drukuj

Słoń z Awinion a moje przemyślenia dot. sytuacji w kraju

Słoń

Stoi sobie spokojnie na trąbie na głównym placu przed pałacem papieskim.Nikomu nie przeszkadza i nie ma tam ruchu obrońców słonia ani pałacu papieskiego.

Budzę się rano i zastanawiam gdzie,w jakim kraju i w jakich czasach żyję.
Gdzie jest premier,rząd i prezydent Warszawy.Grupa osób opanowała plac przed pałacem prezydenckim za nic mając wszystkie przepisy.Grupa obrońców krzyża której działanie powoduje aktywność grup przeciwników i powoli staje się atrakcją turystyczną stolicy naszego państwa.
Państwa które pokazuje swoją słabość wobec ewidentnego łamania prawa.Nie ma mądrego który by ten problem rozwiązał.Rząd patrzy na kler,kler na harcerzy którzy stali sie sprawcami całego zamieszania.Natomiast harcerze patrzą na obrońców krzyża i czekają na ich ruch.

Słabość i nieumiejętność rządzenia widać na każdym kroku.Sztandarowym przykładem jest nasza służba zdrowia.Widzimy sami te kolejki do lekarzy rodzinnych czytamy i słyszymy o nierealnych terminach przyjęć do lekarzy specjalistów.Przy takiej polityce Ministerstwa Zdrowia i N.F.Z czeka nas powrót do leczenia pajęczyną zagniecioną z chlebem i szukanie pomocy u ,,uzdrowicieli"
Rząd ukrywa przed nami rzeczywisty deficyt budżetowy ratując się podwyżkami podatków itp.
Za to karmi się nas medialną papką o sukcesach rządu,a naiwny Kowalski przetrawia kolejne wiadomości licząc  że jutro będzie lepiej.Czy czeka nas taka sytuacja jak w Grecji ?.
Wkrótce się o tym przekonami sami.

Obietnice bez pokrycia,, pomoc dla powodzian w postaci nagród dla urzędników,, Zadłużenia Z.U.S.u w bankach komercyjnych.Straszenie prezesów funduszy emerytalnych przez premiera (spotkanie robocze i ojcowska połajanka)
Takie rzeczy to tylko w Polsce.

Współpraca: Fot.Internet.

Zdjęcia

  • Słoń
Staram się być tam gdzie coś się dzieje.(Życie na gorąco)
oldspais
Autor:oldspais

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Andrzej
Andrzej pon., 2010-08-30 19:15

Z kogo się śmiejecie?

Podejrzewam, właściwie jestem pewny, że tego słonia postawiono tam z zachowaniem obowiązujących przepisów prawa. To po pierwsze. Po drugie, słoń ten poza absurdalną pozą, niczego poważnego nie wyraża, jest tylko formą pewnego przestrzennego, artystycznego happeningu, nie jest natomiast symbolem żadnej idei, a tym bardziej wiary. Po trzecie, jak przynajmniej sądzę, nie został tam postawiony na jakąkolwiek okoliczność, tym bardziej tak dramatyczną. Po czwarte, nie sięgają tam zalecenia Jarosława Kaczyńskiego i jego partii. Po piąte, po szóste, etc., można by bowiem wymienić tu jeszcze wiele porównań i przyczyn, tylko na cóż? Cóż by to zmieniło?
Nie znajduję jednak żadnego uzasadnienia dla porównania tych dwóch miejsc i tych dwóch monumentów, tego słonia, z krzyżem przed pałacem prezydenckim. I choć zgadzam się z konstatacją o słabości władzy i nieumiejętności rządzenia, ale nie tylko tego rządu, tej dzisiejszej władzy, bo trudno byłoby wyróżnić choćby uwagą którykolwiek z jego poprzedników, to jednak nie mogę zgodzić się z wywodzeniem, z tej rozróby wokół krzyża, wszystkich innych wymienionych przypadłości. Powiem inaczej, właśnie takie rozróby, które przyrównać można tylko do jakże łatwo uruchamianych dzisiaj akcji protestacyjnych, strajków, etc., generują koszty i znaczące straty, dzięki którym jesteśmy właśnie w tym miejscu, w którym dawno już być nie powinniśmy. Nie bronię żadnego rządu, ale wiele z nich osiągnęłoby znacznie więcej, gdyby nie wspomniane, często nic nie wnoszące protesty, a co znaczące, wzniecanie przeciwko swoim przedstawicielom desygnowanym do pełnienia zaszczytnych funkcji państwowych. W gruncie rzeczy, są to zatem protesty przeciwko sobie, przeciwko swojej słabości i swojej nieudolności. przeciw komu więc protestujemy?