Niemieckie ślady
Pisałem już o tym przy okazji tekstu o starej reklamie na murze: http://www.mmkoszalin.eu/artykul/zagadka-gdzie-jest-miejsce-w-koszalinie...
Dziś wracam do tematu ze zrobionym parę dni temu zdjęciem, zanim jeden z ostatnich takich śladów zniknie.
Przy okazji: kilkanaście miesięcy temu, przy okazji wyburzania budynku przy ul. Piłsudskiego "znaleziono" element trakcji tramwajowej. Piszę "znaleziono" w cudzysłowie, bo ów element przez te wszystkie lata był doskonale widoczny, acz kompletnie niezauważany. Po "odnalezieniu", w towarzystwie kamer i przy obecności dziennikarzy, element został uroczyście przekazanyprzez zastępcę prezydenta Koszalina do zbiorów koszalińskiego muzeum. O wszystkim pisały koszalińskie gazety i lokalna telewizja.
Mam propozycję: odnalezioną przeze mnie zabytkową niemiecka reklamę należałoby delikatnie odkuć ze ściany i dołączyć do muzealnej kolekcji. Nie jest to niemożliwe - tak zrobiono ze znalezionymi w Drohobyczu ściennymi malowidłami Brunona Schulza. Byłby kolejny cenny nabytek.


























Kontakt:
Propozycja
Sporo ciekawych rzeczy o Koszalinie (i podanych w fajnej formie) można się dowiedzieć z pańskich ostatnich artykułów. Tak sobie jednak myślę, że swoją propozycją powinien pan zainteresować jakichś urzędników. Jeżeli nie osobiście, to przynajmniej wysłać maila z zapytaniem np. do UM (http://bip.koszalin.pl/) albo do muzeum (http://www.muzeum.koszalin.pl/?q=node/15). Gdyby taka tablica trafiła do naszego muzeum miałby pan zapewne nie lada satysfakcję! Pozdrawiam.
Niemieckie ślady
Widać, że niemiecka reklama została ładnie oczyszczona do zdjęcia. Trochę się pan napracował. Śladów dawnych niemieckich mieszkańców w mieście jest bardzo dużo np. wiele budynków oraz drzew w parkach. Jest co fotografować.
NIemiecki ślad
@Piter Dziękuję za pochlebne słowa :-) Co do propozycji zainteresowania muzeum ową reklamą: to był żart. Na samym końcu tekstu była taka emotka ;-], usunięta przez redaktorkę moderującą treść, więc żart stał się mało czytelny. Bo ja akurat nie uważam, by to, co sfotografowałem było aż tak cenne, by umieszczać to w muzealnych zbiorach. Stare - owszem, świadczące o przeszłości - tak, unikalne w dzisiejszych czasach - niewątpliwie, ale niekoniecznie warte zamykania w gablocie. I to samo myślę o owym elemencie trakcji tramwajowej. I o starych butelkach po niemieckim piwie, ofiarowanym przez kogoś do koszalińskiego muzeum. Niech to sobie będą przedmioty kolekcjonerskie, ale nie od razu muzealne.
Jasnowidz?
@Wik Jedyne co tam zrobiłem, to kilka fotografii; nie dotknąłem ściany budynku ani małym paluszkiem. Zamiast dopatrywać się spisków i mistyfikacji, po prostu spójrz i zadumaj nad przemijaniem. Albo przynajmniej nad trwałością przedwojennych niemieckich farb > ;-)