drukuj

Teraz Muza

Właściciele Muzy: Jarosław Barów (z prawej) i Jarosław Loss

Muzyk, kompozytor, dyrygent, a ostatnio współwłaściciel teatru - Jarosław Barów to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w koszalińskim światku muzycznym.

Zainteresowanie muzyką przejawiał od dziecka. Swój talent szlifował najpierw w koszalińskiej szkole muzycznej, potem w gdańskiej Akademii Muzycznej (jest absolwentem dyrygentury). Juz na studiach prowadził własny band, grał na pianinie, komponował. Po szkole założył orkiestrę, z którą zjechał ponad 50 krajów w obu Amerykach i w Europie. Grał jazz, muzykę klasyczną i rozrywkową.

 

Kabaret, teatr, telewizja

 

Niemal od początku współpracował z Leszkiem Malinowskim i Waldemarem Sierańskim, liderami obchodzącego niedawno ćwierćwiecze kabaretu Koń Polski. Tworzył muzykę i akompaniował im na scenie. - Występowaliśmy chyba w każdym zakątku kraju i w wielu miejscach za granicą, w tym w tak odległych jak Australia - wspomina.

 

Z Malinowskim i Sierańskim współtworzył kilkaset programów telewizyjnych dla Jedynki, TVN-u i Polsatu, w tym popularny program kabaretowy z cyklu "Marian i Hela" oraz parodiujący zachodnie sitkomy serial "Badziewiakowie". Pisał muzykę do osadzonego w śląskich klimatach serialu "Święta wojna" i do kilku filmów fabularnych (m.in. "Ananasy z naszej klasy" i "Święta wojna", którego akcja umiejscowiona została w byłej wsi pegeerowskiej pod Koszalinem).

 

- Sztandarową imprezą są letnie festiwale kabaretu w Koszalinie, podczas których prezentuje się cała plejada polskich grup kabaretowych. Pracowałem przy wszystkich piętnastu festiwalach - dorzuca Barów.

 

Klasyka też mu nie obca

 

Jarosław Barów nie ukrywa, że dobrze czuje się w rozrywce, ale stanowczo nie zgadza się z opinią, że daleka jest mu muzyka klasyczna. - Jeśli weźmie się pod uwagę, że całkiem niedawno ze swoim zespołem towarzyszyłem na scenie Francesco Malapenie, który uchodzi za jednego z największych współczesnych tenorów, to chyba trudno uznać, że jestem niechętny klasycznym rytmom.

 

Mało tego, pan Jarosław zajmuje się propagowaniem klasyki - wraz z sopranistką Renatą Kuczyńska jeździ po Polsce z programem "Od operetki do musicalu".

 

Czas na Muzę

 

Najmłodszym "dzieckiem" Barowa jest Teatr Variete Muza, który założył wspólnie z przedsiębiorcą Jarosławem Loosem. - Przykłady prywatnych scen w kraju już są: własny teatr ma Krystyna Janda, popularnością cieszą się przedstawienia w prywatnym teatrze Capitol w Warszawie. Więc dlaczego nie miałoby się to sprawdzić w Koszalinie! - mówi.

No i się sprawdza. Był już festiwal jazzowy i występy artystów z krakowskiej Piwnicy pod Baranami. Był sylwester, a w weekendy w karnawale - rozrywkowe show "Le Parisien" z nieodzownym kankanem. - A w piątki i soboty po przedstawieniu zapraszamy na zabawę do białego rana.

 

Zdjęcia

  • Właściciele Muzy: Jarosław Barów (z prawej) i Jarosław Loss

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać