Posegregowane śmieci do jednego wora?!
To było we wtorek - ale ta sytuacja miała miejsce już kilka razy. Pracownicy PGK jak zwykle przyjechali ze swoim sprzętem, żeby opróżnić kosze.
I co zrobili? Najpierw zabrali się za pojemnik z papierem. Opróźnili go, a chwilę później - do tej samej śmierarki - zaczęli wsypywać śmeci z tych "zwykłych" pojemników.
I teraz się zastanawiam: - Po co ja segreguję śmieci? Po co w domu mam kilka osobnych pojemników - na papier, na plastik i na wszystkie inne śmieci? Przecież potem panowie z PGK przyjadą i tak wsypią to wszystko do jednego wora. No może nie całkiem, bo po plastiki przyjeżdżają innym wozem.
A może czegoś nie wiem? Może to supernowoczesne auto, które przyjeżdża przed mój blok ma dwie komory? Do jednej jest wsypywana makulatura, a do drugiej wszystkie inne śmieci?
Jeśli tak, to niepotrzebnie się czepiam.
A Wy też zauważyliście, że PGK nie bardzo przykłada się do segregacji śmieci?



























Kontakt: