Port morski Koszalin założono w połowie XIV wieku, gdy koszalińskim władzom udało się wykupić zachodnią część brzegu Jamna. Portową bazę stanowiły dwie wsie rybackie: Unieście i Czajcze, leżące na mierzei jamneńskiej, oddzielającej jezioro od morza. Załadunek i rozładunek statków odbywał się za pomocą małych łodzi, które później przepływały przez całe jezioro i przybijały do jego południowego brzegu w pobliżu wsi Jamno. Tam przekładano towary na wozy, które przewoziły je do Koszalina. Towary, które wysyłał Koszalin, przebywały dokładnie tę samą drogę, tylko oczywiście w  przeciwnym kierunku.


Morski handel rozwijał się tak dynamicznie, że na przełomie XV i XVI wieku Koszalin zafundował sobie całkiem sporą flotę handlową złożoną z niedużych okrętów. A że ich kapitanowie nie bali się dalszych rejsów, to statki z koszalińską flagą regularnie zawijały do portów w Gdańsku, Straslundzie i Lubece, a nawet do portów skandynawskich. Czym wówczas handlowano? Głównie zbożem, miodem, rybami, drewnem, solą, wyrobami żelaznymi i kamieniarskimi, winem oraz miedzią (śledzie łowiono najczęściej na łowiskach u duńskich wybrzeży Skanii).


Tymczasem rosnąca rola Koszalina, jako miasta morskiego, zaczęła coraz bardziej niepokoić władze Kołobrzegu, które przeoczyły fakt, że tuż pod ich bokiem wyrósł im poważny konkurent. Zaczęło dochodzić do licznych incydentów i wrogich działań. Między innymi w 1440 roku kołobrzeżanie doszczętnie zniszczyli koszalińskie składy cennej soli w Unieściu. Jednak do najpoważniejszego i kluczowego starcia pomiędzy obu miastami doszło cztery lata później,  i to nie na morzu, ale na lądzie. W 1444 roku Kołobrzeg wyruszył do bezpośredniej i ostatecznej rozprawy z Koszalinem. Siły zbrojne obu miast starły się w bitwie pod Tatowem. Całkowite zwycięstwo odniosły wojska koszalińskie.


Po tej bitwie rola Koszalina, jako morskiego miasta, gwałtownie wzrosła, spychając w cień kołobrzeską konkurencję. Jednak kołobrzeżanie nie zapomnieli o poniesione klęsce i czekali na dogodny moment, aby się odegrać. Taka okazja nadarzyła się w 1510 roku, gdy Kołobrzeg oskarżył Koszalin przed biskupem kamieńskim – któremu wówczas podlegał Koszalin – o przywóz soli przez Unieście, co godziło we wzajemne, handlowe interesy Kołobrzegu i biskupstwa. Spór rozstrzygnął niejaki biskup Marcin, zakazując Koszalinowi żeglugi, z wyjątkiem wywozu ryb małymi statkami.

Korzystałem z opracowania „Koszalin od średniowiecza do współczesności” pod redakcją Danuty Szewczyk, wydanego przez Muzeum w Koszalinie.


Chcesz podyskutować o koszalińskiej przeszłości? Zapraszamy na naszego bloga: Ja, koszalinianin