Zawodówka nie jest zła
Od wielu lat jest pani związaną ze szczególną szkołą - zawodową. Dlaczego?
- Pracuję w tej szkole od 1984 roku, zaczynałam jako nauczyciel. Od początku uważałam, że warto się w tę pracę zaangażować i jej poświęcić. To naprawdę ogromna satysfakcja, kiedy na przykład moi uczniowie - sprzedawcy osiągają sto procent zdawalności na egzaminach zawodowych.
Z tak dużym doświadczeniem zawodowym może pani wiele powiedzieć o swojej szkole
- Szkoły zawodowe, podobnie jak wszystkie inne, na przestrzeni lat się zmieniły. Kiedyś dostanie się tu wcale nie było prostą sprawą. Kiedy działały w Koszalinie duże firmy, takie jak choćby Kazel, klasy o profilu monter półprzewodników mieliśmy wypełnione. Działo się tak dlatego, że firmy potrzebowały wykwalifikowanych pracowników, a moi absolwenci mieli pewność, że po szkole dostaną pracę.
Później się to zmieniło?
- Niestety, przemiany gospodarcze i upadek wielu firm spowodowały, że skończyło się zapotrzebowanie na wykwalifikowanych rzemieślników. Po co więc było szybko kończyć szkołę, skoro szanse na zatrudnienie były znikome? Wielu młodych ludzi decydowało się wówczas na podjęcie nauki w liceum, bo to trochę dłużej trwa.
Jak jest dziś?
- Z tego, co obserwuję, w dużych miastach szkolnictwo zawodowe się odbudowuje. U nas jeszcze nie całkiem, ale pewne zmiany też są zauważalne. Tym bardziej że staramy się dostosowywać naszą ofertę do potrzeb rynku: w tym roku szkolnym po raz pierwszy w Koszalinie uruchamiamy technikum usług fryzjerskich, zakończone maturą. Również w szkole zawodowej mamy kierunki, po których młodzież ma dużą szansę znalezienia pracy, na przykład piekarz, cukiernik, a także klasy techniczne: monter maszyn i urządzeń oraz operator obrabiarek skrawających. Zapotrzebowanie na fachowców w tych dziedzinach zgłosiły u nas firmy Kospel i Tepro. One również zapewniają uczniom praktyki, a później pracę.
A co, jeśli ktoś marzy, by być florystką albo stroicielem fortepianów?
- Również ma taką możliwość - w naszej szkole uczy się przedmiotów ogólnych, a na specjalne kursy szkoleniowe jeździ do innych miast. Kursy oczywiście załatwia szkoła.
Dlaczego warto zostać uczniem szkoły zawodowej?
- Młodzi ludzie często sami nie wiedzą, co chcą w życiu robić, ale pewne uzdolnienia wykazują. Warto więc te talenty wykorzystać - zawód zostaje w ręku na zawsze, a po ukończeniu zawodówki naukę zawsze można kontynuować. Obserwuję poczynania wielu moich byłych uczniów. Na przykład Grzegorz Parysiak, cukiernik, pracownik Świata Lodów, który zdobył mistrzostwo na targach Expo Sweet, jest absolwentem mojej szkoły. Jak widać, zawodówka pozwala rozszerzać horyzonty, a nie je ogranicza.
Rozmawiała: Agnieszka Gontar
* * *
możesz podjąć naukę
Nabór do ZS nr 8 trwa do końca sierpnia. Jednak, jak zapewnia pani dyrektor, wszyscy chętni do kontynuowania nauki w szkole zostaną przyjęci również we wrześniu, a nawet październiku. Więcej informacji na stronie www.zs8.koszalin.pl.


























Kontakt: