Stary szpital jak nowy (wideo)
Pacjenci, którzy za dwa lata trafią do koszalińskiego Szpitala Wojewódzkiego, znajdą się w placówce kompletnie zmodernizowanej. - To będzie szpital w tym samym miejscu, ale zupełnie inny - uważa Stanisław Gawłowski, wiceminister środowiska, u nas - szef rady społecznej koszalińskiego szpitala. Ten skok cywilizacyjny z XIX w XXI wiek kosztować ma 59 mln zł. Na dniach podpisana umowa o dofinansowanie owego kompleksowego remontu z funduszy unijnych oznacza, że ten skok się właśnie rozpoczął.
Operacja na cito,
Główne budynki koszalińskiego szpitala powstały w r. 1913, a kolejne w latach 1939, 1964 i 1976. Fakt, sa ładne, ale w fatalnym stanie technicznym. Od lat jest jasne, że od kompletnej ruiny lecznicę uratować może jedynie potężny zastrzyk pieniędzy, który pozwoli na doprowadzenie jej do standardów obowiązujących we współczesnym lecznictwie. A każdy, kto choć raz był tu pacjentem lub gościem, mógł przekonać się na własne oczy, że do tych standardów jest bardzo daleko. Kiedy więc upadła koncepcja budowy nowego szpitala, zaczęto szukać sposobów na pozyskanie środków na gruntowny remont obecnego. Dwa lata temu udało się, nie bez sprzeciwu środowisk szczecińskich, umieścić projekt modernizacji koszalińskiego szpitala na tzw. liście indykatywnej, zawierającej kluczowe dla województwa inwestycje, które mogą liczyć na dofinansowanie unijne.
- Nasza determinacja była ogromna, bo koszaliński szpital zabezpiecza potrzeby zdrowotne całego Pomorza Środkowego czyli około sześciuset tysięcy mieszkańców, a sami, jako województwo, nie bylibyśmy w stanie udźwignąć takiego obciązenia finansowego - podkreśla marszałek zachodniopomorski Władysław Husejko.
Dzięki owej determinacji 33 mln na planowaną modernizację pochodzić będą ze puli unijnej, jedną czwartą kwoty dołożą władze województwa, resztę stanowić będzie tzw. wkład własny szpitala. - Staramy się o kredyt bankowy na ten cel, a biorąc pod uwagę dobrą kondycje naszego szpitala, nie powinniśmy mieć z jego otrzymaniem problemu - zapewnia dyrektor szpitala Andrzej Kondaszewski. - Wszystko idzie zgodnie z planem dlatego najprawdopodobniej już w drugim kwartale przyszłego roku ruszą roboty.
kompleksowa
Robót tych będzie całe mnóstwo: do końca 2011 r. powstaną bowiem dwa zupełnie nowe, trzypiętrowe pawilony. W jednym mieścił się będzie blok operacyjny z ośmioma salami operacyjnymi, centralną sterylizatornią obsługującą cały szpital oraz oddział neurochirurgii z zapleczem. Do drugiego nowego budynku zostaną przeniesione oddziały wewnętrzne, które dziś znajdują się w obiektach niespełniających wymogów technicznych. Będzie tu też oddział laryngologii i neurologii. W planach jest też stworzenie sieci przeszklonych korytarzy łączących poszczególne oddziały.
- Szpital jest wielopawilonowy, toteż skomunikowanie całości jest dość trudne. Dlatego podjęliśmy decyzję, aby te budynki były "spięte" z budynkiem głównym, w którym znajduje się zakład radiologii - wyjaśnia dyrektor Kondaszewski.
Ostateczny projekt przebudowy Szpitala Wojewódzkiego przygotować ma firma, która zostanie wyłoniona w przetargu na wykonawstwo. Jest już inżynier kontraktu - konsorcjum z udziałem Ekocentrum - Wrocławskiego Ośrodka Usług Ekologicznych i Przedsiębiorstwa Usług Produkcyjnych Ekobud w Koszalinie, który nadzorować będzie wszystkie prace. A ich harmonogram zakłada, że inwestycja powinna zakończyć się pod koniec 2011 r.
i na żywym organizmie
Modernizacja szpitala to największa w historii koszalińskiej lecznicy inwestycja. Ale nie jedyna, jaka ma być realizowana w najbliższym czasie. W czerwcu tego roku wmurowano bowiem kamień węgielny pod budowę Centrum Onkoterapii przy koszalińskim szpitalu. Postawi je prywatny inwestor, ale umowa jest tak skonstruowana, że po 15 latach obiekt stanie się własnością naszej lecznicy. Kolejna inwestycja to budowa specjalistycznego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR-u). Szpital Wojewódzki znalazł się w ministerialnym programie, zgodnie z którym w całej Polsce powstać ma kilkadziesiąt tego typu oddziałów za ok. 400 mln zł. Nasza lecznica otrzymać ma w ramach tego projektu ponad 15 mln, a łączny jego koszt to 21 mln zł.
Reasumując: wkrótce otoczenie szpitala zmieni się w wielki plac budowy. Będzie to nie lada wyzwanie logistyczne, bo w tym czasie pacjenci będą normalnie przyjmowani. - Będziemy starali się, żeby było to jak najmniej uciążliwe, i mam nadzieję, że uda nam się to sprawnie zorganizować - mówi dyrektor Kondaszewski. - Pewnie pojawi się problem wjzadu aut z zewnątrz, ale myślę, że biorąc pod uwagę ostateczny cel, warto znieść te niewygody. Dlatego liczę na wyrozumiałość pacjentów i ich rodzin.




























Kontakt: