Zegar na koszalińskim ratuszu - niestrudzony czterdziestolatek
Wszyscy go znamy z widzenia. Jest nierozerwalnie związany z koszalińskim ratuszem. Po czterdziestu latach prezentuje się wciąż elegancko i niemal dostojnie, pracuje spokojnie, rzadko się śpieszy, choć zdarzało mu się być niepunktualnym. Bywało, że potrzebował pomocy specjalistów, gdy odmawiał posłuszeństwa. Mowa o zegarze na koszalińskim ratuszu.
Równo czterdzieści lat temu, 5 marca 1970 r. Głos Koszaliński pisał (autor: el-ef):
"O koszalińskim zegarze ufundowanym przez rzemieślników na 25 rocznicę wyzwolenia wojewódzkiego miasta mówiło się dość długo. Ale kiedy wreszcie niemal w przededniu rocznicy przywieziono pod ratusz pokaźnych rozmiarów czasomierz, na pl. Bojowników PPR zebrała się liczna grupa obserwatorów. Wczoraj jeszcze, zanim rozległy się pierwsze dźwięki kurantów, przed ratuszem stało kilkuset koszalinian.
Prezent rzemieślników dla miasta zdobi wieżę ratusza."
Prezent został ufundowany miastu z okazji 25 rocznicy wyzwolenia miasta (dziś mówimy o tym fakcie: zdobycie miasta). Z tej okazji świętował cały Koszalin. Zajrzyjmy znów do tej samej pożółkłej gazety z 1970 r.:
Wczoraj od rana panował w Koszalinie odświętny nastrój. Całe miasto starannie udekorowano, od rana odbywały się rocznicowe imprezy. Uczestniczyli w nich członkowie władz wojewódzkich, z I sekretarzem KWPZPR, tow. Stanisławem Kujdą. Przybył też z Gdańska konsul generalny ZSRR, tow. Iwan S. Borysow. Koszalin otrzymał sztandar ufundowany przez WK FJN oraz Prezydium WRN, który udekorowany został honorową odznaką "Za zasługi w rozwoju województwa koszalińskiego".
W sali Klubu Międzynarodowej Książki i Prasy otwarto wystawę pn. "Koszalin wczoraj i dziś w fotografii 1945-1970".
W ratuszu władze miejskie gościły liczną grupę pionierów polskiego Koszalina. 23 osoby otrzymały honorowe odznaki "Za zasługi w rozwoju województwa koszalińskiego", a najbardziej zasłużonych mieszkańców miasta, instytucje oraz zakłady pracy wyróżniono dyplomami uznania oraz medalami okolicznościowymi. Uroczystym momentem spotkania było wysłuchanie - po raz pierwszy - koszalińskich kurantów zegara ufundowanego miastu przez rzemieślników. Na placu Bojowników PPR o godz. 12 zebrały się tłumy.
Po południu odbył się wiec mieszkańców, a na cmentarzu wojennym i pod pomnikami złożono wieńce i wiązanki kwiatów.
Wieczorem w hali sportowej odbyła się uroczysta akademia."
Referat okolicznościowy (często przerywany oklaskami zebranych) wygłosił na niej I sekretarz KmiP PZPR, przewodniczący KMiP FJN (Frontu Jedności Narodu), tow. Alojzy Malicki. Pozwolę sobie zacytować fragmenty, dla przypomnienia niepowtarzalnego stylu, charakterystycznego dla tamtej epoki:
"Pod kierownictwem Partii dokonana została w ciągu ćwierćwiecza praca na miarę wielu pokoleń. Powstały nowe osiedla mieszkaniowe i nowe zakłady produkcyjne, ośrodki zdrowia, zakłady usługowe, sklepy. Koszalin coraz lepiej spełnia rolę stolicy całego regionu. Jest jeszcze jedna cecha naszego regionu: młodość. W Koszalinie urodziło się już ponad 38 tysięcy dzieci , czyli więcej, aniżeli było mieszkańców przed wojną. (...)
Nikt już, poza zagorzałymi rewizjonistami z Bonn nie próbuje kwestionować polskości naszych ziem i ogromnych osiągnięć. Nie spełniły się nadzieje nacjonalistów w Niemczech zachodnich. (...) Na straży pokoju stoi silna Polska Ludowa, razem z potężnym obozem państw socjalistycznych, ze Związkiem Radzieckim. Zespoleni jednością celów z pierwszym w historii pokojowym państwem niemieckim, Niemiecką Republiką Demokratyczną, możemy spokojnie pracować nad rozkwitem naszej ojczyzny. Dzięki dalekowzrocznej i jedynie słusznej polityce Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, hasło nasze BYLIŚMY, JESTEŚMY, BĘDZIEMY, stało się rzeczywistością.”
W dalszym ciągu uroczystej akademii „równie serdecznie przyjęto przemówienie konsula ZSRR Iwana Borysowa.
W imieniu WK FJN, przewodniczący WK, mgr inż. J. Macichowski wręcza ojcom miasta sztandar dla Koszalina, ufundowany przez FK FJN oraz Prezydium WRN. Znowu rozlegają się gorące oklaski. Ojciec miasta przekazuje sztandar chorążemu, radnemu MRN, T. Zakrzewskiemu. Następuje prezentacja sztandaru. Po jednej stronie – biały orzeł piastowski, po drugiej – herb miasta i napis – Koszalin.
Wszyscy podnoszą się z miejsc, witają sztandar swojego miasta. Rozlegają się dźwięki hymnu narodowego.
Z kolei przewodniczący Prez. WRN,Wacław Geiger dekoruje sztandar honorową odznaką „Za zasługi w rozwoju województwa koszalińskiego”.
Przewodniczący Prez. MRN, J. Bajsarowicz, odczytuje jeszcze gratulacyjne telegramy od zastępcy członka Biura Politycznego KC PZPR,ministra rolnictwa, dra M. Jagielskiego oraz z zaprzyjaźnionej Połtawy.
Część oficjalna dobiegła końca. Na estradzie zaczynają się występy artystyczne. Program wypełniają koszalińskie zespoły z zakładów pracy, szkół i BTD.
Ech, to se ne vrati, jak mawiali towarzysze z bratniej partii ;-)

























Kontakt:
MECHANIZM
Wszystko sie zgadza tym bardziej, że zostało napisane na podstawie starej, dobrej prasy. Poza tym autor jako jedyny w Koszalinie wiedział, nieważne skąd, ile lat ma nasz zegar na ratuszu i podzielił sie to informacja z innymi. Jednak zabrakło informacji, że od tamtego dnia zegar ma już trzeci werk czyli mechanizm.