Sztuka... prowokacji. Skandal w koszalińskim Centrum Kultury 105!
Prostacki rysuneczek "Pomniki Hybrydowe" zawisnął wyeksponowanym miejscu tuż przed wejściem do Bałtyckiej Galerii Sztuki, gdzie do dzisiaj (12 grudnia) trwa VI edycja wystawy interdyscyplinarnej FALA. Czy ma z nią coś wspólnego?
Na grafice widzimy szkice trzech czołowych "upiększonych" symbolicznymi szmatami monumentów opatrzonych zwyrodniałymi komentarzami.
- Nasz wielki rodak Jan Paweł II, któremu koszalińska Rada Miejska miała wielki zaszczyt nadać tytuł Honorowego Obywatelstwa został opisany jako "zasłużony dla miasta tym, że raz je odwiedził".
- Zaś Józef Piłsudski został okraszony szalikiem, co ma cynicznie przypominać o zesłaniu marszałka na Syberię. Rechotem historii ma być, że jego pomnik stanął w miejscu, gdzie wcześniej stał monument "Zwycięskiej Armii Radzieckiej".
- Wreszcie "rzekomy powrót miasta Koeslin do Polski" i "rzekome wyzwolenie" upamiętnia pomnik XX-lecia, na którym powiewają białe szmaty, co jednoznacznie przywodzi na myśl charakterystyczną instalację artystyczną z października br. Znaczące są zarówno jej nazwa "Rzeźba Hybrydowa", jak i nazwisko twórcy - Robert Knuth, do których R. Knut ze swoimi "Pomnikami Hybrydowymi" jawnie nawiązuje nieudolnie starając się je wyśmiać.
Ten pierwszy jednak w mocno zintelektualizowany sposób przez środki wyrazu artystycznego chciał przez "projekt zasłonięcia pomnika zużytymi bilbordami reklamowymi w sposób bezprecedensowy punktować współczesną ahistoryczną i apolityczną kulturę masowej konsumpcji i zwrócić uwagę na ambiwalentność systemu poprawności kulturowej i politycznej, a także artystycznie zaprotestować przeciwko brzydocie i zwrócić uwagę na dezaktualizację kanonu myślenia politycznego obowiązującego po 1945 roku", czego naśladowca widocznie nie zrozumiał i nie udźwignął bredząc o "próbie innego postrzegania" oraz o "uczłowieczaniu poprzez pozbawienie pompatyczności i patosu".
Uważam za karygodne fakt, że do tej pory nikt nie zwrócił uwagi na ten hańbiący nas wybryk, który godzić powinien i godzi w nasze uczucia. Zastanawiam się, czy naziści nie mieli racji wprowadzając pojęcie "sztuki zdegenerowanej", w tym miejscu albowiem miałaby zastosowanie. Szczególnie boli miejsce wystawienia "dzieła". Miejska instytucja kultury powinna dbać o dobry smak i wysoki poziom, a tych wymagań rzeczony obrazek oględnie mówiąc nijak nie wypełnia. Można się domyślać, że skoro dyrektor CK105 Paweł Strojek pozwolił na wystawienie tego zdegenerowanego wykwitu, to podziela i pochwala niesione przezeń treści. Moim zdaniem do sprawy powinien się odnieść Urząd Miasta i prezydent Piotr Jedliński, ewentualnie wyciągając stosowne konsekwencje.






























Kontakt:
Tak się zastanawiam ...
Czy ktoś tu zwariował???
Kolejny orędownik nawrotu cenzury!
Jeśli w tym wszystkim jest jakowaś prowokacja, bądź nawet aż skandal, to jeśli już sam ten tekst nie jest świadomą prowokacją, tylko czemu mającą służyć, to są one raczej wyłącznie w głowie autora owej notatki, w jego mentalności wiecznego malkontenta. Zdumiewa wszakże absurd argumentacji i sposób odczytania owej grafiki, bowiem wyszukany, wręcz wysublimowany język notatki sugeruje raczej człowieka myślącego, nieźle wykształconego. Nie ma sensu wdawać się w dyskusję z człowiekiem święcie przekonanym o swojej jedynej racji. Nie sposób jednak, nie zwrócić uwagi na wyjątkowo kiepski, by faktycznie nie powiedzieć prostacki poziom argumentacji autora, który wobec wydumanej, wszędzie i we wszystkim wietrzonej opozycji, jest w stanie wygenerować zaledwie stek inwektyw w stylu: „Ordynarna praca w brutalny sposób naśmiewająca się z Roberta Knutha oraz osób i pomników Józefa Piłsudskiego oraz co najgorsze z Błogosławionego Jana Pawła II - Wielkiego Papieża Polaka”, „Prostacki rysuneczek”, „ Na grafice widzimy szkice trzech czołowych „upiększonych” symbolicznymi szmatami monumentów opatrzonych zwyrodniałymi komentarzami” czy wreszcie, „Można się domyślać, że skoro dyrektor CK105 Paweł Strojek pozwolił na wystawienie tego zdegenerowanego wykwitu, to podziela i pochwala niesione przezeń treści”. Odwoływanie się przy tym i jakoby wręcz pochwalanie ideologii, a przynajmniej niektórych dyrektyw faszyzmu, rwanie włosów, pianie o karygodności, zdegenerowanej sztuce, godzeniu w nasze uczucia, etc., dopełnia obrazu spustoszenia jakie w jego logice i moralności poczyniły błędy w wychowaniu! Cóż, nie mamy wyjścia, pisać się wszakże nauczył!
Dziękuję za treściwy komentarz
@Andrzej:Informuję, że tekst był prowokacją, a zawarte w nim tezy stoją w jawnej sprzeczności z moimi rzeczywistymi poglądami. Uważam, że treści zawarte w "Pomnikach Hybrydowych" są nijak kontrowersyjne, wyłączając fakt, że są jawną hiperboliczną zaczepką wymierzoną w R. Knutha, który sam o adekwatną odpowiedź swoimi nie mniej, nazwijmy to oględnie, odważnymi działaniami (patrz: http://www.mmkoszalin.eu/artykul/koszmart-czyli-festiwal-wyglupow), do których to mam ambiwalentne odczucia, sam się prosił.
Cieszę się, że ma pan własne zdanie i potrafi go bronić, czego mu gratuluję. Dziękuję zaś za wplecione w sensowną krytykę słowa pochwały, które zaręczam, że wstydliwą czerwienią zarumieniły me lico i mile połechtały próżne ego.
Jeżeli ktokolwiek, w tym pan, panie Andrzeju, poczuł się urażony, to przepraszam, nie było to moją intencją.
No całe szczęście a5201461, że się odezwałeś ...
Że zaznaczyłeś, że ten tekst jest prowokacją. Bałem się, że postradałeś zmysły. Kamień z serca - tak się nie stało :)
?
Nie rozumiem czemu jeszcze Koszalin współpracuje z Knuthem?
hehehe
Widzę ,ze w światku artystycznym rozpętała się wojna:)