drukuj
Wiosna
Utworzono: 31-03-2011, godz. 16.29, Ostatnia aktualizacja: 31-03-2011, godz. 19.11
Nazywała się
Wiosna ...
Tańczyła
- wśród kwiatów,
drobnym deszczem
płakała,
kazała grać
świerszczom,
Cały świat
zazieleniła,
pola,
drzewa,
krzewy.
I odeszła...
po cichutku,
nie wiadomo
kiedy,
Cichuteńko - jak wiosna.
Leszek K.

























Kontakt:
Dlaczego?
Wiosna kojarzy się z radością i bujnością życia budzącego się z zimowego snu. Właśnie niedawno nadeszła, a Ty Poeto już ją żegnasz!?
Dlaczego?
Pozwól jeszcze pograć świerszczom, porechotać żabom, poklekotać bocianom, poćwierkać radośnie ptakom, zanim te odgłosy wiosny zamilkną znużone letnimi upałami.
To Ty Beato, miło mi
@rrekin:To Ty Beato, miło mi
Zdradliwa wiosna
Pan Leszek działa na mnie inspirująco: w odpowiedzi na jego wiersz o wiośnie, trochę melancholijny i przeniknięty świadomością przemijania, ułożyłem krótką rymowaną historyjkę mówiącą o tym, że pani Wiosna bywa zdradliwa, w marcu jak w garncu, a kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata:
Dziś, gdy w koszalińskim parku
z ziomalami piwo piłem,
nagle wiosna się zjawiła,
aż się pianą zakrztusiłem.
Włosy miała jasne, tak jak
trunek, którym się raczyłem,
a w jej ciepłych piwnych oczach
na amen się zadurzyłem.
Lecz wiosna bywa zdradliwa:
gdy chłodno na mnie spojrzała,
spytała, jak się nazywam
i... mandat mi wypisała.
Morał więc płynie z tego, com
na własnej doświadczył skórze:
by nie pić piwa w parku,
i wiośnie nie ufać (w mundurze) }:- /
Podoba mi się, dzięki
@Elektrolat:Podoba mi się, dzięki
Kwiecień-plecień!;)
Też byłem w tym parku i widziałem pannę w mundurze. Jednak piwa nie piłem więc miałem trzeźwy i bezstronny ogląd sytuacji, a co zobaczyłem przekazuję Ci szacowny Elektrolacie. Po co miałbyś niepotrzebnie ponosić koszty?
Pomyliłeś się piwoszu,
bo w napoju oprócz piany
są procenty, które czasem,
powodują dziwne stany.
Stąd zwiedziony jasnym włosem,
oraz blaskiem oczu piwnych,
dałeś sobie wcisnąć karę.
Zadurzony i ...naiwny!
Podrzyj mandat na kawałki,
bo wręczyła Ci go panna,
która wcale nie jest wiosną,
lecz przebrana to Marzanna!
:)
Ha ha
Trzy osoby piszące wiersze! Można zakładać sekcję poetycką mmkoszalin ;- )
Już w druku: Antologia wierszy o wiośnie ;-)
Ledwo w Koszalinie wiosna zapachniała,
niewielka poetów grupa się spotkała.
Zamiast usiąść i pogadać,
zaczęli rymy układać,
a redakcja im to wydrukowała:
http://img853.imageshack.us/img853/4933/wiersze.jpg
Ciekawe co zrobią teraz?;)
Raz poeta o wiośnie rymował
aż z tych rymów wiersz zgrabny zbudował.
Tak ustawiał litery,
że mu wyszedł limeryk
A tygodnik go wydrukował.
:)
Wiosna II
Wiesz, zakwitły fiołki
tu niedaleko, koło ławki
przysiądźmy tam - niedaleko wiosny
Miło będzie ją wchłaniać
Leszek K.
Jak wiosna to wiosna...
Witaj Wiosno
Usiądź z nami, na chwilę,
poczęstuj się wierszem,
prosimy, nie odmawiaj,
bo w nim pachnąca łąka,
kwiatów kolorowych gromada,
a nad nią, motyle,
i rój wygłodniałych pszczółek
gra swą wieczną muzykę.
Miło przygrzewa słonce,
drzewa
stroją się kwieciście,
Wiosna -
swą szarą sukienkę
zamienia na letnią
kwiecistą.
Leszek K.
Spójrz
Spójrz w me oczy
co widzisz
jest w nich wiosna
i kwiatów łąka
ptaki plotą swe gwiazda
to wszystko jest w mych oczach
a tam głęboko,
na dnie
Ty tam jesteś na zawsze
Leszek K.
Wiosna nad morzem...
Nad wybrzeżem,
gdzie
plaża z falą morską
odwieczną toczy wojnę,
łabędź
że swą dumą pod pachą,
kroczy
wśród mew drobnicy ,
głowę
trzyma wysoko,
by bractwo - czuło szacunek,
wiedziało,
że o niego tu chodzi,
że on tu przecież najważniejszy.
Mewy
go wokół obsiadły paciorkowato,
czekają z nim
na łaskę człowieka,
na chleba kawałek,
by go podbierać
łabędziom.
Mewy
białe fregaty,
w powietrzu,
zwinne i szybkie,
nie boją się fali
wiatru i sztormu ,
w najgorszą pogodę
wierne morzu
jak by przysięgały.
My tu na zawsze,
Leszek K.
( Mam jeszcze parę o wiośnie, ale boję się że już zanudziłem)