Stowarzyszenie Kiwanis uczy alfabetu Braille'a
– Jeśli Pawełek nie nauczy się alfabetu Braille'a, sam sobie w życiu nie poradzi – martwił się Waldemar Przeor, przybrany tata chłopca. 10-letni Paweł Więcko był bohaterem jednej z naszych publikacji. Choruje na wrodzoną jaskrę, ma oczopląs i zanik tęczówek.
Dzieci z podobnymi problemami jest więcej. Pod opieką koszalińskiego koła Polskiego Związku Niewidomych jest ich 22. W październiku ubiegłego roku zapytaliśmy w koszalińskim Urzędzie Miejskim, czy włodarze mogą zorganizować i sfinansować kurs dla potrzebujących maluchów. Wtedy rzecznik prasowy ratusza odpowiedział nam, że będzie to "przedmiotem szybkiej analizy”. Analizowanie najwyraźniej wciąż trwa, bo sprawy w swoje ręce wzięły członkinie Stowarzyszenia Kiwanis International Klub Koszalin.
– Stowarzyszenie ufundowało 30-godzinny kurs nauki zasad pisma punktowego dla dziesięciu dzieci z regionu i ich opiekunów – poinformowała nas Teresa Siwkowska, prezes koszalińskiego koła PZN.
– To dla nas wielka radość – mówił nam w piątek podczas pierwszych zajęć Waldemar Przeor. – Przed synkiem otwiera się przyszłość. Będzie mógł nawet sobie bajkę przeczytać...
Szkolenie udało się sfinansować dzięki wielkim sercom koszalinian, którzy kupili bilety na koncerty włoskiego tenora Francesco Malapeny w listopadzie ubiegłego roku. Imprezę zorganizował właśnie Klub Kiwanis, a "Głos” objął nad nią patronat.



























Kontakt: