Tradycyjnie, czyli hucznie i "na bogato"
PATRONEM cyklu "Teraz ślub" jest:

Tradycyjny ślub w białej sukni i wielkie weselisko. Skąd taki pomysł?
Tomek: - Jakiś czas temu gościliśmy na ślubie naszego kolegi - młodzi zrezygnowali z wesela, zaprosili jedynie najbliższą rodzinę na przyjęcie w domu. Ta sytuacja sprowokowała nas do dyskusji.
Ada: - No i szybko okazało się, że oboje chcemy, aby nasze weselisko było huczne i radosne. Zamierzamy zaprosić wielu gości, również z dalszej rodziny, a także przyjaciół i znajomych. Chcemy, by jak najwięcej ludzi cieszyło się z nami naszym szczęściem.
Bierzecie ślub konkordatowy, a więc tylko w kościele. Czyja to będzie parafia?
Ada: - Żadnego z nas. Zdecydowaliśmy się na kościół pod wezwaniem świętego Ignacego z Loyoli.
Tomek: - Ty zdecydowałaś. (śmiech) Ja chciałem wziąć ślub w katedrze, ponieważ bardzo lubię stare, gotyckie kościoły.
Czyżby doszło do sprzeczki?
Ada: - I to jakiej! W pewnym momencie Tomek nawet zagroził: albo katedra, albo ślubu nie będzie. No i proszę - wyszło na moje. (śmiech)
A dlaczego nie katedra?
Ada: - Bo tam nie ma parkingu dla gości ani dziedzińca, na którym mogliby nam składać życzenia. Jest jakoś tak ciemno i nieswojo Chcę wziąć ślub w kościele jasnym, nowym, przyjaznym, odpowiedniej wielkości i tak dalej. Na szczęście, Tomek dał się przekonać.
Tomek: - To prawda. Wcześniej po prostu kościoła świętego Ignacego nie znałem, nigdy tam nie byłem. Ale kiedy już dotarłem - spodobał mi się. Myślę, że to dobre miejsce, by pojąć Adę za żonę. (śmiech)
Wiem już, że wesele również planujecie bardzo tradycyjne: z typowym polskim jedzeniem, orkiestrą i mnóstwem gości. Nie kusiło was nic bardziej egzotycznego?
Ada: - Może przez chwilę zastanawialiśmy się nad jakąś ekstrawagancją typu szalony pierwszy taniec czy puszczanie lampionów. Chyba jednak brakło nam odwagi
Tomek: - A ja myślę, że tradycjonalizm jest w człowieku. Nie potrzebujemy żadnych dodatkowych "fajerwerków", by świetnie się bawić w tym szczególnym dla nas dniu.
Ada: - Najważniejsze, że oboje chcemy dokładnie tego samego.
Rzmawiała: Agnieszka Gontar


























Kontakt: