Podwójna opłata za pogrzeb
Tymczasem jaki problem, zdaniem polskich biskupów, wymaga zajęcia przez nich publicznego stanowiska? Sprawa kremacji ciała i pochówku urn. W kościołach został odczytany list w tej sprawie. Biskupi apelują w nim do wiernych, aby ci wybierali tradycyjną formę pogrzebu, a jeżeli decydują się już na kremację, to ta powinna się odbyć po uroczystości pożegnania, podczas której ciało zmarłej osoby jest złożone w klasycznej trumnie, przy której modli się kapłan. Innymi słowy tych wszystkich, którzy wybiorą kremację i będą chcieli się zastosować do zaleceń biskupów czeka podwójny pogrzeb oraz organizacyjne kłopoty (szczególnie dla tych, którzy mieszkają w miejscach, gdzie nie ma krematorium, jak na przykład Koszalin, i muszą zmarłych zawieźć do miast, gdzie ono funkcjonuje).
Kompletnie nie rozumiem takiego stanowiska biskupów i czasu, w którym zostało ono z taką mocą ogłoszone. Dziś są poważniejsze wyzwania, wobec których Kościół w Polsce powinien zająć stanowisko. Nie rozumiem też samych intencji powstania tego listu, bo zalecenia w nim zawarte są zwyczajnie nie fair wobec tych wiernych, dla których takie listy są ważne i którzy chcą być po śmierci skremowani (podwójny pogrzeb to podwójny - i to niemały - koszt).
Po raz kolejny polscy biskupi minęli się z oczekiwaniami Polaków. Niedawno milczeli, gdy krzyż był profanowany na Krakowskim Przedmieściu, a oburzeni katolicy czekali na to, co powie Kościół. Teraz wypowiadają się, choć nikt tego od nich nie oczekuje i komplikują wiernym życie, choć nie ma żadnych ku temu przesłanek. A Palikot zaciera ręce...
Piotr Polechoński


























Kontakt:
Prasa kłamie
Święto Niepodległości w Warszawie
http://koszalin7.pl/st/obyw/patria_006.html
Prawo i życie
Tak się składa iż życie wyprzedza prawo. To dotyczy też Kościoła. Obyczaje czy zwyczaje zostały po latach uznawane de facto przez władze kościelne, tak będzie i z dwoma pochówkami. Zmarłym jest to obojętne, ale żywym raczej nie. Pamiętajmy iż byliśmy i jesteśmy Słowianami, a nasi przodkowie stosowali kremację. Niech rodzina określi procedurę - bo ona płaci i tym, i tamtym. Niech zmarli spoczywają w spokoju. Towarzyszymy im na ostatniej drodze ziemskiego padołu - a tu i tak ostatnia niespodzianka - podróż do Szczecina bądź Poznania. Przecież ciało to przejściowa powłoka - ważna jest dusza, która przecież nie jest modyfikowana pod wpływem ognia.
Prawo i życie
Requiescat in pace.
A jak jest teraz?
"Biskupi apelują do wiernych, aby ci wybierali tradycyjną formę pogrzebu, a jeżeli decydują się już na kremację, to ta powinna się odbyć po uroczystości pożegnania, podczas której ciało zmarłej osoby jest złożone w klasycznej trumnie, przy której modli się kapłan."
A jak jest teraz? Czy ksiądz podczas ceremonii chowania prochów oczekuje zaświadczenia o kościelnym pożegnaniu przed kremacją? Czy w ogóle jest przyjęte, aby odbywała się jakaś ceremonia przed kremacją?
Sprawa mnie właściwie nie dotyczy, a ewentualnym "oburzonym" (modne słowo) na apel biskupów polecam pogrzeb świecki albo konwersję na protestantyzm, który powstał w wyniku protestu na wypaczenia Kościoła katolickiego, również jest religią chrześcijańska i wg mojej oceny mniej zakłamaną niż katolicyzm.