drukuj

Obrączka też ma być praktyczna

Kategorie: Tagi:
Ada i Tomek wybierają obrączki

Czy wiecie, że do I wojny światowej obrączki musiały nosić wyłącznie kobiety? Co więcej, narzeczonej aż do dnia ślubu nie wolno było obrączki przymierzyć, ani nawet oglądać!

Dziś te zwyczaje odeszły do lamusa, a jednym z pierwszych wyborów, których dokonują narzeczeni, jest właśnie wybór obrączki - symbolu trwałości związku małżeńskiego.

PATRONEM cyklu "Teraz ślub" jest:

O obrączkach i kłopotach związanych ze znalezieniem idealnych rozmawiamy z Adrianną Kloczkowską i Tomaszem Ćwiklewskim, bohaterami naszego dodatku ślubnego.

Kupiliście już obrączki?

Ada: - Jeszcze nie, na razie się rozglądamy, szukamy, wybieramy

Tomek: - Niedawno byliśmy w Gdańsku, bo Ada znalazła w internecie ogłoszenie pana, który zajmuje się wyrobem obrączek artystycznych. Spodobały nam się takie z odciskami linii papilarnych. Niestety, cena nas przerosła.

Czyli wiecie, już, jak będą wyglądać?

Tomek: - Moja z całą pewnością będzie szeroka. I złota. Proponowałem tytan, ale Ada nie jest przekonana do technologii kosmicznych. (śmiech)

Ada: - Nie technologii kosmicznych, tylko koloru - nie podoba mi się kolor tytanu, podobnie jak białego złota. Żeby były ładne, muszą być rodowane, rodowanie z czasem się ściera i tak w kółko. Dlatego zdecydowałam się na tradycyjne złoto! Poza tym, obrączka musi pasować do pierścionka zaręczynowego, a ten mam złoty.

Rozumiem, że będą to klasyczne, płaskie, szerokie, obrączki. Bez żadnych zdobień?

Ada: - Podobają mi się obrączki z brylancikiem, ale są niepraktyczne: w przyszłości trudno by ją było poszerzyć lub zmniejszyć. Dlatego jedyną ekstrawagancją, na którą sobie pozwolimy, będzie wewnętrzy grawer.

Co to będzie? Wasze imiona i data ślubu?

Ada: - Nie, imiona swoje znamy, datę ślubu raczej też będziemy pamiętać, chociaż jeśli chodzi o Tomka, to bym się nie zakładała. (śmiech)

Tomek: - Och, o tylu rzeczach człowiek musi pamiętać (śmiech). Zdecydowaliśmy się na jedno zdanie. Natchnienia szukaliśmy w internecie, aż w końcu, w wyniku losowania wybraliśmy "skazani na siebie".

Wielu mężczyzn po ślubie, ze względów praktycznych, rezygnuje z noszenia obrączki. A ty? Zamierzasz ją nosić?

Tomek: - Pracę mam taką, że obrączka z pewnością nie będzie mi przeszkadzać. Tyle tylko, że dla wygody zamierzam ją nosić na lewej ręce. No i nie tylko dla wygody, lewa ręka jest bliżej serca! (śmiech)

Rozmawiała: Agnieszka Gontar

Zdjęcia

  • Ada i Tomek wybierają obrączki

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać