drukuj

Targi budowlane w Koszalinie bez Koszalina

Targi budowlane

Odwiedzając koszalińskie targi budownictwa zauważyłem dużo stoisk z bankami, agencji nieruchomości, kilka dużych firm budowlanych , trochę gości spoza Koszalina. Niby wszystko fajnie, ale gdzie nasze mikro i małe przedsiębiorstwa budowlane? Czemu miasto w żaden sposób nie chce ich promować?

Władze miasta, według mnie, nie przejawiają żadnych chęci do promowania małych koszalińskich firm. Nigdy (od kiedy sięgam pamięcią - może się mylę)  nie było ze strony naszego miasta  wyrażonej woli współpracy z małym przedsiębirstwami w kwestii targów i promowania koszalińskich firm na regionalnym rynku.

Oczywiście, miasto niekiedy powiadamia o tym, że można sie promowować w czasie targów poza Polską, ale trzeba dostarczyć własne materiały w kilku językach i to jest ok.

Ale dlaczego Koszalin, na wzór innych miast, nie chce promować swojego małego biznesu? Dla  małych firm zatrudniających do 10 osób , wydatek ok 1500 - 2500 zł na wystawienie się na targach to duży wydatek, gdyby miasto na określonych przez siebie warunkach dotowało wystawienie sie takiej firmy  z Koszalina, powiedzmy w 30 - 50 % kwoty, wówczas odwiedzający targi mogliby zapoznać się w większym stopniu z ofertą firm koszalińskich. Taką dotacją  może być np. na  5 m2 powierzchni wystawienniczej . Takie działania miasta uważam , że byłyby w pełni uzasadnione i chyba mało kto zarzuciłby miastu, iż źle wydaje nasze pieniądze.

Dzięki takiemu podejściu małe firmy w większym stopniu istaniałby w świadomości klienta regionalnego, zdobywałyby więcej zleceń, mogłyby utrzymac stan posiadania swoich pracowników, a byc może także w związku z faktem, że zwiększyłyby się ilości zamówień, musiałby zatrudniać więcej pracowników. Korzyści są więc obopólne. Pieniądze wydawane przez mieszkańców zostaja w Koszalinie, firmy moga się rozwijać, ludzie maja pracę , a miasto Koszalin ma pieniądze z podatków od firm.

Miasto może ściągać dużych inwestorów i to jest zrozumiałe, ale miłoby było gdyby zadbało o te małe firmy , które od lat budują prestiż swój i naszego miasta. To te firmy od lat zostawiają podatki w mieście i nie mają z tego powodu jakichkolwiek ulg, więc może czas zacząć promować to co dobre i koszalińskie?

Zdjęcia

  • Targi budowlane
35 lat, rodowity koszalinianin
mack74
Autor:mack74

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
rrekin
rrekin sob., 2011-03-26 19:48

Nic dodać, nic ująć!

Słusznie!! Zamiast prowadzić pozorowane działania w towarzystwie wzajemnej adoracji pod tytułem "Made in Koszalin" i podczas tzw."Śniadań biznesowych", z których notabene (w obu przypadkach) nic nie wynika, trzeba pomagać bezpośrednio w promowaniu małych i średnich firm.
"mack74" ma rację!

Adam Wolski
Adam Wolski sob., 2011-03-26 20:31

Umiesz liczyć? Licz na siebie!

Z tego co pamiętam, to wszelkie targi są imprezą komercyjną, tzn. tak, jak na reklamie zarabia firma reklamowa, tak na targach zarabia ich organizator. Zamiast po raz kolejny oglądać się na Władzę, która mogłaby (?) wykupić takiej małej firmie powierzchnię wystawienniczą, proponowałbym działania w ramach istniejących organizacji: poczynając od owego stowarzyszenia "Made in Koszalin", które niechby pobierało od zrzeszonych w stowarzyszeniu firm składki i wydawało je na wspomaganie takich właśnie form promocji.

A oprócz "Made in Koszalin" jest jeszcze Koszalińska Izba Przemysłowo-Handlowa, Cech Rzemiosł Różnych, Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Gospodarczych i co tam jeszcze...

Niestety, ale społeczeństwo powinno bardziej organizować się samodzielnie i nie liczyć na decydentów.

mack74
mack74 ndz., 2011-03-27 13:50

Moje intencje..

Cechy, Izby, Made n Koszalin - wszystko fajnie ale popatrzcie , kto tam jest? Te same firmy, Ci sami ludzie. Małe firmy w to nie wchodzą bo nie stać ich na pewne rzeczy z tym związane. To jest tylko moje zdanie, każdy ma prawo do swojego - pozdrawiam...

mack74
Adam Wolski
Adam Wolski ndz., 2011-03-27 14:28

Czemuś biedny? Boś...

...głupi. A czemuś głupi? Boś biedny" mówi stare powiedzenie. Dlaczego małe firmy nie wchodzą do tych organizacji? Ja nie wiem. Wiem, że jak się same nie zaczną organizować, jak same nie zaczną sobie pomagać, to niech nie płaczą, że "władza" (gmina, miasto, państwo) im nie pomaga. Spróbuj spojrzeć, jak to wygląda od strony decydentów: wszyscy wokół chcą od nich pieniędzy: na zasiłki, zapomogi, szkoły, żłobki, przedszkola, drogi, służbę zdrowia, policję itd. itp. Chcesz jeszcze do tej kolejki wepchnąć firemki, które może nie dają sobie rady dlatego, że ich pomysł na sukces jest pomyłką?

mack74
mack74 ndz., 2011-03-27 17:05

Skądże znowu...

Skoro miasto wykłada 1,6 mln na AZS , 2 mln na budowę PUP, to nie lepiej wyłożyć je rzeczywiście na coś pozytywnego? (AZS możemy pominąć).

mack74
Adam Wolski
Adam Wolski ndz., 2011-03-27 17:21

Rozrzutność

Tak można skomentować wydatki miasta. Oczywiście, zgodzę się z tym, że z tych wysokich apanaży dla zagranicznych koszykarzy grających z logo Koszalina można by zabrać coś, co bardziej przydałoby się i bardziej należałoby się mieszkańcom miasta. To samo dotyczy finansowania kolejnej biurokratycznej machiny (PUP), która jest potrzebna głównie urzędnikom, a jej wpływ na zmniejszenie bezrobocia jest podobny do wpływu na pogodę ;-)

Ale o to, by było inaczej, muszą zadbać sami zainteresowani.