Wodne zwycięstwo
Gwardziści rozegrali to spotkanie grając przez pełne 90 minut bez żadnej zmiany, a dodatkowo w drugiej części gry czerwoną kartką (drugą żółtą) został ukarany Leszek Pazdur.
W 15 minucie bramkę dla koszalińskiego zespołu zdobył Daniel Piszko. Pierwsze minuty to olbrzymi napór na bramkę gości, groźne uderzali: dwukrotnie Chwastek, Feliński, Ismael oraz Mikołajczyk. W okolicy 30 minuty spotkania do głosu doszli gracze Sokoła i w 31 minucie zdobyli wyrównującą bramkę. Pod koniec pierwszej części gry Gwardziści poukładali grę i stwarzali zagrożenie po serii rzutów rożnych, gdzie po jednym z nich gracz gości bliski był pokonania własnego bramkarza.
Początek drugiej połowy to ciągłe ataki Gwardzistów. Najpierw na strzał z dystansu zdecydował się Paweł Wojciechowski, piłka skozłowała przed bramkarzem, odbiła się od słupka i wylądowała w siatce. Kilka minut później dobre dośrodkowanie Nowaka, Daniel Piszko uprzedza bramkarza i 3:1. Ten sam zawodnik strzelił również czwartą bramkę i tym samym skompletował hat-tricka. Ponadto dobre okazje dwukrotnie miał Mikołajczyk oraz Piszko. Pod koniec spotkania w szeregi obronne Gwardzistów wkradło się rozluźnienie, co wykorzystali goście i strzelili drugą bramkę.
W składzie Gwardii zabrakło: Ignaszewskiego, Nadolnego, Szperlaka czy Grodzickiego. Pomimo tego młodzi koszalinianie kierowani przez doświadczonego Jarka Chwastka pokazali sporą wolę walki, olbrzymią ambicję co było widać między innymi w grze Ismaela, który co rusz leżał w olbrzymich kałużach. Warto dodać, że kapitanem zespołu był Bartłomiej Szczepański.
Gwardia Koszalin - Sokół Pyrzyce 4:2

























Kontakt:
Brawo Gwardia. Brawo Jasiu
Są i fotki:) Pozostaje mi tylko powiedzieć jak Dąbczak w klasyku "Nie ma róży bez ognia": Brawo Jasiu:)