drukuj

Niedomówienia i niechlujstwo w koszalińskim muzeum

Kategorie: Tagi:
Informacja przed wejściem do koszalińskiego muzeum

Czy za wstęp do koszalińskiego muzeum zawsze trzeba płacić?

Niedawno rozmawiałem ze znajomym, który wrócił z Londynu. Wśród różnych opowieści zaintrygowała mnie ta o jego wizycie w British Museum, którego zbiory są udostępnione dla zwiedzających od 1759 r. Do jego eksponatów muzeum należą zabytki kultury egipskiej, celtyckiej, japońskiej, greckiej, azteckiej i rzymskiej. To tutaj możemy obejrzeć: słynny kamień z Rosetty, rzeźby z Partenonu, mumie egipskie i różne arcydzieła sztuki. Aktualnie odwiedza je ponad pięć milionów turystów rocznie. Najbardziej jednak zdziwiło mnie to, że do British Museum wstęp jest darmowy dla wszystkich na wszystkie wystawy oprócz ekspozycji specjalnych.

Postanowiłem sprawdzić, jak to jest z bezpłatnym wstępem do muzeum w Koszalinie. Cóż, jest podobnie,jak w całej Polsce: w tygodniu jest jeden dzień, w którym nie musimy kupować biletu, aby zwiedzić zgromadzone muzealne zbiory. I niestety, w każdym muzeum jest to inny dzień: np. muzeum pałac w Wilanowie czy Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie można zwiedzić bezpłatnie w niedziele. W Poznaniu większość placówek muzealnych można bezpłatnie zwiedzać w sobotę. A jak jest w Koszalinie?

W Koszalinie ma się wrażenie, że możliwości bezpłatnego zobaczenia zgromadzonych zbiorów nie ma. Zarówno na afiszach z godzinami otwarcia w ustawionej przed wejściem do muzeum gablocie, jak i na umieszczonej na drzwiach wejściowych drzwiach znajdują się jedynie informacje o zasadach otwarcia placówki (otwarte codziennie w godz. 10-17 oprócz poniedziałków) oraz cenach biletów: normalnych, ulgowych i zbiorowych - ulgowych. Żadnej informacji o istnieniu możliwości darmowego wejścia. A przecież jeszcze rok temu taki dzień istniał: w czwartki można było zwiedzić koszalińskie muzeum bez konieczności wydawania pieniędzy.

Również dostępny przy kasie, wydrukowany informator powtarza jedynie informacje o cenach i godzinach otwarcia. A jednak dzień, w którym można wejść do muzeum bez konieczności kupienia biletu istnieje, jest tylko utajniony: tym dniem jest wtorek. Jedyna informacja o tym znajduje się na internetowej stronie muzeum. Jak wynika z zamieszczonych tam treści, tego dnia można zwiedzić tzw. ekspozycje stałe, co oznacza, że aby zobaczyć wystawę „Portrety i autoportrety" oraz obraz Fałata „Krajobraz z łosiami" tak czy inaczej trzeba będzie zapłacić.

Trudno. Muzeum jest na garnuszku miasta i liczy się każda złotówka. Nie rozumiem jednak, dlaczego przyjęta przez dyrekcję muzeum zasada możliwości bezpłatnego obejrzenia ekspozycji stałych jest tak zakamuflowana. Czy jest to utajnienie, mające zapobiec masowemu odwiedzaniu placówki we wtorki, zamiast np. w pozostałe "płatne" dni? Czy jest to po prostu zwykłe niedopatrzenie?

Jeżeli już o niedopatrzeniu piszę, to przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na umieszczony na muzealnej wieżyczce napis „MUZEUM", wykonany z błyszczących,metalowych liter. Na załączonym zdjęciu widać wyraźnie, że obie litery „M" (zwane fachowo dwuelementową majuskułą) są odwrócone. Dla wyjaśnienia: „dwuelementowa" oznacza, że litera składa się z kresek różnej grubości. Istnieją ściśle określone zasady liternicze, wg których np. lewy pionowy element litery „M" jest cienki, następny gruby, potem znów cienki i znów gruby. NIE ODWROTNIE,  jak to widać na frontonie muzeum!! Jest to dla mnie, niestety przykład kompletnego niechlujstwa i literniczej amatorszczyzny.

Jest również dobra wiadomość: na wszystkich muzealnych informatorach zaklejono ostatnio informację z ceną za możliwość zrobienia w muzeum zdjęć. Jest to konsekwencja niedawnego wyroku sądowego, zakończonego umieszczeniem przez Urząd Konkurencji i Konsumentów w tzw. rejestrze klauzul niedozwolonych zabraniania fotografowania i filmowania eksponatów oraz sal ekspozycyjnych bez pozwolenia dyrektora muzeum oraz wydawania takiej zgody po uiszczeniu opłaty. Jeszcze rok temu za możliwość sfotografowania np. kolekcji mebli w koszalińskim muzeum trzeba było zapłacić 20 zł (personel żywo reagował na wyciągnięcie aparatu fotograficznego). Teraz robienie zdjęć „Bez prawa publikacji" jest bezpłatne. Jedynie fotografowanie okolicznościowe i filmowanie (np. śluby oraz dla celów komercyjnych) należy uzgodnić wstępnie z Dyrektorem Muzeum odnośnie formy zdjęć i ich kosztów.

Zdjęcia

  • Informacja przed wejściem do koszalińskiego muzeum
  • Informacja na drzwiach koszalińskiego muzeum
  • Informator koszalińskiego muzeum
  • Partacko wykonany napis "Muzeum"

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać