Rodzice na studiach
źródło: www.pixmac.pl
Jeszcze piętnaście lat temu niezamężna dziewczyna spodziewająca się dziecka była obiektem plotek i kąśliwych uśmiechów. Od tego czasu sytuacja bardzo się zmieniła. Obecnie nie ma nic dziwnego w tym, że dwudziestolatki rodzą dzieci. Często nie prowadzi to do rezygnacji ze spełnienia marzeń i osiągnięcia sukcesu.
Magda jest studentką dziennikarstwa na Politechnice Koszalińskiej. Termin porodu wyznaczono jej za miesiąc. Jak sobie radzi? Świetnie. Nie opuszcza zajęć, jest wzorową uczennicą. Cały rok korzysta z jej notatek. Czy uczelnia pomaga jej w zaistniałej sytuacji? - Uczelnia jest przyjazna dla studentek w ciąży. Można się ubiegać o pomoc finansową, co przecież jest ważne dla przyszłych mam. Pomocna jest także indywidualna organizacja studiów, po porodzie można studia połączyć z opieką nad dzieckiem. Osobiście nie oczekuję więcej ułatwień, czy specjalnego traktowania od władz uczelni, bo jestem zadowolona z tego, jak jest- mówi Magda.
Majka również urodziła dziecko, gdy była na drugim roku inżynierii środowiska. - Bardzo się bałam, że nie dam sobie rady. Opieka nad dzieckiem i studia nie są łatwe do spełnienia, kiedy trzeba je realizować jednocześnie. Ale udało się- zaznacza Maja. Dziś jej synek ma 3 latka, a jego mama pisze właśnie pracę magisterską. - Myślę, że rodzicielstwo bardzo dużo mi dało jako studentce. Stałam się bardziej zorganizowana i sumienna. Przestałam marnotrawić czas i narzekać. Czasem zastanawiam się czy gdyby nie siła jaką dało mi bycie matką, skończyłabym te studia z tak dobrym wynikiem. Wydaje mi się, że nie- dodaje młoda mama.
Jeżeli obowiązków rodzicielskich nie uda się pogodzić z nauką na studiach, można skorzystać z urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego. Niestety, szansa ta dotyczy jedynie osób zatrudnionych na stałe. Dla pozostałych możliwością pozostaje „dziekanka", czyli 12-sto miesięczny urlop. Dzięki temu rodzic otrzymuje ciągłość ubezpieczenia zdrowotnego, a po zakończeniu urlopu dziekańskiego bez problemu może wrócić na studia.
Studiują cyrodzice niekonieczne są w gorszej sytuacji niż ich bezdzietni rówieśnicy. Szybciej uczą odpowiedzialności, potrafią zorganizować czas tak, by wykorzystać go racjonalnie. Są bardziej dojrzali i mądrzejsi. Nie narzekają, tylko z pełną piersią wkraczają w samodzielne życie.


























Kontakt: