. A sytuacji, które do tego prowadzą, jest nieskończenie wiele. Nawet w komediach z epoki PRL potrafiono humorystycznie przedstawić to, co tak naprawdę na co dzień uprzykrzało życie- sklepowe kolejki, puste półki w sklepach, problemy z mieszkaniami... Dzisiaj potrafimy się śmiać z porażek polskiej reprezentacji piłkarskiej, z zalanego stadionu, z polityków (a ci dają nam mnóstwo powodów), z emigracji za chlebem do innych krajów. Tak naprawdę wszystkie sytuacje, które przedstawiam nie są powodem do radości, ale cóż nam pozostało innego, jak śmiech... Przecież nie będziemy płakać...
          Myślę, że dowcip sytuacyjny najbardziej potrafi rozśmieszyć.

kaoxde
kaoxde wt., 2013-05-07 11:22

Rodzaje dowcipów

Mnie najbardziej śmieszą dowcipy z życia wzięte , szczególnie te opowiadane przez Cezarego Pazure chociaż jest to po części zasługa jego sposobu mówienia, gestykulacji ,mimiki twarzy i zmiany intonacji głosu to właśnie te żarty rozbawiają mnie najbardziej ! :)

Magena
Magena wt., 2013-05-07 11:23

Kanibalistyczny

Uwielbiam poczucie humoru kanibali - gdy można się odgryźć

gijane1
gijane1 wt., 2013-05-07 11:28

dowcip...

W sumie mnie bawi kazdy rodzaj dowcipu, ale pod warunkiem , że jest on inteligentny :) denerwują mnie żarty i dowcipy z niskiej półki , takie niesmaczne i za wulgarne. Natomiast uwielbiam to co mówi o nas, o naszej naturze, o naszym zyciu i jest przedstawione w sposób inteligentny i zrozumiały dla każdego :)
Kazdy z nas ma inny gust - i dobrze - bo dzięki temu mamy rożnorodnosc i każdy znajdzie cos dla siebie. Do kabareciarzy nie wdziera sie monotonia i dzieki temu kazdy żart jest inny :)

zlomiarz
zlomiarz wt., 2013-05-07 11:35

Liczy się postać

Są osoby, które dzięki swej osobowości i niebanalnym poczuciu humoru zawsze będą śmieszyć. Andrzej Grabowski, Cezary Pazura, Jaś Fasola itp. Nie zawsze ważny jest temat- ważne, kto zagra.

Julka
Julka wt., 2013-05-07 11:57

Jest smak - jest gag.

Bawi mnie każdy dowcipu rodzaj:

Od nizin społecznych po samego Boga.

Bawi o czarnych, bawi o białych,

O rzeczach ulotnych, jak i o tych stałych.

O polityce, o sławach, o mediach,

O Wujku Google i encyklopediach,

O subkulturach, religii, miłości,

O ludzkich przywarach i o starości,

O gimnazjalistach, marszałkach sejmu,

O polskich piłkarzach, karierze Deyny

O obyczajach, tradycjach polaków…

Byle w granicach dobrego smaku.

gosc21
gosc21 wt., 2013-05-07 13:14

Kabaret

Dobry dowcip to zawartosc wielu elementow ,cechuje go temat ,postacie,wykonawcy ktorzy go prezentuja,poniewaz w naszym kraju zycie nas ciagle zaskakuje i pisze najprzerozniejsze scenariusze, a kazdy dzien przynosi coraz to nowe absurdy i niezrozumiale sytuacje,  jest wiec kopalnia  zabawnych skeczy.Umiejetnosc rozbawienia widza do lez to sztuka z ktora niewielu na polskiej scenie kabaretowej potrafi,widz musi poczuc klimat i wejsc wyobraznia w to co przedstawia kabareciarz.Liczy sie tez sposob i srodki ktorymi sprawiaja ze scena zamienia sie w parodie naszego codzinnego zycia.

becia5buba
becia5buba wt., 2013-05-07 13:44

Dowcipy

Jaki rodzaj dowcipu bawi mnie najbardziej? Bez znaczenia!:) Uwielbiam się śmiać i słuchać dowcipów każdego rodzaju, ale muszą być one smaczne i nie mogą zawierać w sobie elementów obraźliwych, którymi może się ktoś poczuć dotknięty. Oczywiście można się śmiać z czyjegoś zachowania, ale nie można tej osoby wyśmiewać. Dlatego uważam że polskie kabarety mają jeszcze na tyle wysoki poziom, żeby można było się pośmiać bez żadnej niezręczności:)

asiulka
asiulka wt., 2013-05-07 13:53

Śmiech to zdrowie!!!

Jest bardzo istotne, kto próbuje nas rozśmieszyć. Są osoby, które swym zachowaniem lub wyglądem (bądź jednym i drugim) potrafią rozbawić do łez. Trudno jest wyobrazić sobie np. Rysia z "Klanu" jako artystę kabaretowego, choć samo jego pojawienie się na scenie z pewnością wywołałoby salwy śmiechu. Cały otaczający nas świat jest jak wielka komedia, jeśli potrafimy to w ten sposób odebrać. Jeśli nie- dobry komik na pewno jest w stanie właśnie w taki sposób nam to przedstawić.
      Zadaniem artysty kabaretowego jest właśnie przedstawienie otaczającej nas rzeczywistości w taki sposób, aby doprowadzić nas do śmiechu. Oczywiście są pewne granice, bo o tragediach i klęskach narodowych i światowych nie powinno się urządzać kabaretowych skeczów. Wystarczy rozejrzeć się dokoła- jest tyle tematów... A przecież śmiech to zdrowie...

discopolo
discopolo wt., 2013-05-07 14:03

Kabaret mamy na co dzień

Każdy dzień przynosi coś nowego, więc również nowy temat dla satyryków. Sądzę, że właśnie nowe wydarzenia, sytuacje sprawiają, że mamy o czym mówić. A jeśli o czymś mówić, to dlaczego z pełną powagą? Tyle smutku mamy na co dzień (choćby comiesięczna pensja i codzienne wiadomości w tv), że trzeba na to wszystko patrzeć z przymrużeniem oka i śmiać się póki można, bo kto wie, czy jutro nie będzie gorzej. Śmiejmy się więc, póki czas.

justyna_b22
justyna_b22 wt., 2013-05-07 14:52

Pracuję w Ośrodku Pomocy

Pracuję w Ośrodku Pomocy Społecznej i żarty wzięte z takich instytucji mnie bawią, bo mam dystans do wszystkich tych sytuacji i chętnie odreaguję napiętą atmosferę w pracy oglądając właśnie kabarety.
Wszystkie żarty z życia wzięte są zabawne oprócz piłki nożnej i polityki, bo to już jest strasznie oklepane i robi się nudne.

fashionCreat
fashionCreat wt., 2013-05-07 15:15

Uwielbiam dowcipy, które mają

Uwielbiam dowcipy, które mają funkcję poznawczą. Dowcip taki ukazuje nietypowy element rzeczywistości, co zmusza odbiorcę do myślenia i pozwala ująć problem w sposób głębszy niż najprawdopodobniej miałoby to miejsce, gdyby nie został zastosowany element komiczny. Doznanie komizmu jest spostrzeżeniem zjawiska odbiegającego od normy, a zatem jest przeżyciem poznawczym. Na gruncie satyry i humoru postrzeganie zmysłowe łączy się z wytężoną pracą intelektu, co prowadzi do pojawienia się refleksji uogólniającej. Śmiech wynika z odbioru świata odległego od reguł. W komizmie zawarty jest błąd logiczny, a śmiech jest wyrazem, że błąd ten został dostrzeżony. Komizm jest nie tylko sposobem poznawania świata, ale też pozwala utrwalić wiedzę o nim. Największe osiągnięcia poznawcze przypisuje się humorystyce, która ukazuje świat i ludzi w rzeczywistych barwach i proporcjach, rezygnując z deformowania zjawisk. Postawa osoby reprezentującej taki rodzaj humoru jest postawą kontemplacyjną i refleksyjną; postawą zadumy nad porządkiem rzeczy i wartością człowieka. Ukazuje względność wiedzy i wartości. Zestawia to, co wartościowe, z tym, co pozornie nie ma znaczenia. W ten sposób odbiorca uświadamia sobie uniwersalność kontrastów i dysproporcję rzeczywistości. Kontakt z twórcami komedii i ludźmi dowcipnymi wpływa także pozytywnie na rozwój krytycyzmu, przenikliwości umysłu i ogólnie pojętego rozwoju intelektualnego, szybkich reakcji na trudne, sprzeczne z doświadczeniem, elementy świata rzeczywistego. Komizm ma także funkcje terapeutyczne, jest źródłem higieny psychicznej. Elementy komiczne w postaci szyderstwa, dowcipu, kpiny mogą pomóc przezwyciężyć trudną sytuację, wybrnąć z krępującego zdarzenia. Sam śmiech, jako wynik zastosowanego komizmu, przyczynia się do leczenia chorób, gdyż na skutek wytwarzanych endorfin w organizmie właśnie pod wpływem śmiechu lepiej wchłaniają się leki i pacjent szybciej wraca do zdrowia; w mniejszym stopniu odczuwa dolegliwości i ból ze względu na element odwrócenia uwagi od problemu zdrowotnego. Kpina, dowcip, twórczość satyryczna mogą być wartościowe dla społecznej higieny psychicznej jako sposoby rozładowania narastającego niezadowolenia, gniewu, poczucia bezsilności, kompleksów. Mogą stać się formą rekompensaty za niepowodzenia i rozczarowania osobiste lub za poniżenie albo strach grupy społecznej lub całego narodu. Kpiny w atmosferze ogólnej wesołości są mniej przykre dla jednostki; łatwiej je zlekceważyć, a nawet się z nich śmiać. Terapeutyczną rolę mogą także odgrywać żarty pozbawione złośliwości i agresji. Dowcip pozwala przezwyciężyć skrępowanie i wybrnąć z sytuacji kłopotliwej. Śmianie się z samego siebie jest dodatkowo formą samoobrony. Człowiek może żartować z innymi lub sam na temat swojego wyglądu lub swoich niepowodzeń. Pomaga mu to zdystansować się do swoich kompleksów, obronić się przed popadaniem w stany przygnębienia. Komizm jest więc pomocny by uciec od rozpaczy, pesymizmu, zwątpienia we własne siły i możliwości. Ostatnim elementem, który warto podkreslic to fakt, ze niewlasciwie wykorzystany komizm moze byc dla kogos, z kogo sie smiejemy, bardzo przykry. Każdy człowiek odczuwa ośmieszenie jako coś niemilego i upokarzającego, dlatego ludzie boją się żartów, jakie ktoś buduje w oparciu o ich osobę. Wrażliwość na punkcie własnej śmieszności jest wykorzystywana przez opinię publiczną. Śmiech jest sygnałem nieprzystosowania się jednostki do norm, które narzuca społeczeństwo. Komizm może być elementem krytycznym, a nawet pewnego rodzaju karą społeczną. Dostarcza zatem nie tylko rozbawienia społeczeństwu, ale także naznacza piętnem osobę wyśmiewaną...... I to jest właśnie dowcip, który kocham!!

motylek
motylek wt., 2013-05-07 15:43

Kawały

Najbardziej bawią mnie kawały, a w szczególności dowcipy o lekarzach. Dowcipy o lekarzach, jak wszystkie historie o konkretnej grupie zawodowej wytykają przywary i wady, zarówno lekarzy, jak i niezbyt sprawnie działającej służby zdrowia. Tak więc w dowcipach o lekarzach, jak w życiu, pojawiają się kolejki, przepełnione szpitale, łapówki, marudne baby i hipochondrycy. Tutaj jak nigdzie pasuje określenie "żyć nie umierać".
Najczęstszym  typem takiego dowcipu jest pacjent, baba która ma często jakiś kuriozalny problem. Ileż to dowcipów zaczyna się od słów: "Przychodzi baba do lekarza".

k4cp3r3k
k4cp3r3k wt., 2013-05-07 15:53

Z życia wzięte...

co bede duzo pisał. Smiech to zdrowie. A czasy mamy takie ze kazda forma promowania żartów, humoru i dobrej zabawy jest jak najbardziej wskazana. Bo czym by było nasze życie bez kabaretów i zakwasów brzucha od śmiechu na następny dzień. Ja Osobiście lubię każdą formę żartów. Ale Najbardziej bawi mnie żartowanie z naszego życia codziennego oraz z tego co codziennie jest dla nas przytłaczającą szarością. a Mistrzami Tego są np Cezary Pazura i jego historyjka o wyjeździe do centrum handlowego wraz z teściową. Aczkolwiek dużo radości i uśmiechu daje kabaret moralnego niepokoju oraz kabaret młodych Panów.
Miło By Było wybrać się na Taki Kabaret. Pozdrawiam. 

mentor75
mentor75 wt., 2013-05-07 16:27

konkurs

A mnie nic nie śmieszy, bo potrafię się śmiać z samego siebie

Mehiela
Mehiela wt., 2013-05-07 16:57

Inni...

Bawią mnie wszystkie dowcipy, które nie obrażają ludzi zwłaszcza niepełnosprawnych intelektualnie  i ruchowo.

zzz115
zzz115 wt., 2013-05-07 17:09

A mnie najbardziej bawią...

Mnie najbardziej bawią sytuacje "z życia wzięte". Czasami ktoś nieświadomie coś zrobi i powie (a już dzieci są w tym mistrzami) i nie można opanować śmiechu. Wystarczy drobne przekręcenie wyrazu lub zmiana szyku w zdaniu, a wychodzą niesamowite rzeczy. Jednak bardzo ciężko naśladować taki spontaniczny humor. Dlatego jest taki zabawny, bo niepowtarzalny. A potem ile jest radosnych wspomnień.

legenda
legenda wt., 2013-05-07 17:12

A mnie dzisiaj rozbawił

A mnie dzisiaj rozbawił kawał,
Przedwiośnie na maturę ktoś nam nadał
Wszystko dobrze, wszystko ładnie
każdy pisał co popadnie.
Kawał dobry myślę sobie,
matmy nie zdasz, nie,nie mówię o Tobie.

Morał z tego mamy taki,
że dowcipy o szkole są pełne niepoznaki.
Jednak każdy dobrze wie,
że jak nie pojem to Was zjem
i dlatego proszę państwa,
kawał mięsa, kawał ciasta,
proszę podać tutaj mi
i wraz ze mną śmiać się ze wszystkiego dziś!

renifer82
renifer82 wt., 2013-05-07 17:15

skąpiec :)

Ahoj:) Moją Narzeczoną śmieszy (być może czasem i przez łzy...:), że jestem nieco skąpy w stosunku do Niej. Ciągle mi wmawia, że jak gdzieś ją zabieram czy zapraszam zazwyczaj może w ciemno obstawiać, że jest to jakaś darmowa rozrywka... Albo jakiś koncert plenerowy, czy to wycieczka rowerowa poza miasto w miejsce, gdzie nie trzeba płacić za bilet. Ażeby tradycji stało się zadość i abyśmy znowu mogli się pośmiać ze mnie, dlatego uważam, że bilety powinny trafić do mnie. Kolejna darmowa rozrywka byłaby zapewniona, a Narzeczona mimo, że znowu zła, to może dzięki tym biletom nie tak do końca. Tak na marginesie, oboje mamy po 30 lat, więc każde z Nas z osobna z Panem Kryszakiem (nomen omen mój chrzestny nazywa się.... Jerzy Kryszak:) obchodzi okrągłą setkę. A to gwarantuje nieziemską zabawę. Pozdrawiam - T.  

kokos310
kokos310 wt., 2013-05-07 17:55

dowcip

Rodzaj humoru każdy ma inny i nie dla każdego są imprezy kabaretowe takie jak ta dla mnie ta impreza jest wymarzona! Ponieważ Kabaret Moralnego Niepokoju, Młodych Panów i Cezary Pazura to są moi ulubieńcy ze sceny kabaretowej! Wszystkie te kabarety mają inteligentny rodzaj żartów bez bazowania na wyglądzie lub prymitywnych tekstach. Same te nazwy chyba określają mój rodzaj dowcipu inteligentny, ze wszystkich tematów od polityków po rodzinne i z pazurem:)

pozdrawiam:)

AndrezMiss
AndrezMiss wt., 2013-05-07 17:56

Stand Up

Jak dla mnie najlepszym humorem jest Stand Up.
Na żywo i nie reżyserowane.
Kabareciaż musi opowiadać dowcipy związane z zaistniałą sytuacją.
Coś niesamowitego.
Poza tym czasem pokazuje jakie poczucie humoru mamy na swój własny temat.
Stand Up rządzi.

Margaretka
Margaretka wt., 2013-05-07 17:58

co mnie bawi.....

Sarkazm i ironia - najlepsza broń inteligentnego człowieka walczącego z otaczającą go głupotą :-)

martin
martin wt., 2013-05-07 18:02

Co mnie bawi

Poniedziałek rano. Otwieram oczy i zerkam na zegarek. 6.30. Muszę wstawać, na 7.15 mam zajęcia. Obok mnie śpi sobie w najlepsze moja dziewczyna. Siadam na łóżku, wcale mi się nie śpieszy. Przez dłuższą chwilę patrzę na nią i upajam się tym widokiem. Odgarniam jej włosy z czoła i całuję czule.

 

Kocham cię, wiesz? - mówię

Spoko, jakoś sobie z tym radzę -€“ odpowiada zaspana

 

No tak, dzielna dziewczynka. Uwielbiam jej poczucie humoru. I chciałbym nieraz, niczym Ildefons Konsanty, ocalić je od zapomnienia.

 

Idę na uczelnię. Profesor, z którym miałem mieć zajęcia, o 7.15 wysłał smsa starościnie:

 

„Zrobcie liste i idzcie do domu.”

 

 

No to idę. Po drodze uśmiecham się do każdej napotkanej osoby i cieszę się, jak ktoś pozytywnie zaskoczony, przyaatakowany moim uśmiechem, odpowiada mi tym samym. Uśmiecham się, bo co mi pozostało? Cały majowy weekend kułem do kolokwium, które miało się dzisiaj odbyć. Niezły dowcip, nie? Lubię takie dowcipy. Wszystkie figle, jakie płata mi los.

 

Komizm równoważy tragizm i dramat, ale nie może czy też nie powinien być ich źródłem. Komizm jest narzędziem jakie mamy w walce z trudnościami i trzeba umieć się nim posługiwać, żeby ani sobie ani komuś nie zrobić krzywdy. Postrzeganie i klasyfikowanie wydarzeń w kategoriach: pozytywne/negatywne to sprawia bardzo indywidualna warunkowana wieloma czynnikami. Szczęście mają ci, co opanowali sztukę władania dowcipem i umieją postrzegać rzeczy w taki sposób, że mogą się mądrze śmiać - żyć im jest łatwiej

 

martin
martin wt., 2013-05-07 18:03

Co mnie bawi :)

Poniedziałek rano. Otwieram oczy i zerkam na zegarek. 6.30. Muszę wstawać, na 7.15 mam zajęcia. Obok mnie śpi sobie w najlepsze moja dziewczyna. Siadam na łóżku, wcale mi się nie śpieszy. Przez dłuższą chwilę patrzę na nią i upajam się tym widokiem. Odgarniam jej włosy z czoła i całuję czule.

 

Kocham cię, wiesz? - mówię

Spoko, jakoś sobie z tym radzę – odpowiada zaspana

 

No tak, dzielna dziewczynka. Uwielbiam jej poczucie humoru. I chciałbym nieraz, niczym Ildefons Konsanty, ocalić je od zapomnienia.

 

Idę na uczelnię. Profesor, z którym miałem mieć zajęcia, o 7.15 wysłał smsa starościnie:

 

„Zrobcie liste i idzcie do domu.”

 

 

No to idę. Po drodze uśmiecham się do każdej napotkanej osoby i cieszę się, jak ktoś pozytywnie zaskoczony, przyaatakowany moim uśmiechem, odpowiada mi tym samym. Uśmiecham się, bo co mi pozostało? Cały majowy weekend kułem do kolokwium, które miało się dzisiaj odbyć. Niezły dowcip, nie? Lubię takie dowcipy. Wszystkie figle, jakie płata mi los.

 

 

 

Komizm równoważy tragizm i dramat, ale nie może czy też nie powinien być ich źródłem. Komizm jest narzędziem jakie mamy w walce z trudnościami i trzeba umieć się nim posługiwać, żeby ani sobie ani komuś nie zrobić krzywdy. Postrzeganie i klasyfikowanie wydarzeń w kategoriach: pozytywne/negatywne to sprawia bardzo indywidualna warunkowana wieloma czynnikami. Szczęście mają ci, co opanowali sztukę władania dowcipem i umieją postrzegać rzeczy w taki sposób, że mogą się mądrze śmiać - żyć im jest łatwiej.

 

agnes
agnes wt., 2013-05-07 18:19

Uwielbiam komizm sytuacyjny

Przykłady z życia wzięte:
Na mojej wsi miałem znajomą. Miała ogromny problem ze zdaniem prawa jazdy. W końcu po długim czasie udało się. Kupiła samochód.
Dwa tygodnie po zakupie - samochód znikł.
Po dłuższym czasie przychodzi do mnie i prosi o podwiezienie mebli.
Stwierdzam: Masz przecież samochód.
Ona odpowiada, że samochód jest skasowany.
Znając całą rodzinę pytam: jak to możliwe? Ty jesteś cała, twoi rodzice - brat.
Jak doszło do tego?
Opowiada mi ze spokojem: Jechałam do Mielna na imprezę.
Pytam: I co się stało?
Ona: No nic w zasadzie - wóz stanął. Zadzwoniłam po przyjaciółkę.
Postanowiłyśmy wziąć go na hol. Przymocowałam linkę i wsiadłam z nią do samochodu (który ciągnął :)
Jedziemy do sąsiedniej miejscowości. Raptem słyszę huk - moje auto wjechało do rowu i zatrzymało się na betonowym podjeździe.
Z domku którego był podjazd wyskakuje właściciel, pytając gdzie kierowca?
Odparłam, że to ja. Po chwili namysłu rozbawiła mnie jeszcze bardziej mówiąc - po tym zdarzeniu czytałam podręcznik do nauki jazdy. Autor na ilustracji zaznaczył miejsce podpięcia liny holowniczej - ale nie napisał że samochód trzeba prowadzić. A tak przy najmniej z przyjaciółką porozmawiałam. Nie rozumiem czemu ten człowiek od razu wezwał policje i media - przecież nikomu nic się nie stało.

anikwi4
anikwi4 wt., 2013-05-07 18:28

Konkurs

Witam !!!
Uwielbiam kabarety na żywo. A i jeszcze jest okazja zobaczyć kilka świetnych Polskich kabareciarzy i to w Koszalińskim Amfiteatrze :):) Temat jest nie ważny.Ale najlepsze kawały są z życia wzięte :) Najlepiej żeby było dużo śmiechu i zabawy  w Koszalinie :)
 Pozdrawiam :):)

endrju
endrju wt., 2013-05-07 18:29

:)

Podobnie jak mój przedmówca lubię komizm sytuacyjny - przy okazji też byłem świadkiem śmiesznej sytuacji:
Dwa lata temu poszedłem na kurs prawa jazdy.
W czasie zdawania egzaminu na placu manewrowym byłem świadkiem sytuacji:
Egzaminator wydał polecenie, a kursant przez dłuższą chwilę biegał po placu koło samochodu, jak gdyby czegoś szukał.
Po pewnym czasie egzaminator przerwał egzamin i spytał kursanta - czego szuka?
Ten odparł: A czym mam zmierzyć poziom oleju, jak nie znalazłem do tego nawet patyka.

zmarekz
zmarekz wt., 2013-05-07 18:48

A ja nie będe się rozpisywał.

A ja nie będe się rozpisywał. Bawi mnie śmieszna sytuacja, dobry dowcip, skecz przedstawiający nasze wady (w tym moje). Ogólnie bawi mnie każdy dzień, bo codziennie (na prawie codziennie) zrobię coś niechcący z czego można się pośmiać. Ot taka gapa.

wesołek
wesołek wt., 2013-05-07 18:53

Zdrowy humor.....

Gdy pojawia się pytanie jaki rodzaj dowcipu lubię najbardziej, na myśl nasuwa się od razu cała seria klasycznych i prostych kawałów o babie.....

Przychodzi baba do lekarza....a lekarz też baba ;-)

Chyba nie ma osoby która nie zna chociaż kilku dowcipów z tej serii.
Już wiele razy zdarzało się, że można było się popłakać ze śmiechu słysząc kolejne tak proste niby, a jednocześnie tak śmieszne historie.

Jak już wspomniałem często rozśmieszające do łez....proste i trafiające do każdego odbiorcy, proste do zapamiętania dla przeciętnego obywatela, trudne do spalenia i dlatego tyle frajdy mamy słysząc
kolejną historię o babie.

A najlepsze jest to, że jakby się świat nie zmieniał to baba jest ponadczasowa i zawsze znajdzie się
nowa okoliczność w którą można wpasować jej poczynania.

Jeden z moich ulubionych brzmi następująco:

Przychodzi baba do dentysty i przeraźliwym, cieniutkim głosem krzyczy:
- O matko jak się boję!!!!! Chyba wolałabym zajść w ciążę!
Na co dentysta odpowiada:
- To niech się Pani szybko decyduje, bo nie wiem jak mam fotel ustawić. ;-)

Czasami baba jest też przedmiotem czarnego humoru.....

Przychodzi trup baby do lekarza i pyta:
- Panie doktorze, mam się rozkładać na kozetce czy dalej gnić w poczekalni? :-)

Czasem wystarczyłoby trochę pomyślunku.....

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz spojrzał w kartę i mówi:
- Ja na chwilę wychodzę, proszę oddać mocz, słoiczek stoi tam w rogu na szafce.
Po paru minutach wraca, widzi wszystko mokre, łapię się za głowę i krzyczy:
- Co Pani narobiła!!!!
- A myśli Pan doktor, że tak łatwo trafić do tego słoiczka na szafie? ;-)

Dowodów na udowodnienie, że baba śmieszyła, śmieszy i będzie śmieszyć znajdzie się dużo więcej, a to tylko skromna rozgrzewka spośród całej gamy moich ulubionych dowcipów

Najważniejsze żeby umieć się śmiać z samego siebie...nie można do wszystkiego podchodzić poważnie
i brać do siebie. Za tą właśnie umiejętność cenie sobię najbardziej kabareciarzy i ich występy.

Parodie codziennego życia, rządu, politków, wszystko to w sielankowym wydaniu, które wprawia
w dobry nastrój. Kiedyś za czasów szkolnych wspólnie z kilkoma kumplami tworzyliśmy kabaretowe skecze
wzorując się na popularnym w tamtym czasie kabarecie "OTTO" wymyślaliśmy nowe teksty do znanych melodii,
które często rozbawiały publikę. Wielu ludzi, że zawsze przychodzi to tak łatwo, stworzenie czegoś co rozśmieszy
każdego. W rzeczywistości czasem nie jest tak łatwo, trzeba mieć troszkę zakręconą osobowość, a pomysły
często pojawiają się z nienacka, w najmniej oczekiwanym momencie. Teraz najczęściej oserwuję moje ulubione skecze
w telewizji, oglądając rosnące jak grzyby po deszczu kolejne wieczory kabaretowe. Przypominając sobie jak to było na scenie.
I muszę przyznać że, kabaret na żywo nabiera zupełnie innego znaczenia, niezależnie z której strony sceny jesteś.
Tworzy się pewna więź między występującym i widownią dlatego magia kabaretu działa jeszcze bardziej niż telewizyjny przekaz.

gandimore
gandimore wt., 2013-05-07 18:55

:)

Mnie najbardziej bawi humor, z którego większość nie potrafi się śmiać. W mało śmiesznych kawałach jest ich cały urok. Idąc tym tokiem przemawia do mnie czarny, angielski humor. W całej swojej okazałości :)

Lubię też niedopowiedzenia i dwuznaczności.

Mamy to szczęście, że w w naszym kraju ich nie brakuje, a Nasi artyści kabaretowi robią z tego świetne skecze i potrafią w każdym nawet z pozoru nudnym wydarzeniu znaleźć coś, co rozbawi nas do łez :)

Agnieszka Gontar
Agnieszka Gontar wt., 2013-05-07 19:05

Zaproszenia otrzymują:

wesołek oraz Julka. Gratulacje!

Julka
Julka wt., 2013-05-07 22:38

Dziękuję!

Dziękuję!