drukuj

Tak tworzono "Ptaki" Hasiora

Kategorie:
Tagi:
Rok 1977. Władysław Hasior prezentuje drewnianą makietę swojej przyszłej instalacji

Dla porządnego efektu podpala każdego z „Ptaków” (w tle widoczny sam twórca).

14 lipca minęła dziesiąta rocznica śmierci Władysława Hasiora, autora najsłynniejszej, koszalińskiej instalacji. Dziś nie brakuje głosów, że „Ptakom” trzeba przywrócić pierwotną kolorystykę.

„Ptaki” Władysław Hasior stworzył na przełomie lat 1977-1980. Ich pierwotna kolorystyka była ciemno-stalowa, a pełna nazwa brzmiała: „Płonące ptaki – tym, którzy walczyli o wolność tych ziem”. Kilka lat później – najprawdopodobniej jeszcze w stanie wojennym – obok instalacji pojawiła się tablica z napisem, że „Ptaki” poświęcone są Ludowemu Wojsku Polskiemu. Co gorsza, jakiś czas temu, w trakcie renowacji rzeźby, została ona pomalowana w kolory, które między innymi bardzo denerwują Zdzisława Pacholskiego, znanego artystę-fotografika. Ten wystąpił do Mirosława Mikietyńskiego, prezydenta Koszalina, aby przywrócić dziełu Hasiora pierwotną nazwę i kolorystykę.

– Chodzi i o szacunek dla pracy wielkiego artysty, i o szacunek wobec nas samych. To my jesteśmy dziedzicami jego pracy i to na nas spoczywa obowiązek dbania o jego rzeźbę – podkreśla Pacholski. – Coraz częściej spotykam się z sytuacją, że do Koszalina przyjeżdża ktoś, kto zna twórczość Hasiora i łapie się za głowę, widząc jak prezentuje się jedno z jego dzieł. Poza tym obecna nazwa to wstyd dla miasta i profanacja dzieła wielkiego artysty. A przecież trochę wysiłku ze strony władz i wszystko będzie wyglądać tak, jaki być powinno. Warto o to zadbać także z tego powodu, że „Ptaki” od ubiegłego roku są wpisane do Krajowego Rejestru Zabytków – dodaje.


Pierwsze „Ptaki” spłonęły doszczętnie

Pacholski doskonale pamięta jak powstawały „Ptaki”. W tym czasie – jako młody fotografik – współpracował z Hasiorem przy tworzeniu dokumentacji rzeźby. – I po jakimś czasie zaprzyjaźniliśmy się. To był wspaniały człowiek i wielki wizjoner – wspomina.
Przygoda Władysława Hasiora z Koszalinem zaczęła się w 1975 roku. Artysta zaprezentował u nas wystawę swoich prac na dzisiejszych terenach podożynkowych. Po wystawie lokalne władze partyjno-samorządowe uznały, że dobrze by było, gdyby Hasior stworzył coś w koszalińskim plenerze. Artysta się zgodził i przez kilka dni objeżdżał całe miasto w poszukiwaniu najlepszego miejsca. W końcu wybór padł na teren, gdzie konstrukcja stoi obecnie (przy ulicy Gdańskiej). Wymyślił też jej wygląd oraz to, że zostanie ona tak skonstruowana, aby mógł zapłonąć w niej ogień. W 1977 roku Hasior wykonał drewnianą makietę „Ptaków” i zademonstrował ją publiczności.

– Pamiętam, że było to jednorazowe wydarzenie, bo oczywiście Hasior chciał też pokazać, jak to będzie wyglądać, gdy rzeźba zapłonie. A że wszystko było z drewna cała makieta doszczętnie spłonęła. Ale widok był kapitalny – opowiada koszalinianin.


Tragedia przy amfiteatrze

Następne trzy lata to ciężka praca artysty. Hasior pierwsze „Ptaki” konstruował w warsztatach Zespołu Szkół Mechanicznych. Potem przeniósł się do Fabryki Urządzeń Budowlanych. Większość rzeczy robił sam, czasem pomagali mi pracownicy FUB-u. W tym czasie mieszkał w małym hoteliku przy ulicy Głowackiego. W końcu – na przełomie sierpnia i września – instalacja została ukończona i odsłonięta.

Wcześniej jednak doszło do tragedii. Tuż przed odsłonięciem koszalińscy dygnitarze zdecydowali, że znacznie lepszym miejscem na ustawienie „Ptaków” będzie skarpa naprzeciwko amfiteatru. I gdy kilka elementów konstrukcji zostało tu ustawionych, kilkuletni chłopczyk tak nieszczęśliwe upadł na jedną z nich, że zranił się śmiertelnie i zmarł. Po tej tragedii szybko powrócono do starego miejsca i instalacja, już w całości, stanęła w miejscu, gdzie można ją obecnie podziwiać.

Zanim ją ustawiono przez kilka dni zwożono tony ziemi, aby usypać właściwiej wielkości kopiec, na którym „Ptaki” umieszczono. Koparki i ciężarówki uwijały się jak w ukropie. Dziś wydaje się, jakby to było naturalne wzniesienie – wspomina Zdzisław Pacholski.

Zdjęcia

  • Rok 1977. Władysław Hasior prezentuje drewnianą makietę swojej przyszłej instalacji
  • Tuż przed odsłonięciem – „Ptaki” z oddali

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać