Rap Route w Kreślarni
Artyści przyznali, że po długiej trasie byli wyczerpani, lecz koszalińska publiczność wskrzesiła w nich nowe siły.
- Jechaliśmy tu dosyć długo i od razu weszliśmy na scenę. Kilkanaście godzin w drodze, do tego jestem tuż po chorobie i przyznam się, że przed koncertem nie tryskałem energią, ale już na scenie przechwyciłem dużą dawkę energii od publiczności – powiedział po swoim występie Pezet.
- Widać było, ze artyści się nie oszczędzali. To chyba w największym stopniu napędzało całą imprezę – usłyszeliśmy od uczestników koncertu.
Tą wzajemną wymianę energii było widać przez cały wieczór. Potęgowała ją atmosfera. Widownia znała słowa do każdego utworu, przez co kontakt artystów z fanami był jeszcze bliższy.
Myślę, że Koszalin to takie miasto, które czuje klimat Hip-Hopowy – dodał Pezet.
Zobaczcie co działo się tego wieczoru w Kreślarni.



























Kontakt: