drukuj

Zabrzmiały weselne dzwony

Iwona i Piotr Sierotko są szczęśliwym małżeństwem. Ich przedślubne perypetie mogliście państwo śledzić na naszych łamach.

Czy pamiętacie państwo Iwonę Bojarską i Piotra Sierotko? To właśnie im przez sześć kolejnych wydań Teraz Koszalin, poczynając od 26 listopada 2009 r., towarzyszyliśmy w przygotowaniach do ślubu.

Wspólnie zastanawialiśmy się nad listą gości, szukaliśmy między innymi idealnego weselnego lokalu, sprawdzaliśmy, jakie menu weselne proponują koszalińskie restauracje, ile kosztuje wynajęcie orkiestry, fotografa i kamerzysty. Ale chyba najwięcej radości Iwonie sprawiło mierzenie sukien ślubnych w salonie Farage, który był patronem naszego ślubnego cyklu.

Niezapomniane wrażenia

- Och, to było coś wspaniałego - uśmiecha się Iwona Sierotko. - Te suknie są takie piękne, w każdej z nich czułam się jak królewna z bajki. I dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy właściciele salonu Farage w ramach prezentu ślubnego postanowili wypożyczyć mi bezpłatnie suknię moich marzeń. Uważam, że był to niezwykle miły gest, a nie ukrywam, że przy okazji spora ulga dla naszego budżetu ślubnego - śmieje się.

Ślubuję Ci miłość

I wreszcie nadszedł ten niezwykle szczęśliwy i ważny dla nich dzień - 28 sierpnia stanęli na ślubnym kobiercu. Ślub i wesele odbyły się w rodzinnej miejscowości Iwony, w Dębnicy Kaszubskiej. - To był piękny dzień, nawet pogoda nam sprzyjała - wspomina Iwona. - Obawialiśmy się deszczu, tym czasem padać zaczęło dopiero wtedy, kiedy wszyscy goście udali się już na salę weselną.

Państwo młodzi od początku przy organizacji ślubu i wesela zamierzali skorzystać z pomocy rodziny. - Bardzo dziękuję naszym rodzicom za wszelką pomoc - mówi Iwona Sierotko. - To właśnie oni pięknie przystroili kościół, a moja mama zrobiła dekoracje z kwiatów.

- Do ołtarza prowadził mnie tato, co było dla mnie bardzo ważne, kwiatki sypała moja pięcioletnia chrześnica Kasia, a obrączki niósł trzyletni siostrzeniec Maciuś - wyjaśnia młoda małżonka. - Szkoda tylko, że z powodu ogromnych emocji nie wiele pamiętam z tego dnia, muszę poczekać na film z kościoła i wesela - dodaje.

Zabawa do świtu

Weselisko, na które młoda para zaprosiła 80. gości, rozpoczęło się o godz. 18.30 i trwało do świtu. Przyjęcie tradycyjnie rozpoczęło się tańcem nowożeńców. - Bardzo się tego pierwszego tańca obawialiśmy - wyjaśnia Iwona. - Kroki zaczęliśmy ćwiczyć trzy tygodnie przed ślubem, natomiast układ powstał dopiero na dzień wcześniej. Wszystko wymyślaliśmy sami, a tańczyliśmy do utworu Kubika "Psalm dla ciebie" - dodaje. - Wygląda na to, udało nam się zatańczyć tak, jak chcieliśmy, ponieważ dostaliśmy owację na stojąco, ale znowu - żeby mieć pewność, musimy obejrzeć film

Redakcja Teraz Koszalin życzy nowożeńcom wiele szczęścia i pomyślności na nowej drodze życia. Oby wasza przyszłość była równie radosna jak dzień zaślubin!

Zapraszamy przyszłych nowożeńców

Wszystkie przyszłe młode pary, które przygotowują się do ślubu, zapraszamy do pójścia w ślady Iwony i Piotra. Jeśli chcecie, podobnie jak oni, stać się bohaterami naszego kolejnego dodatku ślubnego i podzielić się z innymi swoimi doświadczeniami w przygotowaniach do ślubu, piszcie na adres agnieszka.gontar@mediaregionalne.pl

Para, którą wybierzemy, może liczyć na doskonałą zabawę oraz specjalny prezent ślubny od redakcji Teraz Koszalin

Zdjęcia

  • Iwona i Piotr Sierotko są szczęśliwym małżeństwem. Ich przedślubne perypetie mogliście państwo śledzić na naszych łamach.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać