drukuj

Koszałkowo czy Koszalin? Moje przemyślenia o naszym mieście

Kategorie: Tagi:
Koszalin

Słów kilka o tym, czym moim zdaniem jest to miasto.

 

Małe miasteczko, pełne niespełnionych marzeń. Często właśnie tak, kwitowali mój znajomi miasto Koszalin i pobyt w nim. Ta była stolica województwa, odbija się czkawką wyborczą przy wielu okazjach. Szanse na powrót do królowania Zielone Miasto straciło już chyba bezpowrotnie. Kończy się bowiem pewne era. Nie wiem jak Wam, ale mi jednoznacznie kojarzy się z obecnym prezydentem. Za jego rządów troszkę pobudowano, między innymi marketów.

 

Już widzę rozzłoszczone miny wszystkich tych, którzy mają własne zdanie na temat zasług prezydenta Mikietyńskiego dla miasta. Czy popieram tą osobę? Zdecydowanie jest mi ona...obojętna.

 

Władza się zmienia a problemy zostają. Zapewne już kilka miesięcy temu 'wybrano' w przepastnych korytarzach pewnego gmachu nowego prezydenta. Teraz gdy Koszalin ma dostęp do morza, może wróci 'Zatoka Świń'? Tu też postawiłbym mocny znak zapytania.

 

Nie obchodzi mnie bowiem polityka, no może troszkę. Sęk w tym, że młodzież z Koszalina ma w poważaniu, kto będzie następną uśmiechniętą osobą gratulującą koszykarzom AZS-u wygranej ze słabszym rywalem. Zielone Miasto to wylęgarnia....

 

Jest bowiem pełna pomysłów, zdolnej młodzieży i..na tym koniec. Jedne z lepszych liceów w województwie dają doskonałe wstęp na studia. Te w Poznaniu, Gdańsku, Toruniu...

 

Zaraz, zaraz...a dlaczego nie na Politechnice naszej kochanej? Trudno mi tu trafnie oceniać. Uważam jednak, że potencjał tej uczelni jest zwyczajnie nie wykorzystany. W pełni rozumiem też, że często najzdolniejsi opuszczają nasze miasto bez cienia żalu czy smutku. Sekunda...mamy najlepszy klub studencki w kraju! Jacy studenci taki poziom klubów.

 

Każdy może narzekać i krytykować. Mało konkretnie to napisałem, bez żadnego kierunku czy myśli przewodniej. Jakie miasto taki artykuł...

 

Zdjęcia

  • Koszalin

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Mar Daddy
Mar Daddy wt., 2010-02-16 12:22

Narzekanie

Fakt, w Koszalinie za czasów prezydenta Mikietyńskiego w mieście w końcu pojawiły się centra handlowe, markety i inne dyskonty. Czy to mało, czy dużo? Też trudno mi oceniać. Powstały też jakieś koncepcje zabudowy kilku miejsc w Koszalinie (na pewno ratusza i terenów wokół dworców PKP i PKS). Za jego kadencji już się pewnie żadnej łopaty nie wbije na tych budowach. Powstaje też hala widowiskowo-sportowa koło Politechniki. Mało? Też nie zamierzam ani bronić ani ganić prezydenta.
Ale narzekanie na to, że nie mamy żadnego dobrego liceum (a LO im. Dubois), że Kreślarnia to słaby klub (a niby dlaczego?), to chyba przesada.
Mieszkam w Koszalinie od około 14 lat i baaardzo mi się tu podoba!
Miasto w sam raz, ani za małe, ani za duże.
Pozdrawiam.
A jakie miasto, taki artykuł? Może bardziej "jaki autor, taki artykuł"? I nie bierz tego do siebie... Tak mnie tylko naszło.