Squash na pełnowymiarowym korcie
Choć laikom gra może przypominać tenis, to tylko pozory. Squash od tenisa różni się praktycznie wszystkim. - Są inne rakiety, piłki, gra się w pomieszczeniu, a zawodnicy są obok siebie, a nie naprzeciwko - wylicza Janusz Stasica, instruktor squasha, absolwent wyższych studiów magisterskich na AWF w Katowicach. - Zasady gry są proste. Zawodnik odbija piłkę od ściany, tak by możliwie najbardziej utrudnić przeciwnikowi jej odbicie. Gra się do dwóch lub trzech wygranych setów. Set kończy się po zdobyciu 11 punktów. Można grać rekreacyjnie - przez godzinę.
Co potrzebujemy, żeby rozpocząć przygodę ze squashem? - Na początek sportowy strój i buty do sportów halowych, które nie rysują parkietu - mówi trener. Rakietę i piłeczkę można wypożyczyć od pana Janusza - najlepiej sprawdzić, czy pokochamy squash, zanim zaczniemy inwestować w sprzęt. Wypożyczenie rakiety na godzinę kosztuje 10 zł. Godzina wynajęcia kortu - 40 zł. - Gramy na jedynym pełnowymiarowym korcie w Koszalinie, który ma 6,4 na 9,75 metra - mówi Janusz Stasica.
Co ważne, pierwsze kroki w tej dynamicznej dyscyplinie najlepiej stawiać pod okiem doświadczonego instruktora. - Trzeba nauczyć się odpowiedniej rozgrzewki, dowiedzieć się, jak powinien wyglądać właściwy trening, i nauczyć się rozciągać po zakończeniu gry. To zdecydowanie ogranicza ryzyko kontuzji - tłumaczy pan Janusz. Pierwsza lekcja u trenera jest zawsze darmowa. Kolejne, w zależności od ilości zawodników, kosztują od 35 do 50 zł.
Squash to sport dla każdego. Na treningi do Janusza Stasicy przychodzą mamy z dziećmi, koledzy z pracy i całe rodziny. - Każdy decyduje, czy chce grać bardziej wysiłkowo, czy też rekreacyjnie, czy chce ostro popracować nad kondycją, czy pograć w rodzinnym gronie - tłumaczy instruktor.
O jednym trzeba jednak pamiętać - squash to rewelacyjna rozrywka, która silnie uzależnia. Pan Janusz gra już od ośmiu lat. - Zacząłem w rodzinnym Żywcu. Na południu Polski squash jest zdecydowanie popularniejszy niż w północnej części kraju. Po przeprowadzce do Koszalina bardzo chciałem promować tę dyscyplinę. Planuję stworzyć w mieście halę z czterema kortami i zachęcać do gry najmłodszych koszalinian. Wtedy uda nam się wychwycić i trenować młode talenty - zapowiada Janusz Stasica.
Trzymamy kciuki!
* * *
kontakt
Zadzwoń: telefon do trenera Janusza Stasicy to: 502 060 884
























Kontakt: