drukuj

Oświetleniowa przyszłość

Kategorie: Tagi:
To już przeszłość

Czasy tradycyjnych żarówek odchodzą powoli do lamusa. Zgodnie z wprowadzonymi przez Unię Europejską przepisami, zwykłe żarówki są wycofywane ze sprzedaży i zastępowane energooszczędnymi.

Europejczycy poprzez zmianę sposobu oświetlenia swoich domów i mieszkań mają się przyczynić w sposób aktywny do zmniejszenia zużycia energii oraz większej ochrony środowiska naturalnego na naszym kontynencie. Skutki wprowadzonych od 1 września 2009 r. przepisów są już dostrzegalne na naszych półkach. Żarówki o mocy 100 watów i wyższe zostały wycofane ze sprzedaży; ich miejsce zajęły bardziej ekologiczne odpowiedniki. Wymagania co do jakości i wydajności produktów oświetleniowych zostały zaostrzone, skonkretyzowano również reguły dotyczące informacji zamieszczanych na etykietach. Obecnie, dzięki jasnemu sposobowi opisu, możemy sami stwierdzić, ile dana żarówka zużywa prądu i co z nią zrobić, kiedy się zużyje.

Naukowcy zapewniają, że dzięki takim zmiana w 2020 r. przeciętnie domowy rachunek za energię zmniejszy się o 25 euro, a zaoszczędzona do tej pory energia będzie odpowiadać rocznemu zużyciu 11 milionów gospodarstw domowych.

Stawka jest więc wysoka, dlatego warto o wymianie pomyśleć już dziś. Jednym z powodów jest wyższy jednorazowy koszt zakupu żarówki energooszczędnej od zwykłej. Przyjmuje się, że dwupokojowe mieszkanie jest oświetlone przez 12 żarówek. Do tej pory koszt wymiany całego kompletu nie przekraczał kwoty 25 zł. Jeśli będziemy chcieli zakupić żarówki energooszczędne, wydamy już ok. 300 zł , a za ledowe - 1200 zł.

Droższe produkty mają jednak swoje plusy, są trwalsze i oczywiście zużywają mniej prądu, dzięki czemu obniżymy nasze rachunki.

4-5
razy trwalsze są żarówki energooszczędne niż dostępne jeszcze na rynku tradycyjne.

6-10
razy jest wyższa żywotność energooszczędnych żarówek od zwykłych, energochłonnych.

Zdjęcia

  • To już przeszłość

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
oldspais
oldspais ndz., 2011-09-18 15:47

Polemika

Naukowcy zapewniają że dzięki takim zmianom przeciętnie domowy rachunek za energię zmniejszy się o 25 euro.
Pytanie czy w stosunku rocznym czy miesięcznym. Mamy dwia wyjścia jeżeli rachunek zmniejszy się o 25 euro w stosunku miesięcznym to przeciętny Kowalski będzie miał prąd za darmo a nawet istnieje taka teorytyczna możliwość że producent energii jeszcze mu dopłaci za to że korzysta z jego produktu.
Jeżeli jednak będzie to oszczędność w stosunku rocznym to jest to oszczędność pozorna dająca kilka eurocentów miesięcznie Wniosek jest prosty nie wierzmy naukowcom

kar.
Honiewicz
Honiewicz pon., 2011-09-19 16:55

Żarówki

Kolejny, po ogórkach, unijny nonsens. Lobby, głównie holenderkich producentów, tzw. żarówek energo-oszczędnych, zadbało, by przekupić tę urzędniczą, czyli złodziejską, bandę doprowadzenia do absurdalnego, wyeliminowania tradycyjnych żarówek.
Aspekt ekonomiczny, ekologiczny (utylizacja), także negatywny wpływ na wzrok człowieka, oświetlenie fluorescencyjne, nie jest w żadnym razie, korzystne.