Nox spełnił swoje muzyczne marzenia
Jakub, słupszczanin, ma zaledwie 20 lat, studiuje europeistykę na Politechnice Koszalińskiej i tworzy muzykę. Co więcej - jego krążek CD w styczniu ukazał się na polskim rynku, a w marcu płyta Dark Side Of The Sun w wersji elektronicznej zadebiutuje w Londynie.
A wszystko przez kolegów
- Muzyka w moim życiu, tak jak w przypadku większości ludzi, była zawsze obecna - mówi Jakub Ambroziak. - I chyba od zawsze był to hip-hop. A tworzyć muzykę zacząłem w gimnazjum. Taka była wtedy moda - wszyscy koledzy rapowali i to nagrywali - wspomina. - Też próbowałem, ale szybko okazało się, że ja jednak wolę robić muzykę, do której chłopaki później nagrywali.
Muzyczne dojrzewanie
W miarę, jak Jakubowi przybywało lat, dojrzewały również jego gusta muzyczne. - Zacząłem odchodzić od takiego bardzo klasycznego hip-hopu, zainteresowała mnie muzyka elektroniczna, eksperymentalna i folk - wyjaśnia Ambroziak. - Cały też czas pracowałem nad własną muzyką, czego efektem była pierwsza płyta, EP-ka, czyli krótkogrająca, która w internecie ukazała się dokładnie rok temu i odsłuchało ją 10 tysięcy osób!
Na fali sukcesu młody muzyk wydał kolejną płytę, również dostępną w internecie, którą pobrało już ok. 12 tys. słuchaczy. - Kawałki z tej płyty były nawet grane w warszawskim Radiu Roxy - cieszy się Jakub. - Dzięki temu poznałem Noona, legendę polskiego hip-hopu i nawiązałem z nim współpracę.
Pierwsza płyta "fizyczna"
Efektem tej znajomości jest wspomniana na początku płyta "Dark Side Of The Sun" - pierwsza płyta Ambroziaka wydana na CD. - Wydałem ją własnym sumptem, ale cieszę się, że zyskała uznanie u słuchaczy i będzie promowana za granicą - mówi. - Teraz zbieram się do pracy nad kolejnym albumem, nieco łatwiejszym i kierowanym do szerszego grona odbiorców. Mam nadzieję, że ta plyta będzie dostępna na półkach w Empiku.
Recenzja Mariusz Rodziewicza, dziennikarza muzycznego:
"Dark Side Of The Sun" najlepiej słuchać w ciszy i skupieniu, ze słuchawkami na uszach. Bo muzyka, którą Nox proponuje, nie należy do łatwych w odbiorze. Ale i niełatwe jest odkrycie ciemnej strony Słońca.
Większość utworów opiera się przede wszystkim na sferycznym, niepokojącym, transowym, mocno szeleszczącym, buczącym tle i wyraźnym prostym bicie perkusyjnym. Od czasu do czasu dołączą do nich elektroniczne plumki i brzdęki, a także gitara (akustyczna bądź elektryczna), flet poprzeczny, albo... obijające się o siebie butelki. Oczywiście nie wszystko na raz. Dźwięków na tym albumie wiele nie ma. Przestrzeni natomiast jest pod dostatkiem. Do sklasyfikowania tych dźwięków idealnie pasują więc określenia "experimental music" oraz "minimal". Na pewno jednak to muzyka warta posłuchania.
Jeśli ktoś się skusi, a takiej eksperymentalnej elektroniki nie słucha na co dzień, to niech zacznie od utworów "Hole" i "Grey Sun", w których gościnnie wystąpiły wokalistki Kinta oraz Ailo. Są łatwiejsze w odbiorze.
A jeśli ktoś jest fanem takich dźwięków, to za rekomendację powinno wystarczyć nazwisko Mikołaj Bugajak. Noon odpowiada bowiem na płycie Noxa za brzmienie muzyki na "Dark Side". A Noon to dla światka muzycznego ceniony producent muzyczny twórca muzyki na kultowe dziś płyty: hip-hopową "Muzyka klasyczna" i elektroniczną "Gry studyjne". Został też dystrybutorem płyty. W swojej ofercie od niedawna ma ją także Asfalt Shop, także fanom dobrej muzyki (nie tylko) hip-hopowej świetnie znany.


























Kontakt: