Ulica Imprezowa, czy Modrzejewskiej?
Imprezy do bialego rana połączone z interwencjami policji, tak działa pewien lokal w środmieściu Koszalina.
Właścicielka nie szanuje mieszkańców organizując imprezy trwające do białego rana tak jak ostatnia która zakończyła się o godzinie 6. Liczy się tylko pieniądz, nie liczą się mieszkańcy, którzy nie mogą spać po nocach.
Głośna muzyka krzyki i głośne rozmowy gości . Nikogo nie obchodzi że wokoło mieszkają ludzie i ze względu na upały mają pootwierane okna.
Wygląda na to że tutaj rządzą właściciele ,,Centrali Artystycznej " przy cichym wsparciu administracji i niektórych mediow koszalińskich
Policja też niechętnie reaguje na zgłoszenia o zakłócaniu ciszy nocnej w okolicy lokalu i na przyjazd patrolu trzeba czekac od 40 do 60 minut.
Czyżby policjanci czekali aż sytuacja ustabilizuje się sama i nie będą musieli tracic cennego paliwa


























Kontakt:
ulica Modrzejewskiej
Mieszkam przy ulicy Modrzejewskiej tu nie jest problemem Centrala Artystyczna a zbierające się grupy "młodych gniewnych" Niestety miejsce zbiórek to na ogół róg Modrzejewskiej i Płowców tuż przy Centrali Artystycznej. Rozbijane butelki, głośne "rozmowy" zaczepianie przechodniów to nie klienci Centrali. Bardzo dobrze ze temat został rozpoczęty.
UL.Modrzejewskiej
@mktraveller:Niestety ale 99% interwencji policyjnych związanych jest z zakłóceniem ciszy nocnej przez działalność Centrali Artystycznej. To o czym pisze przedmówca czyli zakłócenie ciszy nocnej przez okoliczną mlodzież można między bajki wlożyć. Pozostały 1% to interwencje domowe, zdarzające się wszędzie. Po spacyfikowaniu kilku pseudoprzywódców z tej ulicy i wyrokach sądowych jakie otrzymali na ul.Modrzejewskiej zapanował względny spokój. Została tylko do rozwiązania kwestia Centrali Artystycznej i zakłócania ciszy nocnej przez ten lokal.
Mam nadzieję że ta sprawa zakończy sie zamknięciem lokalu a lokatorzy sąsiadujących budynków będą mogli spać spokojnie przy otwartych oknach.
Rewitalizacja centrum
Z jednej strony mówi się o tym, że Koszalin po zmroku to martwe miasto, władza układa plany, aby po wyprowadzeniu ruchu samochodowego z centrum, mogły rozkwitnąć tam knajpki, a z drugiej strony mamy mieszkających nad tymi potencjalnymi knajpkami ludzi, którzy po zmroku chcą mieć spokój, czemu zresztą trudno się dziwić. "Centrala Artystyczna" jest jednym z nielicznych miejsc, w których właścicielom chodzi o coś więcej niż tylko o sprzedaż alkoholu - są tam regularnie organizowane wystawy i koncerty. Zamknięcie lokalu byłoby dużą stratą dla życia kulturalnego miasta, które nie tylko muzeum i filharmonią stoi.