Zakład Energetyczny: - Dowód osobisty proszę
Sprawa dotyczy kontroli dokumentu tożsamości przy dokonywaniu korekty faktury vat.
Myślałem początkowa że to jakiś żart, aż do chwili kiedy udałem się w celu skorygowania faktury w Zakładzie Energetycznym.
Kiedy oddałem fakturę do skorygowania Panie spojrzały na mnie i padło zdanie: - Dowód osobisty proszę. Przy tak błachej sprawie cała sytuacja wyglądała jak z Mrożka. Dwie groźnie wyglądające urzędniczki kontra petent zakłócający błogi spokój.
Nie mając innego wyjścia pokazałem swój dowód czując się jak gimnazjalista w sklepie monopolowym.
Panie próbowały zasłaniać się przepisami o ochronie danych osobowych, które akurat nie mają zastosowania w danej sytuacji. Nastąpiła urzędnicza interpretacja przepisu .
A tak na marginesie, drogie panie z B.O.K proszę zakładajcie identyfikatory, bo petent nie wie nawet z kim rozmawia.


























Kontakt:
Mamusia...
...za mnie już nie bedzie mogła pójść do ZE i załatwić mojej sprawy?? No niech mnie kule biją!! Coś mi się wydaje, że to chyba niezłe nadużycie ze strony ZE. Jakie może być uzasadnienie legitymowania klienta, który tylko koryguje fakturę? Nie zmienia umowy, nie podpisuje nowej, nie pozywa - jeszcze - do sądu...
Rozumiem, ze osoby niepełnosprawne ruchowo teraz nie będą mogły poprosić sąsiada o pomoc w tej błahej sprawie, bo sąsiad ma inne nazwisko niż na fakturze?!