Konkurs: Rozdajemy bilety na "Pierwszy raz"
Nieśmiały pierwszak Victor zakochuje się po uszy w uczennicy starszej klasy. Niestety, Anya gra w zupełnie innej lidze. Jest piękna, popularna i ma bogatego chłopaka szpanującego markową odzieżą i najnowszym modelem Lotusa. Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawia jednak, że Victor dostaje szansę zainteresowania Anyi sobą...
Film opowiada o pierwszym razie... Pamiętacie jakiś swój pierwszy raz, np. smak pierwszego pączka w życiu, a może coś innego? Powspowinajcie sobie w komentarzach, a dwóch autorów najciekawszych wspominków nagrodzimy zaproszeniami.
Na wasze komentarze czekamy dziś, 20 lipca, do godz. 18.
Zwycięzcy dostaną maila z informacją w jaki sposób mogą odebrać bilet - sprawdzajcie więc swoje skrzynki!



























Kontakt:
pierwszy raz
do dzisiaj pamiętam swój pierwszy raz z jedzeniem flaków... cale życie nie mogłam na nie patrzeć i dziwiłam się, jak inni mogą to jeść sam wygląd i zapach przyprawiał mnie o mdłości,w domu tylko jak się gotowało flaki, zaraz wychodziłam na dwór, bo robiłam się zielona na sama myśl o tej potrawie....pewnego dnia wróciłam z imprezy skacowana, co łączyło się z głodem. niestety, pech sprawił, że były flaki, na samą myśl zbierało mi się na wymioty,ale jak na zlość, nic nie było innego do jedzenia... więc, w akcie desperacji, nałożyłam sobie pół miseczki flaków (porcja jak dla kota) i jak się okazało: nie taki straszny diabeł, jak go malują...flaczki były nawet dobre, do dzisiaj je jem, chociaż nie jest to danie, za którym bym przepadała:)
Mój pierwszy raz...
Pamiętam swój pierwszy raz, kiedy to przyszedlem do domu pod wpływem alkoholu.... :P
Moj pierwszy raz...
....jak pofarbowalam sobie wlosy...tzn...precyzując jak rozjaśniłam sobie włosy, dodam jeszcze ze sama:) Wszyscy smiali sie ze mnie ze wygladam jak mały kurczak:)bo wlosy zamiast zloscistego blondu wyszly zółte.Pozniej juz było lepiej bo sama nie eksperymentowalam a chodzilam do fryzjera:)
kolczyk
mój pierwszy i ostatni kolczyk, w języku ;) pamiętam jak mi przekłuwali język, opuchł od przekłucia, a następnego dnia ukruszyłem sobie zęba o ten kawałek metalu i trzeba było iść do dentysty odbudować ukruszony ząb, nie dość,że problemy z jedzeniem przez opuchliznę języka, to w dodatku niespodziewana wizyta u dentysty ;)
hmm, pierwszy raz
Każdy człowiek w swoim życiu ma wiele takich pierwszych razy m.in pierwszy papieros, pierwszy kieliszek alkoholu, pierwsze własne zarobione pieniądze czy pierwszy pocałunek.
Do dzisiaj pamiętam swoje pierwsze spotkanie, na które umówiłam się z chłopakiem poznanym przez portal Sympatia.pl. Było to 2 lata temu. Jakoś nie przywiązywałam wcześniej uwagi do nawiązywania znajomości przez internet, nie kręciło mnie to, mimo to przypadkiem znalazłam linka do strony i zalogowałam się odrazu załączając krótki opis swojej osoby i zdjęcie. Po kilku dniach dostałam wiadomość a z nią propozycje spotkania. Testowałam chłopaka przez gg kilka tygodni, aż doszłam do wniosku, że mogę zaryzykować i w sumie nie mam nic do stracenia. Najwyżej zwieje jak mi się nie spodoba -myślałam nie ja pierwsza i ostatnia. Co najlepsze nie miałam jego zdjęcia, nie wiedziałam jak wygląda - czarna plama bo tylko ją załączył jako zdjęcie. To chyba ja byłam bardziej spanikowana niż on. Wrażliwy, spokojny i czarujący mężczyzna okazał się tą czarną plamą. Kwiaty, spacer, kolacja przy świecach, wino, romantyczna muzyka grana przez niego na gitarze. Wpadłam po uszy po jednym wieczorze. Co nigdy mi się to nie zdarzało. Takie romantyczne wieczory powtarzają się z zaskoczenia 2-4 razy w miesiącu nieprzerwanie od 2 lat - obecnie ów chłopak jest moim mężem i nadal urzeka mnie swoim romantyzmem i wrażliwością jak tego pierwszego spotkania.
Moj 1 raz ...
Pierwszy pocałunek.... o tak... :) Miałam 5 lat i byłam w starszakach... On był już w zerówce, starszy o rok... i o głowę wyższy... siedzieliśmy w domku na placu zabaw - do dziś pamiętam jak bardzo był kolorowy... i choć imienia swojego pierwszego chłopaka nie pamiętam, to pamiętam jak szybko zawstydzeni uciekliśmy z tego domku :)) Niestety on zwiał pierwszy :)
Mój pierwszy raz....
To było kilka dni temu, wraz z chłopakiem wybraliśmy się na Górę Chełmską na wierze widokową,ponieważ za młodu nie miałam chęci. Nie było by w tym nic śmiesznego gdyby nie mój lęk wysokości ! Wszyscy wiecie jak zaczynają się schody.. najpierw kręcone metalowe a potem drewniane. Weszłam do połowy a za mną chłopak (już krzyczałam, że dalej nie wejdę). Gdy wdrapaliśmy się do drewnianych, zaczęłam się pocić i płakać, coraz wyżej i wyżej, aż nagle zaczęłam się czołgać ze schodów do schodów po drewnianej podłodze, płakałam jak niemowlę,a za mną szedł chłopczyk, dużo młodszy ode mnie o był wstyd! Gdy weszłam już na górę lepiej się poczułam,ale niestety ze schodzeniem też bylo śmiesznie :) Schodząc na dół szorowałam pupą po schodach i nawierzchni bo bałam się wstać :)
Stwierdziłam,że co jak co ale nigdy już am nie wejdę !
Mam nadzieje, że rozśmieszyłam kogoś :)
Pozdrawiam!!
Buda dla psa !
Kiedyś, jak byłem mały, robiłem budę dla psa mojej babci. Położyłem podstawkę i przybiłem do niej trzy pierwsze ścianki. Następnie poszedłem do stodoły i w ostatniej ściance wyciąłem kółko, żeby piesek mógł przez nie przechodzić.. Ale że za mała deseczka była, to ze ścinków zrobiłem dwie boczne ścianki żeby przybić tą z wyciętym kółkiem (bo marzyłem o tradycyjnej budzie dla Max'a) do tego dodałem wtedy już daszki. Ostatni element był najtrudniejszy. Z przodu nie moglem przybić, bo by wystawało, wiec wszedłem do środka budki i zacząłem umocowywać. Zanim się obejrzałem wszystko było skończone, ale był jeden problem.. Kółko wycięte dla psa było za małe, żebym mógł przejść przez nie... Czekałem aż babcia z dziadkiem wrócą ze sklepu by wyciągnąć mnie :)
Pierwsze zwierzątko
Pamiętam jak dostałam w 6 klasie swoje pierwsze zwierzątko - wymarzoną papużkę falistą. Pierwszy sprawdzian odpowiedzialności - sprzątanie, karmienie, zabawa. Papużka była samczykiem i zwała się Florek - dożyła sędziwego wieku, tak więc chyba zdałam ten egzamin ;).
Pierwszy
Pierwszy raz bym wygrał u was bilecik
mój pierwszy raz....
Pamiętam jak pierwszy raz w życiu poczułam sie kobietą. Maiłam kilku chłopaków i nawet narzeczonego ale nigdy nie czułam sie tak wyjątkowo jak z obecnym mężem....oczywiście gdy go poznałam, teraz to już chyba zapomniał jak kiedys było fajnie. Pracowałam w sklepie u rodzicó a on przyszedł na zakupy....popatrzyłam na niego i poprostu sie zakochałam (dodam, że byłam wtedy zaręczona z kims innym). Gdy wyszedł powiedzialm do koleżanki z usmiechem , że to będzie mój mąż. Nie sądziałm, że jeszcze go kiedys spotkam w końcu w sklepie widziałam go pierwszy raz a pracowałam od roku. Ku mojemu zdziwieniu na drugi dzień znowu mój nieznajomy zjawił sie w sklepie ale tym razem zamiast zrobić zakupy złożyl mi propozycje pójścia do kina...a ja pokazalam mu pierścionek zaręczynowy i dodalam, że jestem zajęta. Gdy wychodził coś mną wstrzasnęło i poprosiłam, żeby przyszedł jutro bo jest grzechu wart....Od tamtej chwili a było to 8 lat temu jestesmy razem i mamy 5-letnią córkę. Mogę dodać, że to był mój pierwszy poważny grzech w życiu ale go nie żałuję....
Pozdrawiam
Wiele peirwszych razów za nami, ale wiele też przed nami :)
Chciałabym opisać wam mój pierwszy raz, ale nie wiem na który się zdecydować
Na pewno z każdym pierwszym razem wiąże się wiele emocji.... może dlatego tak głęboko zaszywają się w naszej pamięci.
Z mojego dzieciństwa pamiętam jaka byłam z siebie dumna, gdy pierwszy raz udało mi się samej jechać na rowerze.
Nigdy nie zapomnę jak szybkie były moje pierwsze wrotki, w których mój już pierwszy krok okazał się tak niefortunny, że skończył się złamaniem nogi.
Pamiętam też jaka byłam szczęśliwa, gdy dostałam swoją pierwszą lalkę barbie, a także jaka przerażona, gdy na chwilę (która dla mnie trwała wieczność) pierwszy raz musiałam zostać sama w domu..
Potem był oczywiście pierwszy dzień w szkole, pierwsze znajomości, pierwsze 5 i 2 w szkole, pierwszy chłopak, randka, pocałunek, pierwszy dzień w pracy.... oj dużo było tych pierwszych razów i mimo swojego wieku wiem, że jeszcze wiele pierwszych razów przede mną.
Czy jednym z tych pierwszych razów będzie pierwsza wygrana biletów do Kryterium... ?
Ciekawe, czy się z nami zgodzicie :)
Najbardziej podobała nam się historyjka xjuniorx ' a o budowaniu pierwszej w życiu budy dla psa - xjuniorx wybierze się więc na "Pierwszy raz".
A oprócz niego, do Kryterium tym razem wybierze się również Anka_209, bo faktycznie, kto wie, ile tych pierwszych razów nas jeszcze czeka... :)
Uwaga!!! Jutro będziemy mieć dla was niespodziankę: zaproszenia na koncert White Stripes w Multikinie!!!