drukuj

Ostatni jarmark w tym roku

Jarmark zaczyna się o godz. 11 i potrwa do godz.16.

W tę niedzielę nasze Muzeum zaprasza na ostatni w tym roku Jarmark Jamneński. Będzie on doskonałą okazją do wprawienia się w przedświąteczny nastrój i sprawienia najbliższym pięknych, oryginalnych i niebanalnych podarków.

Rozmowa z Jerzym Kalickim, dyrektorem Muzeum w Koszalinie

12 grudnia na dziedzińcu muzeum odbędzie się już 28. Jarmark Jamneński. Jak to się zaczęło?

- Jeszcze kilka lat temu muzealny dziedziniec był po prostu składem koksu. Po jego remoncie i otaczających go zabudowań uzyskaliśmy uroczy skansen. Zależało nam na tym, by to miejsce przybliżyć mieszkańcom miasta, sprawić, aby ożyło. Pojawił się pomysł wybudowania straganów i udostępnienia ich rzemieślnikom ludowym, stworzenia prawdziwego jarmarku. Jak się po latach okazało, pomysł chwycił - z imprezy na imprezę przybywa nam wystawców z różnych okolic, a koszalinianie bardzo chętnie przychodzą do nas na niedzielne spacery.

Pamięta pan pierwszy?

- Przygotowywaliśmy go z myślą o dzieciach, ponieważ uważam, że bardzo ważne jest przekazywanie im tradycji ludowych. Dlatego każdego roku pierwszy jarmark odbywa się w okolicach 1 czerwca i obfituje w atrakcje dla najmłodszych. Ten pierwszy raz przygotowaliśmy dla dzieci taką moc niespodzianek, że później bardzo trudno było ów wysoki poziom utrzymać. Pamiętam, że dzieci wówczas zabawiali bohaterowie "Domowego przedszkola", a zwieńczeniem imprezy był festiwal katarynek.

Co budzi największe zainteresowanie gości Jarmarku Jamneńskiego?

- Na jarmarku wystawiają się artyści ludowi tworzący bardzo różną sztukę. Od panów, którzy sprzedają kolorowe drewniane ptaszki, poprzez sprzedawców oferujących ręcznie robione pamiątki, aż po panie wystawiające prawdziwe dzieła sztuki koronczarskiej. Ogromną popularnością cieszą się stoiska z naturalną żywnością: miodami, wędlinami i chlebem oraz miejsce, w którym kowal na oczach widzów kuje podkowy. Zawsze ustawia się do niego kolejka chętnych, którzy sami chcą spróbować tej trudnej sztuki. Wiele osób przychodzi też po to, by posłuchać występów zespołów ludowych, których w naszej okolicy nie brakuje.

Mówi pan o pamiątkach, koronkach Wszystko to można kupić dziś w sklepach. Czy naprawdę jest sens organizowania specjalnego jarmarku?

- Oczywiście, że jest. Dowodem może być fakt, że odwiedza nas coraz więcej gości, nie tylko koszalinian, a wystawcy przyjeżdżają do nas również z województwa pomorskiego i wielkopolskiego. Dzięki jarmarkom rację bytu mają zawody, które dawno by już wyginęły, a co więcej pozwalają one na budowanie więzów społecznych. Spójrzmy na przykład na Niemców, jak oni wspaniale potrafią się bawić na swoich festach - my też powinniśmy się tego nauczyć.

*******************************************************************************************************
a to ciekawe

Swój największy rozkwit jarmarki przeżywały w średniowieczu. Był to wówczas rodzaj targu, ale o znaczeniu ponadlokalnym, zjeżdżali na nie kupcy nawet z towarami zamorskimi. Jarmarki organizowano co roku, w określonych terminach, najczęściej przy okazji świąt kościelnych. Zasady obowiązujące podczas jarmarku były bardzo korzystne dla kupców: przywileje gwarantowały im bezpieczeństwo osobiste i nienaruszalność mienia. Władze lokalne na ten czas miały obowiązek ograniczyć cechowy monopol sprzedaży i pilnować prawidłowego przebiegu transakcji. Jarmarki trwały od jednego dnia do nawet dwóch tygodni. Podczas tych dłuższych, wyznaczano dni na wystawianie towarów, dokonywanie transakcji i spłacania należności.

Ze względu na to, że jarmarki zwykle organizowano przy okazji świąt kościelnych, od targów różnił je swobodniejszy, bardziej świąteczny charakter - w trakcie ich trwania organizowano wiele atrakcji dla kupców.

W XVI w., ze względu na znaczący rozwój komunikacji i pojawienie się nowych form handlu, rola jarmarków znacznie zmalała.

*******************************************************************************************************

W niedzielę na dziedzińcu Muzeum przywita nas choinka świąteczna. Na kramach będzie możliwość kupienia wspaniałych ozdób choinkowych i stroików - ręcznie robionych i niepowtarzalnych. Będzie to również świetna okazja by zrobić ciekawe prezenty świąteczne dla bliskich. Jeśli chodzi o dzieci, a może i dorosłych, to pewnie największą atrakcją będzie możliwość obejrzenia wystawy o toruńskich piernikach i własnoręcznego przygotowania tych ciasteczek.

Jarmark zaczyna się o godz. 11 i potrwa do godz.16.

Zdjęcia

  • Jarmark zaczyna się o godz. 11 i potrwa do godz.16.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać