Sport to zdrowie, wystarczy tylko chcieć
- Gry zespołowe, bieganie, nordic walking, a nawet tak egzotyczne do niedawna sporty jak squash czy capoeira - jeżeli ktoś chce być aktywny, to nie ma z tym najmniejszego kłopotu - mówi nam 37-letni Krzysztof z Koszalina, który na co dzień pracuje za biurkiem, ale w wolnych chwilach wybiera się z kolegami na halę. - Gramy głównie w piłkę nożną i śmiejemy się, że nie zrobiliśmy kariery na dużych boiskach, więc teraz musimy nadrobić wszystkie zaległości.
Jak zorganizować sobie cykliczne rozgrywki? - Są dwa sposoby. Pierwszy: wynajmować halę na własną rękę z grupą znajomych; drugi - zgłosić się do rozgrywek lig amatorskich lub zakładowych - podpowiada nasz rozmówca.
Rozgrywki piłkarskie prowadzą m. in. Koszalińskie Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej (KTKKF)i Bałtyk Koszalin. W mieście działa też Koszalińska Amatorska Liga Koszykówki.
Panie wolą kijki
- Jeśli ktoś nie przepada za grami zespołowymi, gorąco polecam bieganie - podpowiada Arkadiusz Kozak z KTKKF, który sam od wielu lat odnosi sukcesy w tej dyscyplinie sportu. - Biegać można na własną rękę, o każdej porze roku. To świetny sposób na podreperowanie kondycji.
Ze statystyk wynika jednak, że zdecydowanie łatwiej do biegania zachęcić panów. - Panie lubią biegać, ale w naszym klubie oficjalnie zapisała się tylko jedna na blisko pięćdziesięciu panów - zdradza. - Odwrotna tendencja jest natomiast w nordic walking, czyli popularnym maszerowaniu z kijkami. To już bardzo modna forma aktywności, w dodatku bardzo chętnie wybierana przez panie, bo kobiety chętnie sprawdzają się w czymś nowym, w czymś, co na pierwszy rzut oka nie wiąże się z morderczym treningiem - tłumaczą trenerzy nordic walkingu.
Potwierdza to Marta Ulenberg, która w tym roku rozpoczęła studia w Koszalinie. - Bardzo lubię próbować czegoś nowego. Zresztą, jak większość moich znajomych. Ostatnio wybrałam się na trening squasha i okazało się, że to niezbyt skomplikowane na pierwszy rzut oka odbijanie piłeczki o ścianę jest strasznie męczące - śmieje się nasza rozmówczyni. - Ale akurat mnie o to właśnie chodzi, bo muszę dbać o figurę i kondycję.
Idzie rodzina do siłowni
Nie maleje też popularność siłowni, na których już coraz rzadziej można spotkać "rozbudowanych" do granic możliwości mężczyzn. - Dziś to miejsce chętnie odwiedzane przez całe rodziny i tych, którym zależy, żeby po prostu dobrze i zdrowo wyglądać - mówi Jarosław Zwolak, koszaliński nauczyciel i trener specjalizujący się w prowadzeniu ćwiczeń siłowych.
- Każdej osobie na początku aplikuję podstawowe ćwiczenia na niewielkich ciężarach. Uczę przede wszystkim prawidłowej techniki - informuje trener.
Ćwiczyć na siłowni można nawet codziennie, ale z czasem trzeba przechodzić do pracy nad poszczególnymi partiami ciała. Oznacza to, że jednego dnia ćwiczymy mięśnie klatki i biceps, drugiego dnia ramiona, trzeciego dnia nogi. Brzuszki można robić codziennie.
Aleksandra, córka pana Jarosława, która również specjalizuje się w prowadzeniu treningów siłowych, potwierdza, że siłownia to idealne miejsce dla pani i pana. - Ich ćwiczenia różnią się jedynie dźwiganymi ciężarami.
Dla leniuszków... rower
Tym, którzy wolą aktywność przez nieco mniejsza "a", zostają np. rajdy rowerowe. Koszalińscy cykliści spotykają się w każdą środę, sobotę i niedzielę o godz. 10 przed amfiteatrem. - To również doskonały sposób na spędzenie wolnego czasu razem - zachęcają miłośnicy rowerowych wypadów za miasto.


























Kontakt: