W naszym mieście rozpoczęły się już komunie
Wczoraj do komunii przystąpiło m.in. 30 dzieci w Kościele pw. Ducha Świętego w Koszalinie i grupa w kościele pw. Świętego Wojciecha. W koszalińskiej katedrze komunie będą natomiast 17 i 24 maja, w sumie weźmie w nich udział 150 dzieci.
Najważniejsze przygotowania są oczywiście w kościele. Jednak w domach też rodziny starają się, aby uroczystość była wspaniała i dziecko zapamiętało ją jak najdłużej.
Wielkim wyzwaniem dla rodziców jest strój. Co prawda w niektórych kościołach dzieci idą do komunii w albach, ale za nie też trzeba zapłacić 150 – 200 zł. Jeśli dziewczynka ma mieć sukienkę, to im ta jest bogaciej zdobiona, tym jest droższa. Ceny – od 500 zł, a za przypominające suknie ślubne trzeba dać i 2 tys. zł. Do tego jeszcze trzeba kupić wianek za 35 – 80 zł. Garnitur dla chłopca to wydatek 500 – 800 zł. Dziecko musi jeszcze mieć różaniec, książeczkę do nabożeństwa, a rodzice muszą się zrzucić na dekorację kościoła, prezenty dla kościoła i księdza. Na to idzie kolejne 150 – 250 zł.
Na przyjęcia komunijne zapraszana jest na ogół najbliższa rodzina.
– Ja organizuję je dla córki w domu. Będzie na nim 17 osób – rodzice, dziadkowie, chrzestni, rodzeństwo, a wszystko przygotować pomoże mi koleżanka – mówi Ewa Sabat z Rosnowa.
Niektórzy jednak robią uroczystości w lokalach.
– Są to przyjęcia na ogół na około 20 osób, na których podajemy obiad z deserem, czyli lodami z owocami – mówi Anna Szwed z restauracji „Arka” w Koszalinie. – Cena wynosi 80 zł od osoby dorosłej i 40 zł za dziecko. Niektóre rodziny przynoszą sobie tort i ciasta. Alkoholu na ogół nie ma.
Osobny temat to prezenty. Dzisiaj to komputery, laptopy, rowery, rolki, a także odtwarzacze MP3/MP4, gry komputerowe, złote łańcuszki, kolczyki, no i oczywiście pieniądze.


























Kontakt: