drukuj

Słoń

Zdjęcie 1 z 1
Słoń
Słoń autor: oldspais Zdjęcie pochodzi z: Słoń z Awinion a moje przemyślenia dot. sytuacji w kraju
  • Słoń
oldspais
Autor:oldspais

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Andrzej
Andrzej pon., 2010-08-30 19:15

Z kogo się śmiejecie?

Podejrzewam, właściwie jestem pewny, że tego słonia postawiono tam z zachowaniem obowiązujących przepisów prawa. To po pierwsze. Po drugie, słoń ten poza absurdalną pozą, niczego poważnego nie wyraża, jest tylko formą pewnego przestrzennego, artystycznego happeningu, nie jest natomiast symbolem żadnej idei, a tym bardziej wiary. Po trzecie, jak przynajmniej sądzę, nie został tam postawiony na jakąkolwiek okoliczność, tym bardziej tak dramatyczną. Po czwarte, nie sięgają tam zalecenia Jarosława Kaczyńskiego i jego partii. Po piąte, po szóste, etc., można by bowiem wymienić tu jeszcze wiele porównań i przyczyn, tylko na cóż? Cóż by to zmieniło?
Nie znajduję jednak żadnego uzasadnienia dla porównania tych dwóch miejsc i tych dwóch monumentów, tego słonia, z krzyżem przed pałacem prezydenckim. I choć zgadzam się z konstatacją o słabości władzy i nieumiejętności rządzenia, ale nie tylko tego rządu, tej dzisiejszej władzy, bo trudno byłoby wyróżnić choćby uwagą którykolwiek z jego poprzedników, to jednak nie mogę zgodzić się z wywodzeniem, z tej rozróby wokół krzyża, wszystkich innych wymienionych przypadłości. Powiem inaczej, właśnie takie rozróby, które przyrównać można tylko do jakże łatwo uruchamianych dzisiaj akcji protestacyjnych, strajków, etc., generują koszty i znaczące straty, dzięki którym jesteśmy właśnie w tym miejscu, w którym dawno już być nie powinniśmy. Nie bronię żadnego rządu, ale wiele z nich osiągnęłoby znacznie więcej, gdyby nie wspomniane, często nic nie wnoszące protesty, a co znaczące, wzniecanie przeciwko swoim przedstawicielom desygnowanym do pełnienia zaszczytnych funkcji państwowych. W gruncie rzeczy, są to zatem protesty przeciwko sobie, przeciwko swojej słabości i swojej nieudolności. przeciw komu więc protestujemy?