Koszalińskie firmy nie reagują na maile od klientów
W obecnym czasie każda firma posiada stronę internetową. Jest ona tablicą ogłoszeniową, wirtualną reklamą ale i narzędziem do kontaktu z klientami. Zazwyczaj twórcy takiej witryny umieszczają moduł do komunikacji zwrotnej - formularz kontaktowy. Dzięki niemu odwiedzające osoby mogą wyrazić swoją opinie, pozytywną bądź negatywną, o stronie WWW, jakości obsługi i tym podobnych sprawach. Z punktu widzenia firmy powinno to być doskonałe źródło informacji o tym w jaki sposób należy doskonalić swoją działalność - klient wypowiada się bez pośredników, opinia trafia bezpośrednio do właściwych osób.
Pytanie jest tylko, jak takie źródło jest wykorzystywane. Odnoszę wrażenie, że nie jest z tym tak różowo, a maile z opiniami trafiają do skrzynki pocztowej, którą ktoś bardzo rzadko sprawdza. Jeśli oczywiście sprawdza...
Parę dni temu postanowiłem wykorzystać taki formularz kontaktowy ze strony koszalińskiego Sano. Wypełniłem, opisałem swoje wątpliwości, dostałem potwierdzenie i kopie na swoją skrzynkę. Więc system od strony informatycznej zadziałał. Ale już odpowiedzi nie dostałem - ani w stylu: "Nie masz racji szanowny kliencie", ani też: "Masz rację - postaramy się to zmienić". Ponad 10 dni na udzielenie odpowiedzi to sporo. Jej brak w zasadzie oznacza, że albo zostałem zignorowany, albo nikt tego nie przeczytał. W obu przypadkach raczej źle to świadczy o firmie.
Zaznaczyć należy przy tym, że powyższy przypadek nie jest odosobniony. Był po prostu ostatnim takim zdarzeniem, które zarejestrowałem.
Może więc taki apel do osób odpowiedzialnych za kontakty z klientami w firmach: "Czytajcie maile z opiniami klientów!".




























Kontakt:
Np MZK nie odpowiedziało mi
Np MZK nie odpowiedziało mi na skargę.A ja cierpliwie czekam!!!!