Na Politechnice Koszalińskiej studiują parkingowi akrobaci
Jako mieszkańcy bloku Na Skarpie 8-10-12, zwracamy się z prośbą o poruszenie problemu uciążliwego blokowania ulic Kwiatkowskiego oraz Na Skarpie przez pojazdy studentów Politechniki Koszalińskiej.
Na całej ulicy Kwiatkowskiego wzdłuż budynku PK, obowiązuje obustronny zakaz zatrzymywania się i postoju, który jest notorycznie ignorowany przez kierowców. Pytanie: do kogo należy egzekwowanie czynności w tym przypadku?
Telefony do Straży Miejskiej nie przynoszą efektu. Policja odsyła mieszkańców ponownie do Straży Miejskiej.
Na załączonych zdjęciach widać, jak są parkowane pojazdy, ewidentnie wzdłuż całej Kwiatkowskiego, gdzie znaki tego zabraniają oraz "akrobacje" parkujących.
Ponadto, na uliczce wyjazdowej spod sklepu Biedronka, nie stanął znak nakazu jazdy w prawo, w związku z czym klienci Biedronki uporczywie starają się wyjeżdżać w lewo spod sklepu, powodując regularne korki, ponieważ ulica Na Skarpie jest dwukierunkowa a jeden pas ruchu jest notorycznie zablokowany przez zaparkowane pojazdy.
Tłumaczenie strażników, że kierowcy wyrzucają włożone za wycieraczkę wezwanie do Straży Miejskiej nie trafia nam do przekonania. Czy nie można tym pojazdom założyć blokady na koło i tym samym karać mandatami bezmyślnych kierowców?
Na domiar tego, kierowcy bardzo często blokują wjazd w ulicę Na Skarpie, równoległą do posesji, uniemożliwiając mieszkańcom dojazd do własnych domów, nie wspominając już, że stwarza to problem w przypadku interwencji straży pożarnej czy pogotowia gdyby taka konieczność zaistniała. Po prostu dojazd do budynku jest niemożliwy. Widać to również na załączonych zdjęciach.
Zwyczajowo przyjęło się, że miejsca parkingowe przed blokiem wykorzystują mieszkańcy budynku dla swoich pojazdów. Tutaj niestety te kilka skromnych miejsc jest obleganych przez studentów PK, którzy na siłę wciskają swoje pojazdy gdzie tylko się da, często luksusowe auta. Jakiekolwiek próby zwrócenia uwagi studentom skutkują obelgami i wyzwiskami w stronę mieszkańców, a na przeciw budynku PK jest wielki darmowy parking...

































Kontakt:
Artykuł wprowadzający w błąd
Proszę o nie wprowadzanie w błąd i buntowanie przeciwko studentom.
W liście padło takie zdanie: " Na załączonych zdjęciach widać, jak są parkowane pojazdy, ewidentnie wzdłuż całej Kwiatkowskiego, gdzie znaki tego zabraniają oraz "akrobacje" parkujących.".
Zdjęcie drugie udowadnia jednak jaki został postawiony tam znak (zakaz postoju przed znakiem, a nie za), w związku z czym tezy listu sypią się jak domek z kart. Zakaz zatrzymywania się na całej długości obowiązywał, to fakt, ale tylko wtedy gdy w związku z remontem zamknięty był odcinek ul. Eugeniusza Kwiatkowskiego.
Istnieje inny problem na tym odcinku. Od łuku (widać to na zdjęciu 5) do KSM Na Skarbie obowiązuje odcinek jednokierunkowy, co jest nagminnie łamane.
akurat studenci studiów
akurat studenci studiów dziennych jeżdżą takimi autami :)
A kto mówi o dziennych?
@mal4ik80:Ci, którzy studiują zaocznie nie są studentami?
To już jest szczyt
To już jest szczyt wszystkiego! Ja jako studentka politechniki mam inny punkt widzenia na tą sprawę. Załączone zdjęcia tylko ośmieszają osobę która napisała ten list do redakcji. Tak jak mój poprzednik napisał znak mówi sam za siebie gdzie jest zakaz parkowania więc na całej długości ulicy kwiatkowskiego samochody MOGĄ parkować i na zdjęciach widać że większość jest zaparkowana poprawnie. A to że ktoś najechał na krawężnik to jest jakieś straszne przestępstwo? Na zdjęciach doskonale widać jak to strasznie zablokowane jest przejście chodnikiem. No naprawdę nie da rady przejść. Jakaś kpina. I za to straż miejsca mandatów nie wstawia. Blokady na koło? Ludzie! Ile złośliwości musi być w tych jak się domyślam nudzących się emerytach żeby dzwonić na straż miejską aby karali studentów mandatami bo komuś się ubzdurało że przy tej ulicy nie można parkować. Tak się składa że niepoprawnie parkowane są jedynie samochody stojące na trawie po drugiej stronie ulicy i tylko tam z tego co wiem wlepiane są mandaty. Plac parkingowy politechniki bardzo często jest zapełniony jak również parking płatny. Wtedy nie pozostaje nic innego jak postawić na trawie. Jeżeli komuś tak samochody przeszkadzają to radzę się wyprowadzić na bezludzie tam na pewno będzie cisza i spokój. A to że miejsca pod blokiem są blokowane przez studentów no cóż. Wystarczy postawić znak zakazu, lub blokady wjazdu na miejsce postojowe czego nie zauważyłam w tych miejscach. Z tego co wiem miejsca te nie są prywatną własnością mieszkańców bloku.
..
@marmoladka:"A to że ktoś najechał na krawężnik to jest jakieś straszne przestępstwo?"
A to zależy ile ktoś zajął chodnika, bo określona ilość miejsca jest przepisowo ustalona.
" Wtedy nie pozostaje nic innego jak postawić na trawie. "
Albo ruszyć leniwą dupke i pojechać kawałeczek dalej na inny parking...
" A to że miejsca pod blokiem są blokowane przez studentów no cóż. Wystarczy postawić znak zakazu, lub blokady wjazdu na miejsce postojowe czego nie zauważyłam w tych miejscach"
Kiepsko patrzyłaś, bo jest znak zakaz wjazdu i tabliczka że nie dotyczy mieszkańców.
" Z tego co wiem miejsca te nie są prywatną własnością mieszkańców bloku."
Ale spółdzielni już tak.
A co ze zdjęciami?
@Fatal1ty:Chętnie zgodziłbym się z Tobą, ale artykuł tego nie udowadnia. Zdjęcia i artykuł przedstawiają całkiem inną historię.
Wszystkie zdjęcia (oprócz wyjazdu z Biedronki) pokazują drogę podlegającą pod Zarząd Dróg Miejskich. Nie są one drogą wewnętrzną więc nie podlegają pod spółdzielnie.
Mimo to, załączone zdjęcia do artykułu sugerują coś innego, a mianowicie, że studenci parkujący przed uczelnią dopuszczają się wykroczenia, ponieważ stoją na zakazie zatrzymywania się. Poza tym artykuł jest jednostronny. Gdzie tutaj rzetelność i obiektywność dziennikarska?
..
@ilek:Mówiłem o parkingu osiedlowym w dole ulicy. Co do znaku zakazu, to niektórzy tak, ale zakaz obowiazuje tylko do miejsca jego ustawienia.
no spoko, zaoczni też
no spoko, zaoczni też studenci!
a co do tematu: to może zrobić jak latem na ul. Zwycięstwa - mały deptak? od czerwca do sierpnia na Zwycięstwa, a od września do maja na Kwaitkowskiego? :)
Owszem zależy ile chodnika
Owszem zależy ile chodnika się zajmie autem ale na zdjęciach wyraźnie widać że niewiele.
Co do parkingu żeby poszukać innego. Owszem tylko gdzie? Bo ja osobiście nie znam a i studenci nie przyjeżdzają godzinę przed zajęciami żeby biegać po okolicznych osiedlach i szukać miejsc parkingowych. A co do znaku zakazu wjazdu pod blok to przyznaje rację. Skoro stoi to studenci nie powinni tam wjeżdżać. Tylko w takim razie po co wojna o długość ulicy Kwiatkowskiego? Skoro macie swoje miejsca? Brak słów. Najlepiej robić na złość i dzwonić po straż miejską. Typowe...
..
@marmoladka:No ta Alfa to raczej sporo zajeła jak widać... A pod emką to co, mały parking? 5 minut drogi spacerkiem do uczelni, ale oczywiście dupka leniwa...
A wojna jest dlatego, że dwa samochody się nie mieszczą jak chcą sie wyminąć. A że student uparty i myśli że najważniejszy to nie przepuści tylko będzie czekał aż ktoś mu ustąpi.
.
@Fatal1ty:Bardzo bym prosił żeby nie generalizować. Tak samo jest prawdopodobne, że student nie przepuści jak i każdy inny mieszkaniec. Te same tezy można zastosować dla mieszkańców, że mogą stawać pod emką, ale to nie jest raczej idealne rozwiązanie dla dwóch stron.
Fakt jest faktem, że miejsc jest mało, a jest możliwość stawiania samochodu przy drodze (przepisy tego nie zakazują) w związku z tym każdy, czy to student, czy pracownicy uczelni (wykładowcy, ekipa sprzątająca, informatycy, księgowe i księgowi...), czy mieszkaniec, może z tego skorzystać. Poza drobnymi wykroczeniami na zdjęciach, gdzie widać, że samochody stały przed znakiem nikt prawa nie złamał, a sam tekst ma na celu oszkalować studentów vel kozłów ofiarnych ;)
Oczywiście każdy może spróbować wykupić w Zarządzie Dróg Miejskich "abonamentowe miejsce parkingowe", wtedy nikt nie ma prawa zastawić mu tego miejsca.
Emka? Przecież to parking dla
@Fatal1ty:Emka?
Przecież to parking dla klientów sklepu więc z jakiej racji mamy tam stawać?
Tak samo jak Pan sobie nie życzy, żeby stawać pod blokiem czy tam na całej długości Kwiatusia tak samo właściciel centrum handlowego sobie nie życzy nieoczekiwanych "gości".
Takie myślenie byle dalej od siebie to takie wygodniactwo i zawistne myślenie... taki troszeczke polaczek z Pana. Wstał Pan lewą nogą pomyślał sobie a strzele kilka fotek napisze jakich ja to mam "sąsiadów". Wie Pan w ogóle bym się nie zdzwił gdyby się okazało, że jest Pan tam na wynajmie i ledwo zdąrzył Pan się wprowadzić... GORZEJ nie miał Pan gdzie zaparkować Łady! Toż to chamstwo i brak kultury!
Podsumowałem Pana teraz jak Pan nas (studentów) więc proszę tego nie brać do siebie po prostu chce Panu pokazać, że uogólnianie tak dużej grupy społecznej i zniżanie ich do półmózgów ( co wciskają się na chama) doprowadza właśnie do tak bezsensowych sporów bo każdy będzie swojego bronił... a przecież mamy kilka innych ważniejszych problemów jak PO u władzy, czy tam ACTA - o bezrobociu już nie mówiąc.
Dokładnie. Gdyby miejsca były
Dokładnie. Gdyby miejsca były wykupione abonamentowo to nikt by prawa nie miał zastawić. A tak to każdy może tam samochód postawić. Poza tym odcinek Kwiatkowskiego od góry do wysokości wjazdu na parking strzeżony i plac jest odcinkiem jednokierunkowym. Tego mieszkańcy nie wiedzą że widzą potrzebę mijania się samochodami? I drogi te nie są używane tylko przez studentów tak się składa tylko są dostępne dla wszystkich i tak jak wspomniał mój poprzednik parkują tam również osoby nie studiujące więc nie wiem dlaczego cała "wina" spada na studentów, którzy tak się składa parkują prawidłowo (oprócz oczywiście przed znakiem zakazu) i straż miejska mandatów w tamtych miejscach nie wlepia.
Bzdety
Ten "artykuł" to jakiś wylew frustracji i złośliwości. Na załączonych zdjęciach naliczyłem 8-9 nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów.
"Zwyczajowo przyjęło się, że miejsca parkingowe przed blokiem wykorzystują mieszkańcy budynku dla swoich pojazdów. Tutaj niestety te kilka skromnych miejsc jest obleganych przez studentów PK, którzy na siłę wciskają swoje pojazdy gdzie tylko się da, często luksusowe auta." Qtwa - więc chodzi o prawo kaduka? Skoro jedynie "zwyczajowo", a nie jest to oznakowane, to wynocha. Każdemu wolno zaparkować. A że "luksusowe auta", to widać, autora zżera zwykła zawiść i małostkowość.
Krótko mówiąc - " z igły, widły".